Reklama

Przełamanie Dębu z Szubinianką

Barcinianie lubią ostatnio wyniki 3:1, bo to już trzeci tej wiosny w takim stosunku, ale tym razem zakończony na ich korzyść. To pierwsza wygrana Dębu od października ubiegłego roku, tym ważniejsza, że w meczu derbowym. Pewne zwycięstwo odniosła z kolei Noteć Łabiszyn, choć o pierwszej połowie piłkarze i kibice chcieliby jak najszybciej zapomnieć.

W środę 12 maja kolejne zaległe mecze rozegrały drużyny z naszego regionu. Grają obecnie praktycznie co trzy dni, gdyż w okresie zawieszenia rozgrywek amatorskich z powodu pandemii, ich mecze były przekładane.

DERBY DLA DĘBU I PORAŻKA Z PIASTEM

Na sztucznej murawie w Barcinie przy pięknej pogodzie doszło do meczu derbowego pomiędzy miejscowym Dębem a Szubinianką. Obie drużyny nie mogą być pewne utrzymania w lidze okręgowej, a zwłaszcza szubinianie są w trudnej sytuacji, mając dużą stratę punktową do rywali. Mecz od początku był wyrównany, choć przez pierwsze dwa kwadranse żadnemu z zespołów nie udało się stworzyć klarownych okazji do zdobycia gola. Kilka stałych fragmentów gry też nie przyniosło efektów. Wreszcie w 31 minucie wynik otworzyli goście, kiedy rzut karny wykorzystał Paw e ł Jakubowsk i, pokonując bramkarza Tomasza Wachowiaka. Barcinianie ruszyli do ataku i wypracowali dogodne okazje do wyrównania, ale zmarnowali je Borys Skowroński i Daniel Nowakowski. Ze strony szubinian okazję miał tuż przed przerwą Bartosz Musiałek, ale jego strzał głową minął bramkę i do przerwy było 0:1.

Reklama

Od początku drugiej połowy zaatakował Dąb i już w 48 minucie Konrad Polawski doprowadził do remisu, strzelając gola swojej niedawnej drużynie. Z upływem czasu przewaga gospodarzy była coraz większa, co udało im się potwierdzić w 78 minucie, kiedy Konrad Janiszewski wyprowadził Dąb na prowadzenie 2:1. Zwycięstwo barcinian przypieczętował już w doliczonym czasie gry Oliwier Kurant, który strzałem w długi róg pokonał Przemysława Pawlaka, zdoby wając swojego debiutanckiego gola w seniorach i ustalając wynik na 3:1. Tym samym Dąb złapał drugi oddech, oddalając się od grupy pościgowej.

Podczas następnego meczu u siebie kibice będą mogli już zająć trybuny w 25% procentach, a nie jak do tej pory dopingować swoją drużynę zza ogrodzenia.

Reklama

Tymczasem w minioną niedzielę 16 maja barcinianie grali kolejny bardzo ważny mecz wyjazdowy z rywalem walczącym o utrzymanie, czyli Piastem Kołodziejewo. Spotkanie było bardzo wyrónane, a wynik otworzyli gospodarze w 17 min po strzale Dawida Pietrykowskiego. Jeszcze przed przerwą w 38 min wyrównali barcinianie, a strzlcem gola był Bartłomiej Dreżewski. Druga połowa była równie wyrównana, a losy meczu rozstrzygnęły się już w doliczonym czasie gry, kiedy do siartki Dębu trafił Jakub Jaszcz i cenne trzy punkty zostały w Kołodziejewie.

ZACZĘLI GRAĆ PO PRZERWIE

Reklama

O tej samej porze 12 maja zespół Noteci podejmował Zjednoczonych Piotrków Kujawski, którzy kilka dni wcześniej sprawili niespodziankę, wygrywając w Barcinie. Podobnie rozpoczął się mecz w Łabiszynie, gdzie do przerwy sensacyjnie było 0:1 po trafieniu Filipa Waśkiewicza, który pokonał bramkarza Borysa Stremlaua, zastępującego między słupkami Jakuba Bagińskiego. Po przerwie gospodarze wyszli na boisko odmienieni i już w 47 minucie Kamil Koronowski wyrównał na 1:1. Kilka minut później było już 2:1 po strzale Oskar a Raczkowski ego. Przewaga łabiszynian rosła z każdą minutą, czego efektem były dwa gole Piotra Ziółkowskiego w 69 i 74 minucie , który już w doliczonym czasie gry asystował Marcin owi Słowi ń ski emu przy golu na 5:1. Wynik znów mógł być wyższy, ale piłkarze Noteci wykorzystują w tym sezonie mniej więcej jedną trzecią wypracowanych okazji, choć tym razem mogli się czuć zmęczeni po sobotnim meczu z liderem - Łokietkiem Brześć Kujawski. Niemniej jednak łabiszynianie wrócili na czwarte miejsce w tabeli, a mają jeszcze do rozegrania zaległy mecz z Goplanią Inowrocław.

Łabiszynianie kontynuowali dobrą passę w sobotę 15 maja, kiedy wybrali się na mecz do trudniejszego rywala, a mianowicie LTP Lubanie. Już w 10 minucie podanie od Kamila Skonieczki wykorzystał Piotr Ziółkowski i było 0:1. Mimo jeszcze kilku okazji Noteci, takim wynikiem zakończyła się pierwsza połowa, a gospodarze stracili dodatkowo w 41 min zawodnika po czerwonej kartce. Otrzymał ją Kamil Trzeciak za ostry faul na Łukaszu Retlewskim. Gospodarzom gra w osłabieniu nie przeszkodziła w doprowadzeniu do remisu na początku drugiej połowy, kiedy w 49 minucie strzałem głową do siatki trafił Łukasz Różański. W kolejnych minutach zdecydowanie przeważali goście, którzy dopięli swego w 80 min, kiedy na 1:2 ustalił wynik meczu niezawodny snajper Piotr ZIółkowski, zdobywajac swoją 27 bramkę w sezonie.

Reklama

W innym spotkaniu zaległym ligi okręgowej 12 maja Mień Lipno pokonał Tłuchovię Tłuchowo 2:0.

Bartosz Woźniak, 13 V 2021

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama