Reklama

Pierwsza porażka i kontuzja Krzynowka

Nie takiego rozwoju wydarzeń spodziewali się kibice, którzy 15 sierpnia przyszli na stadion łabiszyńskiej Noteci, aby oglądać swój zespół w meczu z Lubienianką. Gospodarze przegrali, a na domiar złego kontuzji nabawił się Jakub Krzynowek.

Po dwóch efektownych zwycięstwach miłośnicy futbolu w Łabiszynie liczyli na kolejną wygraną, tym bardziej, że była okazja na zajęcie fotela lidera ligi okręgowej, po tym jak punkty stracił zespół z Brześcia Kujawskiego. Do Łabiszyna przyjechała Lubienianka Lubień Kujawski i jak się okazało stawiła silny opór, prezentując bardziej fizyczny niż techniczny styl gry.
Od początku zaatakowali gospodarze, którzy w pierwszych minutach wypracowali dwie dogodne okazje, ale bardzo dobrze prezentował się bramkarz gości Miłosz Wojtalik. Po jego interwencjach piłka dwukrotnie odbiła się od słupka bramki gości. Tymczasem w 15 min po praktycznie pierwszej groźnej akcji gości piękny strzał z dystansu oddał Kamil Ambrożewicz i piłka wylądowała w siatce Jakuba Bagińskiego. Łabiszynianie starali się odrobić straty, ale uderzenia Tomasza Kośmidra, Marcina Słowińskiego i Piotra Ziółkowskiego nie przynosiły efektu bramkowego. Wreszcie w 44 min po błędzie gości i szybkiej kontrze podanie od Joachima Nowackiego wykorzystał Piotr Ziółkowski, pokonując bramkarza w sytuacji sam na sam i do przerwy było 1:1.
Druga połowa rozpoczęła się podobnie jak pierwsza, gdyż goście ponownie objęli prowadzenie po strzale z pola karnego Rafała Zbońkowskiego. Gospodarze ruszyli do ataku, co jednak sprawiało, że narażali się na grożne kontry Lubienianki, ale dwukrotnie znakomicie interweniował bramkarz Jakub Bagiński. Kolejne akcje i strzały piłkarzy Noteci także nie przynosiły efektu, a wszystko przypominało uderzanie głową w mur. Szyki trenerowi Tomaszowi Kunickiemu pokrzyżowała dodatkowo kontuzja kolana ofensywnego zawodnika Jakuba Krzynowka, który po wejściu na boisko grał zaledwie kilka minut, dlatego konieczna była kolejna zmiana. Najlepszą okazję do wyrównania już w doliczonym czasie gry miał Wiktor Dąbrowski, który mając przed sobą tylko bramkarza nie trafił w bramkę i 3 punkty pojechały do Lubienia Kujawskiego, a Noteć doznała pierwszej porażki w tym sezonie.
W kolejnym meczu łabiszynianie zagrają na wyjeździe z GKS Baruchowo.

Bartosz Woźniak, 16 VIII 2020

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama