Na duże nerwy narazili kibiców piłkarze Zagłębia w ostatnim meczu rundy jesiennej klasy A. W drugiej połowie odrobili dwubramkową stratę, a wyrównującego gola zdobyli w ostatniej akcji meczu.
Po siedmiu przegranych meczach piechcinianie mogli cieszyć się ze zdobycia punktu, choć z pewnością liczyli na dużo więcej w meczu na własnym stadionie z LZS Kościelec Kujawski. Piłkarze Zagłębia zawiedli przede wszystkim w pierwszej połowie, kiedy oddali inicjatywę gościom, a ci skrzętnie z tego skorzystali, zdobywając dwa gole po strzałach Radosława Jardanowskiego i Roberta Szutkowskiego. Ze strony piechcinian najlepszą okazję miał Rafał Nowak, ale z kilku metrów strzelił głową nad poprzeczką. Efektu nie przyniosły także uderzenia z dystansu, które były albo niecelne, albo zbyt lekkie.
Po przerwie gospodarze ruszyli do zdecydowanych ataków i zepchnęli rywali z Kościelca do głębokiej defensywy, wypracowując liczne sytuacje strzeleckie. Goście długo jednak przetrzymywali ten napór, skutecznie blokując strzały w polu karnym bądź dobrze interweniował bramkarz. Skapitulował dopiero po pięknym i silnym uderzeniu z rzutu wolnego Pawła Marciniaka, który w ten sposób zdobył w 70 minucie kontaktowego gola. Piechcinianie ambitnie grali do końca, a szczęście uśmiechnęło się do nich w ostatniej minucie doliczonego czasu gry, kiedy po dośrodkowaniu Pawła Marciniaka piłkę do siatki skierował Eryk Trawka i mecz zakończył się remisem 2:2, dzięki czemu piłkarze Zagłębia przerwali fatalną serię porażek.
Zagłębie Piechcin - LZS Kościelec Kujawski 2:2 (0:2); Zagłębie: Nowakowski, Kwiatkowski, Juszczyk, Zieliński, Nowak (46 min Pawlak), Trawka, K. Wiktorowicz, M. Wiktorowicz, Dziennik (46 min Lubiak), Pacia, Marciniak.
Więcej zdjęć w naszej galerii.
Bartosz Woźniak, 22 XI 2020
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze