Po wyborach samorządowych
Bałagan sprzątają municypalni
Radny Leszek Grzeczka na poniedziałkowej sesji Rady Miejskiej w Janowcu zwrócił uwagę na wiszące jeszcze w niektórych miejscach plakaty wyborcze.
Kandydaci do Rady Miejskiej, Rady Powiatu i Sejmiku Wojewódzkiego Bloku Samorządowo Ludowego wciąż jeszcze promują się na plakatach w centrum Janowca Radny wymienił miejsca, gdzie plakaty, a raczej ich szczątki, wciąż wiszą - np. na drzewie na rogu placu Wolności i ul. Śniadeckich, na drzewie przy słupie ogłoszeniowym na placu Wolności, na lampach przy kościele i na rogu placu Wolności i ul. 22 Stycznia, na słupie na ul. Janickiego. Są to plakaty KWW Blok Samorządowo-Ludowy i KWW Nasze Miasto i Gmina.
Leszek Grzeczka przytoczył zapis art. 71 ust. 5 ustawy z 16 lipca 1998 roku Ordynacja wyborcza do rad gmin, rad powiatów i sejmików województw, która mówi, że plakaty wyborcze powinny zostać usunięte przez pełnomocników komitetów wyborczych w ciągu 30 dni od dnia wyborów, a przypomnijmy wybory odbyły się 21 listopada. W razie zaniedbania tego obowiązku burmistrz postanawia, na podstawie art. 71 ust. 6 tej ustawy, o usunięciu plakatów, a koszty usunięcia ponoszą pełnomocnicy komitetów wyborczych, którzy nie dopełnili obowiązków.
- Czy wobec tego podjęte zostały jakieś czynności zmierzające do usunięcia plakatów wyborczych? - pytał radny.
Obecny na sesji komendant Straży Miejskiej Edward Płaczkowski poinformował, że strażnicy miejscy usuwają plakaty, w pierwszej kolejności usuwali je na terenach wiejskich, na koniec pozostawili do usunięcia plakaty w mieście. Po sesji komendant zapewnił, że na terenach wiejskich były to szczątki plakatów, że jedynie w niektórych przypadkach można było stwierdzić, do którego komitetu należały. Ze względów estetycznych były one usuwane przez strażników. Edward Płaczkowski zapewnił, że Straż Miejska gromadzi te materiały. - Informujemy pełnomocników - zapewnił, jednak nie chciał zdradzić, których pełnomocników.
Burmistrz Maciej Sobczak tłumaczył, że Straż Miejska usuwa plakaty realizując ustawę o utrzymaniu porządku i czystości na terenie gminy. - Jeżeli plakaty nie zostaną usunięte, to zlecimy to firmie, a pełnomocników komitetów obciążymy kosztami - powiedział burmistrz Maciej Sobczak.
W Krajowym Biurze Wyborczym w Warszawie zapewniono nas, że obowiązek likwidacji plakatów stanowi obowiązek pełnomocników komitetów. Ordynacja jednoznacznie mówi, że koszty ponoszą w tym wypadku pełnomocnicy komitetów i za usuwanie plakatów, bądź ich pozostałości, jeśli nie zostało to wykonane w wyznaczonym czasie, powinni zostać obciążeni pełnomocnicy. - Do burmistrza czy wójta zależy wybór procedury, w jakiej zostanie to wykonane i komu zlecone, ale koszt za tę pracę zgodnie z ustawą ponosi pełnomocnik komitetu, którego plakat został usunięty na zlecenie burmistrza zgodnie z ordynacją - tłumaczył Lech Gajzler. Zapewnił też, że w tym przypadku należy odnieść się do zapisów ordynacji, a nie lokalnych uchwał.
Sylwia Wysocka
Pałuki nr 990 (5/2011)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze