Reklama

36 drzew? 3 gałęzie?

Skórki

    36 drzew? 3 gałęzie?

      W prokuraturze zostało złożone kolejne zawiadomienie w sprawie wycinki krzewów na prywatnym gruncie, przez który prowadziła droga dojazdowa na łąki we wsi Skórki.

     W poprzednim numerze poinformowaliśmy o złożeniu przez Piotra Stefaniaka 14 stycznia 2002 roku w Prokuraturze Rejonowej w Szubinie z siedzibą w Żninie pisma, w którym zawiadamia o przestępstwie dokonanym na jego własności. Przytacza on tam fakt, że Mieczysław K. i Józefa B. bezprawnie zajęli część jego własności i wytyczyli na niej drogę wydając polecenie wycięcia 36 drzew.

     16 stycznia Piotr Stefaniak udał się ponownie do prokuratury, gdzie złożył kolejne zawiadomienie. Dotyczy ono - jak twierdzi właściciel łąki - fałszowania akt dotyczących jego sprawy przez funkcjonariusza policji z Rogowa.

Reklama

     Jak czytamy w zawiadomieniu, wezwana przez niego policja nie chciała pisać protokołu ze szkody, gdy dowiedziała się, kto dokonał (padło nazwisko Józefy B. i Mieczysława K.) wytyczenia drogi na jego własności i wycięcia 36 drzew. Według słów Piotra Stefaniaka, musiał wzywać policję dwa razy. Policjanci przyjechali dwa razy, ale nie chcieli spisać protokołu. Wtedy Piotr Stefaniak udał się do komendy Powiatowej Policji i po rozmowie z zastępcą komendanta powiatowego policji w Żninie Piotrem Stachowiakiem, policjanci z Rogowa przyjechali, by spisać protokół. Zastępca komendanta Piotr Stachowiak powiedział nam, iż nie pamięta czy rozmowa z Piotrem Stefaniakiem miała miejsce, czy nie.

     Piotr Stefaniak wycinkę ocenił na około 36 drzew (wierzby i olchy) po lewej stronie jego działki, a nie po prawej, o co wnioskował. Taka sama ilość występuje w dokumentach w prokuraturze i na policji, gdzie mówi się o 1,5 do 2 metrów sześciennych drewna.

Reklama

     Innego zdania jest Mieczysław K. który uważa, że w trakcie przycinania krzewów na łące Piotra Stefaniaka przycięte zostały zaledwie 3-4 gałęzie, co stwierdził w dwa dni po dokonaniu przycięcia. Inne gałęzie tam leżące to efekt wycinki gałęzi drzew rosnących na drodze gminnej na polecenie geodety wykonującego pomiary.

     Natomiast Piotr Stefaniak podaje, że ścięte zadrzewienie usuwał przez dwa dni, a gałęzie ścięte przy pomiarze leżą na jego gruncie do dziś, gdyż nie stanowią jego własności, ścięte były z drzew rosnących na gminnej drodze. W aktach, jakie znajdują się w prokuraturze, zamieszczone są zdjęcia stosu stanowiącego efekt wycinki.  

Reklama

     W celu udowodnienia swoich racji zarówno Mieczysław K. jak i właściciel łąki proponują po stopnieniu śniegu odszukanie pni i korzeni po ściętych drzewach. Efekt tej wizyty przedstawimy w kolejnych numerach.

     Jak twierdzi Mieczysław K., jest on zagorzałym przeciwnikiem wycinki drzew, zwłaszcza w Skórkach, gdzie ich brakuje. Jak dalej twierdzi, nie był on członkiem komisji, która uczestniczyła w wytyczaniu drogi, był on tam w roli właściciela sąsiedniego terenu, leżącego po drugiej stronie właściwej drogi gminnej. Z polecenia wójta na miejsce wycinki przybył Wojciech C. i Józefa B.

Reklama

     Bohaterów naszego artykułu poruszyły także słowa Józefy B., która w rozmowie z reporterem Pałuk stwierdziła, że w dniu wycinki dzwoniła do Stefaniaków i rozmawiała z matką gospodarza, którą powiadomiła o godzinie wizyty na gruncie syna.

     Jadwiga Stefaniak - matka gospodarza - nie zgadza się z twierdzeniem Józefy B. Jak mówi Jadwiga Stefaniak, ta sprawa jest do udowodnienia i zastanawia się nad jej rozwiązaniem w sądzie.

Sylwia Wysocka  

Pałuki nr 518 (4/2002)

 

 

 

Inne teksty na ten temat:

Reklama

Droga przesunęła się naturalnie

Droga się przesunęła, właściciel gruntu nie chce

Wycięte drzewa nie z tej strony łąki

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości