Reklama

Barcin szczęśliwy dla Noteci Łabiszyn (film + fotogaleria)

16/11/2024 18:55

W ostatnim w rundzie jesiennej meczu IV ligi Noteć Łabiszyn grała ze Spartą Brodnica w roli gospodarza, ale na stadionie w Barcinie. Kibice z Łabiszyna gorąco dopingowali swój zespół a ich wiara w zwycięstwo niosła piłkarzy Noteci w to wietrzne, zimne popołudnie, jak na skrzydłach. Łabiszynianie zwyciężyli minimalnie, ale z przebiegu gry całkowicie zasłużenie.

Noteć Łabiszyn mecz XVII kolejki rundy jesiennej rozgrywała w roli gospodarza na stadionie w pobliskim Barcinie. Było to spowodowane trwającą modernizacją obiektu w Łabiszynie. Rywalem Noteci była Sparta Brodnica, która przed kolejką zamykającą rundę jesienną miała 10 punktów przewagi nad łabiszynianami. Gospodarze nie byli więc faworytami w tym spotkaniu.

Zagrali jednak bardzo mądrze taktycznie i ambitnie. Pierwsza połowa była dość nudna dla widzów. Brakowało akcji podbramkowych, gra toczyła się przeważnie w środku pola. Piłkarze Sparty byli może częściej w posiadaniu piłki, ale jedyną klarowną w tej części meczu sytuację miała Noteć Łabiszyn, a konkretnie Grzegorz Adamski w 34 minucie meczu. Nie trafił do bramki, choć był sam na sam z bramkarzem i strzelał z około 10 metra.

Reklama

Kibice Noteci Łabiszyn świętują zwycięstwo ze Spartą Brodnica na stadionie w Barcinie fot. Karol Gapiński

Na boisku niewiele się działo, ale na trybunach kocioł kibiców Noteci nie ustawał w gorącym dopingu wyznaczanym w rytm uderzeń w bęben. Przyśpiewki i zawołania intonowane były przez megafon. Mimo chłodnej aury na stadion dotarło dość sporo widzów, wśród nich byli też barcinianie.

Druga połowa meczu okazała się być bardziej interesująca. Rozpoczęła się od bardzo mocnego uderzenia gospodarzy. Wkrótce po wznowieniu gry po przerwie wywalczyli oni rzut rożny. Po dośrodkowaniu z kornera bramkę strzałem główką uzyskał środkowy obrońca Noteci, Mateusz Winiecki. Asystę zanotował Stanisław Jabłoński.Na zegarze była 47 minuta spotkania. Kolejny kwadrans to wbrew pozorom nie był szturm Sparty. Piłkarze z Łabiszyna postanowili nie cofać się do głębokiej defensywy, lecz szukali kolejnego gola.

Reklama

Dopiero od 70 minuty inicjatywę przejęli goście z Brodnicy, ale z ich posiadania piłki nic konkretnego nie wynikało. Łabiszynianie nawet nie dopuścili rywali do klarownych sytuacji bramkowych. Owszem, jakieś zagrożenie pod bramką Noteci było, zwłaszcza po wrzutkach z głębi pola oraz dwukrotnie po rzutach wolnych. Tyle tylko, że do dośrodkowań odważnie i wysoko wyskakiwał Jakub Bagiński, skutecznie piąstkując pikę z dala od swojej bramki. Golkiper łabiszynian nie miał też problemów dwukrotnie przy rzutach wolnych, gdy nawet nie odbijał futbolówki w bok, czy na rzut rożny, a po prostu ją łapał w rękawice.

Reklama

Zespół Noteci dziękuje swoim kibicom za doping fot. Karol Gapiński

Noteć dobrze wytrzymała ten mecz kondycyjnie, choć szczególnie w doliczonym czasie gry nie obyło się bez urazów, które wynikały z twardej, męskiej gry. Pomoc medyczna w osobie Sławomira Świtały miała sporo pracy. Sparta mimo starań nie była w stanie wyrównać. To raczej gospodarze byli bliżsi podwyższenia wyniku.

Na koniec piłkarze Noteci dziękowali kibicom za fantastyczny doping, a schodząc z boiska do szatni przybijali piątki z zadowolonym trenerem, Jakubem Grzelczakiem i kierownikiem drużyny Krzysztofem Pielą, powtarzając, że jednak Barcin był szczęśliwy. Świętowano także w szatni.

Reklama

Piłkarze Noteci świętują w szatni zwycięstwo fot. Karol Gapiński

Trener powiedział nam, że jest zadowolony z ostatniego meczu, ale jeśli chodzi o cała rundę jesienną, to mogło być jego zdaniem znacznie lepiej. Noteć często gubiła punkty dość pechowo, nie zasługując na to z przebiegu gry. Jednak wiosna według pragnień szkoleniowca będzie dla łabiszynian lepsza. O większe zdobycze punktowe ma być łatwiej, bo aż 12 spotkań wiosną Noteć zagra jako gospodarz.

Noteć Łabiszyn - Sparta Brodnica 1:0 (0:0)

Reklama

Bramka: Mateusz Winiecki 47 minuta

Noteć: Jakub Bagiński, Mikołaj Winiecki, Krzysztof Potempa, Mateusz Winiecki, Oskar Raczkowski, Kacper Czesińśki, Mateusz Krajewski, Mikołaj Baranowski, Stanisław Jabłoński, Oskar Lipkowski, Grzegorz Adamski. Rezerwowi: Jakub Sadowski, Patryk Podolski, Remigiusz Wisz, Jakub Hanyżewski, Wojciech Błaszczak, Igor Jakubowski. Trener: Jakub Grzelczak; kierownik drużyny: Krzysztof Piela.

Karol Gapiński

Miejsce zdarzenia mapa Pałuki Żnin
Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 11/12/2024 08:41
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości