Reklama

Przemysław Wiatrowski odkrywa pisarza rodem z Jabłówka (zdjęcia)

14/05/2026 20:25

Postać Franciszka Ksawerego Tuczyńskiego nie jest powszechnie znana wśród Pałuczan, ale warto jej się przyjrzeć. Asumpt ku temu dał Przemysław Wiatrowski na spotkaniu z czytelnikami w łabiszyńskiej książnicy.

Wywodzący się z Łabiszyna profesor Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu Przemysław Wiatrowski to polonista, mistrz pięknej mowy i erudyta. W jego duszy niepoślednią rolę odgrywa regionalistyka i rzecz jasna Łabiszyn i jego okolice. Profesor jest też przyjacielem tutejszej książnicy i regularnie spotyka się z jej czytelnikami. Stałym punktem Ogólnopolskiego Tygodnia Bibliotek w Łabiszynie są właśnie spotkania z Przemysławem Wiatrowskim. Takowe odbyło się i w tym roku, bo dyrektorka biblioteki Grażyna Błaszkiewicz nie omieszkała Przemysława Wiatrowskiego zaprosić z kolejną prelekcją.

Tym razem było to spotkanie stosunkowo krótkie, bo potrwało tyle, co godzina lekcyjna, ale za to niezwykle ciekawe i odkrywcze.

Reklama

A zaczęło się od tajemnicy. Profesor wcześniej zapowiedział jedynie, że będzie odkrywał nieznaną szerzej, zapomnianą postać pisarza rodem z gminy Łabiszyn. Nie powiedział jednak, o kogo chodzi.

Sekret odkrył dopiero na spotkaniu w książnicy w czwartkowe, późne popołudnie. Bohaterem jego opowieści okazał się być Franciszek Ksawery Tuczyński, urodzony 1 października 1844 r. w Jabłówku pod Łabiszynem. Informacji biograficznych o tym pisarzu ludowym, nauczycielu i publicyście nie ma specjalnie dużo. Potrzebna jest zapewne szersza kwerenda źródeł, by głębiej poznać jego życiorys. Nie mniej jednak postać jest to bardzo ciekawa i tragiczna. 

Reklama

Ideały Franciszka Ksawerego Tuczyńskiego były przepełnione głębokim patriotyzmem. Bycie im wiernym przez pochodzącego z biednej rodziny humanistę w czasach zaborów nie stanowiło dobrego punktu wyjścia do tzw. robienia pieniędzy na swoich publikacjach. Mimo, że pisał ciekawie, a jego książki były nawet wznawiane. Spotykał się jednak z szykanami władz, np. niemieckiego burmistrza Kiszkowa, gdzie mieszkał przez kilka lat. Pisarz z Jabłówka miał też problemy z alkoholem i prawdopodobnie to właśnie choroba alkoholowa przyczyniła się do jego przedwczesnej śmierci, już w 1890 r.

 Edukację szkolną zaczynał w sąsiadującym z Jabłówkiem Chomętowie. Później był uczniem słynnego gimnazjum w Trzemesznie, którego jednak nie ukończył, bo szkoła ta została zamknięta przez Niemców w wyniku reperkusji popowstaniowych.  Powstanie styczniowe wprawdzie obejmowało swym zasięgiem zabór rosyjski, ale Polacy w zaborze pruskim sympatyzowali z powstańcami. Stąd reperkusje. 

Reklama

Po przerwaniu nauki pracował jako sekretarz adwokacki w Trzemesznie, był również pedagogiem domowym w leżących na Pałukach Górkach Zagajnych. Następnie został powołany do pruskiej armii i choć wróżono mu karierę wojskową, to po 2 latach wrócił do cywila. Uzupełniał swoje kwalifikacje nauczycielskie. Pracował m.in. w Królikowie pod Szubinem, później trafił do wspomnianego Kiszkowa. Obok pracy nauczycielskiej oddawał się publicystyce. Zostawił po sobie dość bogatą spuściznę literacką, bo ponad 40 tytułów, ale obecnie jego książki nie jest łatwo znaleźć na rynku. Łatwiej o to będzie w bibliotekach cyfrowych.

Przemysław Wiatrowski przyznał, że zapewne dłuższa kwerenda pozwoliłaby mu zebrać więcej informacji na temat pisarza z Jabłówka, który nigdy nie zatracił swojej tożsamości regionalnej, bo i grał muzykę ludową, a nawet komponował i także w twórczości literackiej Tuczyńskiego można znaleźć historie z naszego regionu. Ot, choćby powieść Pomorzanie w Gąsawie, osnutą na tle historycznym  zabójstwa Leszka Białego.

Reklama

O ile więc w przypadku Franciszka Ksawerego Tuczyńskiego są jeszcze sprawy do odkrywania przez współczesnych, o tyle dobry początek ku temu dał Przemysław Wiatrowski na spotkaniu w łabiszyńskiej bibliotece.

Karol Gapiński

Miejsce zdarzenia mapa Pałuki Żnin
Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 15/05/2026 07:39
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości