Reklama

Zalane rondo i szkolna piwnica w Żernikach

28/07/2025 15:10

Dyrektor szkoły najbardziej boi się sytuacji, gdy obfite ulewy przychodzą w środku nocy. To deszcz nawalny, gdy w szkole nie ma już żadnych pracowników, może spowodować zalanie piwnicy, a może i jeszcze gorzej - biblioteki w szkole. Jednak także równomierny, obfity deszcz może stanowić zagrożenie. Odwodnienie przy rondzie nie do końca radzi sobie z problemem.

27 lipca, a zwłaszcza 28 lipca nad wieloma miejscowościami na Pałukach pada obfity deszcz. Są to przeważnie opady równomierne, ale czasami bardzo obfite. Na szczęście nie było tak wielu podtopień obiektów i ulic, jak to bywa w przypadku deszczów nawalnych. Niemniej jednak po raz kolejny potwierdził się problem z odwodnieniem ronda na drodze powiatowej w Żernikach, bo skrzyżowanie to i tak zostało w dużej części zalane.

Przy rondzie znajduje się Szkoła Podstawowa im. Powstańców Wielkopolskich. O 7.10 jechał do niej, do pracy dyrektor Paweł Czechowski. Widząc, że woda już częściowo zalała rondo domyślał się, że problem może być także w piwnicy szkolnej. Dwa lata temu, gdy przechodziły dość często burze z nawalnym deszczem, dochodziło wielokrotnie do zalewania piwnicy w szkole, w której znajduje się piec centralnego ogrzewania i opał do niego w postaci ekogroszku. Piec jest zakupiony nie tak dawno, więc póki co szkoła nie zmienia jeszcze tego źródła ciepła. Niestety, nie bez wpływu na stan pieca, a także na wilgotność opału pozostają zalania piwnicy. Bywało właśnie dwa lata temu, że strażacy interweniowali z pompami po 2-3 razy dziennie w tej kotłowni. Jedna z interwencji miała miejsce tamtego lata nawet w dniu zakończenia roku szkolnego. A przecież szkoła w Żernikach sama też posiada pompę, którą uruchamia, gdy woda wdziera się do piwnicy

Reklama

- Niektórzy się z nas śmieją mówiąc: "no jak to jesteście zalewani? Przecież szkoła jest na górce" Tak, rzeczywiście, ale woda po deszczu stoi na skrzyżowaniu i wypełnia rów, który oddziela budynek od ronda i przenika gruntem do naszej piwnicy. dzisiaj rano, jadąc do szkoły widziałem, że woda już się zaczyna gromadzić na rondzie, więc zaraz też kotłownię. O ile już nie zalała. W szkole już od 6.00 jednak był pan woźny, więc miałem ten spokój, że już na pewno ma on to pod kontrolą. Mimo to wezwałem straż pożarną - opowiada dyrektor Paweł Czechowski.

Jak mówi kpt. Hubert Kurowski z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Żninie, na miejsce zadysponowano 2 zastępy OSP Świątkowo i 1 zastęp OSP Tonowo. Woda w piwnicy stała na około 5 cm, a i rondo było częściowo zalane. Druhowie zadziałali przy przy pomocy pomp i około 9.00 było już całej interwencji.

Reklama

W związku z licznymi zalewaniami dyrektor szkoły i Leszek Grzeczka, burmistrz Janowca Wielkopolskiego już wcześniej rozmawiali z przedstawicielami Zarządu Dróg Powiatowych w Żninie. Być może przyczyną nieodprowadzania wody z ronda w Żernikach jest to, że odpływy podłączone zostały do studzienki, o której myślano, że historycznie ona była studzienką kanalizacji deszczowej. Tymczasem to mogła być stara studnia do czerpania wody. Dlatego teraz ona nie spełnia funkcji odwodnieniowych. Potrzebna byłaby wizja lokalna i opracowanie jakiegoś wyjścia z sytuacji, w miarę taniego i skutecznego. Dyrektor Paweł Czechowski zaznacza, że na szczęście do tej pory nie doszło do podtopień w bibliotece szkolnej, ale ona jest w części budynku znajdującej się też w pobliżu miejsca, gdzie gromadzi się woda po deszczu. Jest tam jeszcze między ścianą a rondem chodnik, który nieco blokuje wodę. Raz, kilka lat temu była sytuacja, że woda ta zbliżyła się do budynku, ale szybka interwencja strażaków i pracowników szkoły, w tym ułożenie worków z piaskiem zapobiegło zalaniu szkolnego księgozbioru.

Starosta żniński Zbigniew Jaszczuk powiedział, że nie miał do tej pory sygnałów w sprawie zalewanego ronda w Żernikach. rano jadąc do pracy też nie widział, by rondo było zalane. Po trzecie, o ile kanalizacja radzi sobie z równomiernymi opadami takimi, jak 28 lipca, to gdy przychodzą deszcze nawalne, to żadna kanalizacja nie jest w stanie takiej masy wody odbierać od razu.

Reklama

Dyrektor Zarządu Dróg Powiatowych w Żninie Adrian Kubicki również uważa,  że przy obfitych opadach woda nie jest w stanie spłynąć od razu. W związku z sytuacjami w poprzednich latach  i tak podjęto już działania, które nieco polepszyły sytuację. ZDP będzie się jeszcze przypatrywał tematowi.

Poniedziałkowy ranek, o ile był w miarę spokojny dla strażaków w pozostałych gminach powiatu żnińskiego, to faktycznie pracowity dla tych z gminy Janowiec Wielkopolski. Oprócz bowiem pompowania wody z zalanego skrzyżowania i piwnicy w szkole w Żernikach, 1 zastęp OSP, tyle że z samego Janowca Wielkopolskiego, działał już od 4.35 w związku ze zgłoszeniem o przewróconym drzewie na drodze w Brudzyniu, w kierunku Wągrowca. Rzeczywiście strażacy mieli co tam sprzątać, ale na szczęście drzewo spadając na drogę nikomu nie uczyniło krzywdy. 

Reklama

Karol Gapiński

Miejsce zdarzenia mapa Pałuki Żnin
Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 28/07/2025 15:20
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości