Ks. prałat Jan Kątny
Zmarł ks. prałat Jan Kątny
Dla mieszkańców Szubina był księdzem instytucją, symbolem czasów, ale jednocześnie był ciepłym, miłym i sympatycznym człowiekiem. Wraz z Jego śmiercią kończy sie pewna epoka. W piątek będzie żegnany ks. prałat Jan Kątny.
Uśmiechnięty, pogodny, przyjazny. Takim go zapamiętają mieszkańcy Szubina.
fot. Remigiusz Konieczka
Ksiądz Jan urodził się 17 czerwca 1923 roku w Bydgoszczy. Jego rodzice mieli siedmioro dzieci, ale dwie córki zmarły w wieku 3 i 4 lat. Ojciec ks. Jana, Izydor Kątny prowadził w Bydgoszczy sklep mięsny, a mama - Marta z domu Muzioł, sprzedawała mięsne przetwory. Po ukończeniu gimnazjum w 1939 r. Jan Kątny został przyjęty do liceum klasycznego bez konieczności zdawania egzaminu, ale nauki nie rozpoczął ze względu na wybuch II wojny światowej. W czasie wojny ks. Jan został wysłany do pracy, a potem na roboty do Niemiec do Karsbaum (dziś okolice Świdwina). Wojna zakończyła się dla niego 5 marca 1945 roku wkroczeniem I Armii Wojska Polskiego do miejscowości, w której pracował. Maturę zdał w 1946 roku. Zaraz po maturze wstąpił do Prymasowskiego Wyższego Seminarium Duchownego w Gnieźnie. Po zaliczeniu dwóch lat filozofii, cztery lata teologii studiował w Poznaniu. Święcenia kapłańskie przyjął z rąk Prymasa Tysiąclecia Stefana kard. Wyszyńskiego 7 czerwca 1952 roku. Miał wtedy 29 lat.
Po święceniach został skierowany do parafii Świętej Trójcy w Strzelnie. Tam, jako wikariusz, sprawował posługę do 1956 roku. Potem został skierowany do parafii Najświętszego Serca Pana Jezusa w Bydgoszczy. Rok później został przeniesiony jako prefekt Liceum Ogólnokształcącego do Polskiej Wsi koło Pobiedzisk. Liceum prowadziły siostry Sacre Coer, dla których był kapelanem i spowiednikiem. 1 lipca 1960 roku znów został wikariuszem, tym razem w parafii pw. św. Jana Chrzciciela w Ostrowie koło Janikowa. Po czterech latach ks. Jan Kątny został administratorem ostrowskiej parafii. Stało się tak, ponieważ ówczesne władze komunistyczne nie uznały go proboszczem. Rezydencja parafii mieściła się w Janikowie i ks. Jan podjął starania o wybudowanie w Ostrowie domu katechetyczno-mieszkalnego. Z powodu piętrzonych przez władze utrudnień projekt był zatwierdzany, ale leżał 10 lat, sama budowa trwała rok i zakończyła się w 1975 roku. W tym samym roku ks. Jan napisał prośbę o zmianę parafii, bo miał dość zmagania się z władzą ludową. Przeniesiony został do parafii św. Wojciecha w Wilkowyi koło Jarocina.
Po pięciu latach Prymas Tysiąclecia powierzył ks. Janowi Kątnemu obowiązki proboszcza w parafii św. Marcina Biskupa w Szubinie i mianował go dziekanem dekanatu szubińskiego, do którego należało siedem parafii. Podczas swojej posługi ks. Jan dokończył budowę domu katechetycznego i dokonał szeregu niezbędnych inwestycji: położono posadzkę granitową w kościele, zakupiono nowe żyrandole, kościół wymalowano, zabezpieczono pod kątem konserwatorskim, postawiona została figura Matki Bożej, kapliczka i nowe krzyże. Powiększony został cmentarz. W czasie stanu wojennego ks. Jan Kątny nie bał się odprawiać mszy św. za Ojczyznę i to mimo nacisków, by nie śpiewać pieśni Boże coś Polskę i nie pokazywać znaku zwycięstwa. W 1985 roku został prałatem. W czasach III RP prezydent Lech Wałęsa odznaczył ks. Jana Kątnego Srebrnym Krzyżem Zasługi. W 2012 roku otrzymał Złoty Krzyż Zasługi. Uhonorowany został też Medalem im. ks. Jana Kleina, Medalem im. Sędziwoja Pałuki, został honorowym kapelanem 16. Pułku Ułanów. 27 czerwca 1998 r. został zwolniony z obowiązków proboszcza w parafii św. Marcina i przeniesiony w stan spoczynku. Przez ostatnie lata mieszkał w tejże parafii jako rezydent.
Ksiądz Jan zmarł 29 grudnia 2014 r. Uroczystości pogrzebowe rozpoczną się 1 stycznia 2015 o 1800 wprowadzeniem do kościoła św. Marcina Biskupa ciała zmarłego kapłana. Następnie 2 stycznia o 11:00 w kościele św. Marcina zostanie odprawiona msza święta pogrzebowa. Pochówek odbędzie się na cmentarzu parafialnym w Szubinie.
Remigiusz Konieczka
Pałuki nr 1194 (53/2014)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze