10 września 2026 r. w Miejskiej i Powiatowej Bibliotece Publicznej w Żninie odbył się wernisaż wystawy Gracjana Pacholskiego pt. „Cień przeszłości – niemieckie artefakty wojskowe z XIX i XX wieku”.
Gracjan Pacholski pochodzi z Obielewa, jest kolekcjonerem i miłośnikiem historii, szczególnie dziejów I wojny światowej. Należy do tego młodego grona pasjonatów, dla których historia to nie zamknięty rozdział, lecz przestrzeń, by odkrywać ją nieustannie. Swoje zainteresowania rozwija od dzieciństwa, a poszukiwanie przedmiotów z tamtych czasów, poznawanie ich pochodzenia i przeznaczenia, a przede wszystkim zgłębianie losów ludzi i wydarzeń, stało się ważną częścią jego życia. W ten sposób ocala od zapomnienia i przybliża potomnym świat, którego już nie ma, a tym samym pozwala spojrzeć na przeszłość z zupełnie innej perspektywy.
Dyrektorka żnińskiej biblioteki Beata Czaczyk otwierając wystawę powiedziała, że jest to doskonała okazja, aby spojrzeć w przeszłość poprzez przedmioty, które przetrwały swoją epokę. – Mamy nadzieję, że dzisiejsze spotkanie będzie dla Państwa nie tylko podróżą w przeszłość, ale również okazją do odkrywania historii z nieco innej perspektywy – poprzez przedmioty, które były świadkami wydarzeń sprzed wielu lat – usłyszano.
Gracjan Pacholski, który jest także członkiem historycznej grupy rekonstrukcyjnej, przybliżył uczestnikom wystawy minioną epokę w sposób żywy i bezpośredni, nie było to tylko przedstawienie zbioru militarnych pamiątek, ale prawdziwa lekcja historii o wydarzeniach tamtych czasów.
Na wystawie zaprezentowane zostały m. in . militaria związane z wojną prusko-austriacką i francusko-pruską. Jak powiedział Gracjan Pacholski: - Wojna francusko-pruska trwająca od 19 lipca 1870 roku do 10 maja 1871 roku była kluczowym konfliktem XIX wiecznej Europy i doprowadziła do upadku II Cesarstwa Francuskiego oraz do powstania zjednoczonego Cesarstwa Niemieckiego – usłyszano. Uwagę zwiedzających zwróciły między innymi takie eksponaty jak książeczka militarna uczestnika wojny prusko-austriackiej z 1866 r, krzyż pamiątkowy za wojnę z Austrią z 1866 r., pamiątkowy medal za kampanię 1848-1849, klamra M1895, nieśmiertelnik Grenadier-Regiment Nr 5, medale za wojnę Francusko-Pruską 1870-1871, komplet książeczek wojskowych Schießbüchlein (1877-1879) wraz z dyplomem z 1899 r., które dziś stanowią rzadki i cenny materiał kolekcjonerski oraz historyczny.
Dalej podróż historyczna, w którą zabrał uczestników wystawy mieszkaniec Obielewa, wiodła do czasów I wojny światowej, w której królowała artyleria. – Mamy tutaj zdjęcie pamiątkowe z bitwy nad Somma, którą oficjalnie alianci wygrali, ale dużym kosztem – powiedział Gracjan Pacholski i dodał, że było to jedno z najkrwawszych starć I wojny światowej, w której wojska brytyjskie i francuskie starły się z armią niemiecką. – Brytyjczycy w pierwszy dzień bitwy nad Sommą ponieśli straty prawie 60 tys. ludzi. Ogromne straty jak na jeden dzień – usłyszano.
Jak zauważył prelegent, I wojna światowa to przede wszystkim siedzenie w okopach, dlatego też żołnierze niemieccy mieli sporo czasu, by wykonywać różne przedmioty. Po latach udało się panu Gracjanowi niektóre z nich pozyskać. Dzięki temu na wystawie można było zobaczyć m. in . miedzianą broszkę wykonaną z fragmentu pierścienia wiodącego, czarną odznakę za rany (Verwundetenabzeichen in Schwarz), którą przyznawano za odniesienie jednej lub dwóch ran, Krzyż Żelazny II Klasy (Eisernes Kreuz II Klasse) czy komplet dokumentów kanoniera z Westfalskiego Pułku Artylerii Pieszej.
Gracjan Pacholski zaprezentował także artefakty związane z bitwą pod Kowlem (sierpień-listopad 1916), która załamała rosyjską ofensywę i doprowadziła do wyczerpania jej zasobów, Operacji Michael (rozpoczętej 21 marca 1918 r.) stanowiącej najważniejszą część tak zwanej Ofensywy Wiosennej (Kaiserschlacht), a także opowiedział o Bitwie pod Verdun (od 21 lutego do 18 grudnia 1916 r.), która była najdłuższą bitwą pierwszej wojny światowej (303 dni).
Uwagę zwiedzających przykuł m. in. akt pamiątkowy wojny 1914/1918 (Kriegs-Urkunde) marynarza służącego w 6. Półflotylli Torpedowców, łuski od podstawowego karabinu Armii Cesarstwa Niemieckiego (Mauser Gewehr 98), guziki stopniowe oraz z bluz mundurowych, nieśmiertelniki czy regulaminowa lornetka Fernglass 08. - Ogólnie mówiąc, jak na przykład w połowie wojny ktoś zaciągał się do wojska i przychodził z jakimiś swoimi rzeczami, na przykład z lornetką, dodatkowymi butami, to wojsko mu wypłacało równowartość tych rzeczy w markach, bo wtedy nie musieli dawać tych rzeczy z magazynów, a których brakowało – powiedział Gracjan Pacholski.
Na wystawie zaprezentowane zostały także medale i krzyże przyznane za udział w I wojnie światowej, noże okopowe, bagnety, granat ręczny, liczne fotografie z czasów I wojny światowej, książeczka ze zbiorem wierszy wojennych, broszura religijna, menażki, manierki, niezbędnik niemiecki z okresu I wojny światowej oraz repliki umundurowania, o którym Gracjan Pacholski opowiedział. - Tacy żołnierze, jak przychodziło do szturmu, to nie brali długiej broni, tylko brali co najwyżej pistolet, dużo granatów, nóż okopowy, żeby po prostu byli lekcy i szybcy. Była to w ogóle stosunkowo nowa taktyka. Najpierw atak poprzedzał ostrzał z artylerii, na przykład z pocisków gazowych, dlatego jest tutaj też maska. Wtedy żołnierze szturmowi omijali najsilniejsze punkty oporu i jak najgłębiej się wbijali na tyły wroga i w ten sposób zajmowali następne pozycje. Mamy też nożyce do drutu. Ona powinna być na pasie, ale nasz wojak już i tak jest za bardzo załadowany – usłyszano.
W ramach współpracy z Gracjanem Pacholskim na wystawę eksponaty ze swoich zbiorów użyczyli także Jarosław Gaudek i Maciej Elantkowski. Dzięki temu można było zobaczyć także Księgę kościelną dla Królewskiej Armii Pruskiej, Biblię ze Złotego Wesela Małżonków Nolte z 1871 r. z dedykacją królowej Elżbiety, która została sporządzona zaledwie miesiąc po uroczystej proklamacji Cesarstwa Niemieckiego w 1871 r. a także dyplom doktorski fizyków J. Elstera i G. Geitela z 16 lipca 1915 r. oraz fotografa pruskiego samolotu wojskowego, który to dyplom przyznany został za pionierskie badania nad elektrycznością atmosfery. Uwagę zwróciły także nożyce do drutu kolczastego M1915, niemiecki czekan Beilpicke M1909 oraz niemiecki pamiątkowy nożyk do otwierania listów wykonany z odłamka artyleryjskiego.
Gracjan Pacholski historią interesuje się od lat, zaś swoje artefakty zaczął zbierać jakieś półtora roku temu. Przez ten czasu udało mu się pozyskać imponującą kolekcję, którą zaprezentował w żnińskiej książnicy. Wystawę można oglądać przez najbliższe dwa tygodnie w godzinach pracy biblioteki.
Barbara Filipiak
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze