Szpital Powiatowy, Żnin, pozwy, likwidator
Będą pozwy
W poniedziałek likwidator żnińskiego szpitala Edward Wolnik zaczął wręczać pracownikom lecznicy wypowiedzenia z pracy. Powód podany na piśmie: "likwidacja pracodawcy".
W pierwszej kolejności wypowiedzenia otrzymają pracownicy z najdłuższym stażem, którym przysługuje trzymiesięczne wypowiedzenie. Następnie umowy będą rozwiązywane z pracownikami, którym przysługuje dwumiesięczne wypowiedzenie, a na końcu ci z najmniejszym stażem, którym należy się miesięczne wypowiedzenie.
Jak się dowiedzieliśmy duża grupa pracowników zamierza złożyć pozwy do sądu. Likwidator, podpisując się pod wypowiedzeniami z pracy, podaje powód "likwidacja pracodawcy". Osoby, które chcą odwołać się do sądu tłumaczą, że zgodnie z przepisami, mimo powstania spółki i nowego szpitala, ich stosunek pracy nadal trwa. Nie zmieniają się ich warunki zatrudnienia.
Pracownicy zamierzają też powołać się na wyrok Sądu Najwyższego, który orzekł, że spółka z o.o. utworzona przez jednostkę samorządu terytorialnego ma - w zakresie udzielania świadczeń zdrowotnych i promocji zdrowia - status samodzielnego publicznego zakładu opieki zdrowotnej. Jest tak nawet wtedy, gdy działalność prowadzi przez wewnętrzną jednostkę nazwaną niepublicznym ZOZ. Oznacza to, że nawet w spółce z o.o., w której 100% udziałów ma powiat należy podnieść wynagrodzenie o kwotę, którą gwarantuje ustawa 203. Zdaniem Sądu Najwyższego taka próba pozbycia się odpowiedzialności finansowej nie zasługuje na ochronę. Przypomnijmy, że dyrektor Leszek Wójtowicz kilkakrotnie podkreślał, że w spółce nie będzie musiał respektować podwyżek wynikających z ustawy 203.
Arkadiusz Majszak
Pałuki nr 659 (40/2004)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze