Pieniędzy na szkoły podstawowe wydajemy tyle, że starczyłoby na przeznaczenie jednego prywatnego guwernera dla każdej dwójki uczniów szkół podstawowych. Ile kosztuje wykształcenie rocznie jednego ucznia w naszych gminach? Które gminy osiągają najlepsze wyniki w egzaminie ósmoklasisty? Czy to, że jakaś gmina wydaje więcej pieniędzy na wykształcenie jednego ucznia, przekłada się na wyniki w nauce?
Korzystamy z sewisu zdykty.pl oraz z Banku Danych Lokalnych GUS, stan na 31 grudnia 2024 r. Podajemy dane dla roku 2024, gdyż od 2025 Ministerstwo Finansów nie rozdziela już części oświatowej subwencji ogólnej. Skorzystaliśmy z kategorii „szkoły podstawowe dla dzieci i młodzieży bez szkół specjalnych”. Przykładowo w gminie Żnin GUS wykazuje dodatkowo 65 uczniów szkoły specjalnej, w gminie Szubin również 65. W przypadku porównywania kosztów ponoszonych przez gminy mogłoby to zaburzyć obraz, bo szkoły specjalne nie są prowadzone i finansowane przez gminę. Liczby oznaczają uczniów uczących się w szkołach znajdujących się na terenie danej gminy, a nie liczbę dzieci będących mieszkańcami gminy. To rozróżnienie może mieć znaczenie, bo część uczniów dojeżdża między gminami.
Jaką kwotę w złotówkach gminy przeznaczyły na oświatę?

Gminy Kcynia i Szubin w 2024 roku finansowały szkoły średnie: Zespół Szkół Technicznych w Kcyni oraz LO w Barcinie. Ich koszta trzeba odjąć od powyższej tabeli, gdyż interesuje nas gotówka wydawana na szkoły podstawowe.
W przypadku Kcyni jest to rozliczone mniej więcej dokładnie. Koszt utrzymania ZST wyniósł w 2024 roku 4 314 819,53 zł, z czego 1 milion 514 tys. zł zapłaciła gmina, a 2 miliony 800 tysięcy pochodziło z subwencji oświatowej.
W roku 2024 bieżące utrzymanie Liceum Ogólnokształcącego w Barcinie kosztowało gminę między 1,5 a 2 milionów złotych. Wydatki rzeczowe (ogrzewanie budynku, prąd, utrzymanie administracji i sekretariatu) są współdzielone w sprawozdaniach z całą resztą Zespołu Szkół w Barcinie (czyli ze Szkołą Podstawową nr 2), trudno je rozdzielić. W sieci nie byliśmy w stanie znaleźć precyzyjnych kwot, nie ma ich w informacji burmistrza o stanie realizacji zadań oświatowych w roku szkolnym 2023/2024, a także w sprawozdaniu finansowym za 2024 rok Zespółu Szkół w Barcinie. Dlatego przyjęliśmy tu kwotę 1,75 mln zł, oraz założenie, że 70% tej kwoty pochodzi z subwencji (1.225.000 zł) a 30% (525.000 zł) z budżetu gminy.
Poniżej skorygowana tabela danych po odjęciu kosztów szkół średnich.

Oczywiście Szubin wydaje najwięcej dlatego, że ma najwięcej uczniów. Poniżej prezentujemy tabelę, zawierającą liczbę uczniów uczęszczających do szkół w 2024 roku.

Jaki jest więc koszt rocznego kształcenia jednego ucznia szkoły podstawowej w naszych gminach?


Różnica między najtańszą a najdroższą spośród analizowanych gmin jest bardzo duża. W 2024 roku roczne kształcenie jednego ucznia szkoły podstawowej kosztowało w Łabiszynie około 29,0 tys. zł, natomiast w Gąsawie 38,6 tys. zł. To niemal 9,6 tys. zł różnicy na jednego ucznia! Około jednej trzeciej kosztu ponoszonego przez Łabiszyn.
Za Gąsawą znalazły się Barcin – 35,0 tys. zł na ucznia, Kcynia – 34,2 tys. zł, Rogowo – 34,0 tys. zł i Janowiec Wielkopolski – 33,3 tys. zł. Taniej było w Szubinie – 31,6 tys. zł, Żninie – 30,3 tys. zł, a najtaniej w Łabiszynie – 29,0 tys. zł.
Skąd tak duże różnice? Ważnej podpowiedzi dostarcza zestawienie liczby uczniów, szkół i oddziałów. Im mniej uczniów przypada na oddział, tym z reguły wyższy jest koszt kształcenia jednego ucznia. Gąsawa miała przeciętnie zaledwie 10,8 ucznia w oddziale, Janowiec Wielkopolski 12,7, a Kcynia 13,5. Tymczasem w najtańszym Łabiszynie było to aż 20,7 ucznia, w Barcinie 20,5, a w Szubinie 20,3.
To dobrze pokazuje ekonomię prowadzenia szkół. Nauczyciel, ogrzewanie budynku, jego utrzymanie czy administracja kosztują niezależnie od tego, czy w klasie siedzi 11 czy 21 uczniów. Przy małych oddziałach ten sam koszt rozkłada się więc na znacznie mniejszą liczbę dzieci.
Gąsawa jest tutaj najbardziej wyrazistym przykładem. Ma tylko 345 uczniów, ale aż 32 oddziały. Szubin ma również 104 oddziały, ale uczy się w nich 2111 dzieci. Stąd przeciętny oddział w Szubinie liczy 20,3 ucznia, niemal dwa razy więcej niż w Gąsawie.
Podobną zależność widać w Janowcu Wielkopolskim. Pięć szkół i 56 oddziałów obsługuje 710 uczniów. W Barcinie uczniów jest 1126, a szkół tylko cztery i oddziałów 55. Barcin ma więc niemal identyczną liczbę oddziałów jak Janowiec, ale uczy w nich o ponad 400 dzieci więcej.
Jeśli jedna gmina wydaje dużo pieniędzy na edukację uczniów - to jest dobrze czy źle? Jeden powie: mają wysokie koszta, są nieefektywni. A drugi: nie żałują pieniędzy, dobrze robią! Jest taki wskaźnik giełdowy cena/zysk. Spróbujmy go zastosować. Mamy przecież wyniki egzaminów ósmoklasisty, podane jako procent osiągniętego wyniku w stosunku do oczekiwanych rezultatów. Poniżej podaję średnie wyniki szkół podstawowych w gminach z egzaminu ósmoklasisty przeprowadzonego w 2024 r. Dane pochodzą z tabel Centralnej Komisji Egzaminacyjnej.

Widzimy więc, że szkoły podstawowe najlepiej kształcą uczniów w gminach Barcin, Szubin i Żnin. A jakie koszty ponoszą? Czy ci, którzy wydają najwięcej, osiągają najlepsze rezultaty?

Jak widać, nie ma korelacji między wysokim kosztem kształcenia jednego ucznia a wynikami. Można jednak wychwycić dwie grupy. W czterech gminach: Łabiszyn, Szubin, Barcin, Żnin średnia wyników wynosi powyżej 48%, a koszt punktu procentowego wynosi między 608 a 630 zł. Jednocześnie w tych gminach klasy mają względnie dużą liczbę uczniów: od 18 do 21.
W Rogowie, Kcyni, Gąsawie i Janowcu Wielkopolskim średnia wyników wynosi poniżej 42%, a koszt punktu procentowego jest wyższy: wynosi pomiędzy 810 a 960 zł. Jednocześnie w tych gminach klasy mają względnie małą liczbę uczniów: od 11 do 17.
Najmocniejszy wniosek dotyczy organizacji sieci. Dane bardzo mocno sugerują, że koszt jednego ucznia jest związany z wielkością oddziałów. Najdroższe okazują się przede wszystkim systemy, w których stosunkowo niewielką liczbę uczniów trzeba obsłużyć w dużej liczbie klas i szkół. W sumie - nie jest to wielkie odkrycie.
Jednocześnie wysoki koszt jednostkowy nie zapewnia wysokiego wyniku egzaminacyjnego. W omawianej ósemce gmin mamy zarówno relatywnie drogi i bardzo dobrze wypadający Barcin, jak i najdroższą Gąsawę z dużo słabszym wynikiem. Mamy też tani Łabiszyn i Szubin, które osiągały wyniki lepsze od kilku gmin wydających na ucznia znacznie więcej.
Nie oznacza to jednak, że można na tej podstawie ocenić, która gmina „dobrze”, a która „źle” wydaje pieniądze. Koszty zależą między innymi od liczby i wielkości szkół, liczebności klas, dowozów, stanu budynków, wynagrodzeń, remontów czy specyfiki uczniów. Mała wiejska szkoła z niewielkimi oddziałami z natury będzie droższa w przeliczeniu na dziecko niż duża szkoła z klasami po dwadzieścia kilka osób.
Warto też poczynić uwagę, że w setkach artykułów publikowanych na przestrzeni 30 lat w Pałukach opinie rodziców dzieci chodzących do szkół głównie skupiały się na wygodzie i bezpieczeństwie (szkoła ma być blisko), a rzadziej na tym, że szkoła jest po to, aby zapewnić dzieciom i młodzieży wartościową edukację.
Jest natomiast jeden wniosek, który z tych danych można postawić dość mocno: w analizowanych gminach nie występuje prosta zależność „więcej pieniędzy na ucznia = lepszy wynik egzaminu”. O efekcie edukacyjnym decyduje więc nie tylko wysokość nakładów, ale również sposób organizacji szkół i – czego same dane finansowe już nie pokażą – jakość pracy szkoły.
Na koniec zastrzeżenie: niebezpieczne byłoby ocenianie efektywności całego systemu oświaty na podstawie jednego egzaminu jednego rocznika. Potraktujmy tę publikację bardziej jako ciekawy materiał do przemyśleń, niż miernik oceny pracy.
W najbliższą sobotę przedstawimy wyniki egzaminów ósmoklasistów z wiosny 2026 – tak, jak dawniej publikowaliśmy je w papierowych Pałukach. Czy średnie wyniki w gminach (policzymy je tak, jak te powyżej) wzrosły, spadły, czy utrzymują się na tym samym poziomie? Czytajcie w najbliższą sobotę.
Dominik Księski
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze