Walczący o utrzymanie w klasie A piłkarze Zagłębia rozegrali w ciągu trzech dni dwa mecze z dwoma faworytami do awansu. Przegrali na wyjeździe z Dębem Bąkowo, a pokonali u siebie Noteć Gębice.
Duże ryzyko podjęli piechcinianie, planując pojedynki z bardzo trudnymi rywalami w tak krótkim czasie. Najpierw pojechali w czwartek 6 maja na zaległy mecz z Dębem Bąkowo, który przegrali 0:2, choć przy lepszej skuteczności mogli zdobyć co najmniej punkt.
Już dwa dni później, w sobotę 8 maja podejmowali innego z faworytów do mistrzostwa w klasie A, czyli gębicką Noteć. Mecz był bardzo wyrównany, obie drużyny wypracowały po kilka sytuacji strzeleckich, ale bardzo dobrze spisywali się bramkarze: Sławomir Dudek (Zagłębie) i Bartosz Kurowski (Noteć). Ze strony piechcinian w drugiej połowie najlepszą okazję po zagraniu Joachima Nowackiego miał Eryk Trawka, ale z kilku metrów strzelił nad poprzeczką. Kiedy wydawało się, że mecz zakończy się bezbramkowym remisem, który nie cieszył raczej nikogo, choć byłby większym sukcesem dla gospodarzy, w 90 minucie doszło do zmiany wyniku. Po zamieszaniu w polu karnym najsprytniej zachował się bardzo dobrze wiosną dysponowany Jakub Ślebioda i płaskim strzałem ulokował piłkę w siatce. W doliczonym czasie gry goście zerwali się jeszcze do ataku, przy rzucie rożnym kolegów w polu karnym wsparł nawet rosły bramkarz Bartosz Kurowski, który był blisko zdobycia gola, ale obrońcy Zagłębia zdołali wybić piłkę. Tym samym piechcinianie zdobyli cenne 3 punkty, które przybliżają ich do utrzymania się w klasie A.
Więcej zdjęć w naszej galerii.
Bartosz Woźniak, 8 V 2021
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze