Reklama

Pokonali niepokonanych

Mimo że łabiszynianie przegrywali do przerwy z faworyzowaną Notecianką, w drugiej połowie zdobyli dwa gole i odnieśli prestiżowe zwycięstwo. Dla zespołu z Pakości była to pierwsza porażka w tym sezonie.

W sobotę 14 listopada za ogrodzeniem stadionu w Łabiszynie zgromadziło się sporo osób chcących zobaczyć mecz swoich ulubieńców ze współliderującą w tabeli ligi okręgowej Notecianką Pakość. Kolorytu temu spotkaniu dodawał fakt, iż w drużynie z Pakości występuje obecnie czterech wychowanków Noteci, a mianowicie grający trener Kamil Kala, Przemysław Strzesak oraz bracia Łukasz i Mateusz Gryglewiczowie. Niestety dla dobra widowiska piłkarskiego, ten ostatni nie mógł zagrać, gdyż w meczu z Tłuchovią doznał poważnej kontuzji ścięgna Achillesa i po przebytej operacji będzie pauzował przez kilka miesięcy. Był jednak obecny na rodzimym stadionie i z ławki rezerwowych wspierał kolegów z obecnej drużyny, w której zresztą kilka lat temu już występował. Jakby powiązań między klubami było mało, przed bieżącym sezonem do Noteci właśnie z pakoskiego klubu wrócił inny wychowanek Marcin Słowiński.

Wprawdzie kibice z powodu obostrzeń związanych z pandemią koronawirusa na trybuny nie mogli wejść, ale widzieli wszystko, co dzieje się na boisku, gdyż taki jest już urok łabiszyńskiego stadionu, że niewysoki płot nie przeszkadza w oglądaniu meczu. Wszyscy byli więc zadowoleni.

Reklama

Mecz od pierwszych minut toczył się pod dyktando gości, jednak nie była to przygniatająca przewaga, gdyż Noteć postawiła twarde warunki w grze defensywnej i wyprowadzała groźne kontry. Okazje do zdobycia goli były z obu stron, lecz napastnikom brakowało skuteczności. Dopiero w ostatniej akcji pierwszej połowy Notecianka dopięła swego. Zawodnicy gospodarzy myśleli już chyba o zejściu do szatni, kiedy podanie od Kacpra Mozgawy wykorzystał Norbert Rościszewski i z bliska trafił do bramki strzeżonej przez Jakuba Bagińskiego. Do przerwy było zatem 0:1.

Po zmianie stron Noteć nie miała już nic do stracenia, dlatego trener Tomasz Kunicki desygnował do gry większą liczbę zawodników ofensywnych, co przyniosło efekt w 70 minucie, kiedy po akcji Piotra Ziółkowskiego piłka trafiła do Tomasza Kośmidra, a ten strzałem z pola karnego w długi róg doprowadził do wyrównania. W 77 min w podobnych okolicznościach i po asyście Piotra Ziółkowskiego do siatki trafił Marcin Słowiński, który dobił niedawnych kolegów ustalając wynik na 2:1 dla Noteci. W ostatnich minutach grający już bez Kamila Kali goście wypracowali kilka okazji do zdobycia gola, ale znakomicie interweniował Jakub Bagiński i wynik już się nie zmienił.

Reklama

Więcej zdjęć w naszej galerii.

Bartosz Woźniak, 15 XI 2020


Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama