Kobieta zasłabła i straciła przytomność podczas wesela w Chomiąży Szlacheckiej. Pomoc potrzebna była jak najszybciej, a najbliżej mieli strażacy z OSP w Nowejwsi Pałuckiej. Dlatego to oni ruszyli pierwsi na ratunek.
Jak informuje zastępca dowódcy Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej w Komendzie Powiatowej państwowej Straży Pożarnej w Żninie, kpt. Hubert Kurowski, w środę 3 czerwca w Herbarium w Chomiąży Szlacheckiej odbywała się uroczystość weselna. Podczas imprezy, po 22.00 zasłabłą jedna z bawiących się osób. Była to 41-letnia kobieta.
Ponieważ akurat najbliżej się znajdująca karetka pogotowia z zespołem ratownictwa medycznego była dość daleko, zadysponowany został na miejsce zastęp OSP Nowawieś Pałucka. Było wiadomo, że strażacy z sąsiedniej miejscowości dotrą na salę weselną szybciej, niż pogotowie, a pomoc była potrzebna jak najszybciej.
Po dotarciu na miejsce druhowie zastali 41-latkę nieprzytomną. Sprawdzili funkcje życiowe i zabezpieczyli chorą. Niedługo później przyjechała też karetka. Zespól ratownictwa medycznego udzielił kobiecie dalszej pomocy. Zapadła decyzja, że należy pacjentkę zabrać do szpitala. Kobieta została odwieziona do pałuckiego Centrum Zdrowia w Żninie.
Karol Gapiński
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze