Reklama

Bez prezesa

rolnik3.jpg Marian Kozielecki, mimo że pełnił funkcję prezesa był w spółdzielni numerem dwa. Numerem jeden był i jest szef rady nadzorczej Tadeusz Sobczyński.                                      fot. Remigiusz Konieczka

Spółdzielnia Rolnik w Żninie
   Bez prezesa
   Tuż przed świętami Bożego Narodzenia prezes SR-H Rolnik Marian Kozielecki złożył rezygnację z pełnienia funkcji. Zarząd pracuje w dwuosobowym składzie. Rada Nadzorcza już szuka następcy.

   Prezes Marian Kozielecki pochodził z Torunia. W tygodniu przebywał w Żninie, mieszkał w hotelu Basztowy. Na weekendy wyjeżdżał swoim autem do Torunia. W środę 27 grudnia spakował walizki, opuścił pokój w hotelu, przeszedł się raz jeszcze ulicami Żnina, zdążył zaprenumerować Pałuki, wsiadł do trabanta i wieczorem wyjechał.
    Rezygnację Marian Kozielecki złożył w piątek 22 grudnia. Funkcję prezesa zarządu Spółdzielni Rolniczo-Handlowej Rolnik w Żninie pełnił nieco ponad pięć miesięcy. Tego samego dnia rada nadzorcza w głosowaniu tajnym przyjęła rezygnację.

    Jak nam powiedział przewodniczący rady nadzorczej dr inż. Tadeusz Sobczyński, w chwili obecnej spółką kieruje dwuosobowy zarząd z Małgorzatą Czarniak i Zbigniewem Lisem w składzie. Tadeusz Sobczyński dodał, że sprawdziło się tym samym rozwiązanie związane z powołanie trzyosobowego zarządu. Jest bowiem zachowana ciągłość w kierowaniu firmą.
    Przewodniczący rady nadzorczej nie określił przyczyn rezygnacji prezesa.
    - Myślę, że to był splot wielu czynników i to zdecydowało o złożeniu rezygnacji. Minęło ponad pięć miesięcy. Prezes dobrze poznał specyfikę, zakres pracy i zadanie jakie stoją przed firmą, a my poznaliśmy sposób funkcjonowania prezesa. Po tym okresie prezes mógł odpowiedzieć na pytanie, czy takiej pracy szukał, a my mogliśmy odpowiedzieć na pytanie, czy takiego szukaliśmy prezesa - powiedział Tadeusz Sobczyński.
    Zapytaliśmy przewodniczącego rady nadzorczej, czy przyczyną rezygnacji była kondycja firmy. Tadeusz Sobczyński zdecydowanie zaprzeczył: - Kondycja firmy jest dobra, a nawet bardzo dobra. Interesy spółdzielni są dobrze pilnowane i udziałowcy oraz kontrahenci mogą spać spokojnie. Zdajemy sobie sprawę z reakcji lokalnego środowiska i obawiamy się, ale nie wypuszczamy kierownicy z rąk i nie zamykamy oczu. Spółdzielnia ma się dobrze. Chcemy zatrudnić nowych pracowników. Poszukujemy fachowców do piekarni i handlowców.
    Tadeusz Sobczyński dodał również, że współpraca z Marianem Kozieleckim układała się dobrze i nie było konfliktów.
    - Pan Marian Kozielecki był osobą kontaktową, otwartą. Miał swój styl pracy ukształtowany w pozostałych miejscach pracy. Może nie wszystkie cechy jego stylu mi odpowiadały, ale takie rzeczy w pracującym zespole są normalne - informuje Tadeusz Sobczyński.
    Były już prezes podpisał kontrakt ze spółdzielnią na pół roku. Okres ten mijał 14 stycznia. Teraz rada nadzorcza chce znaleźć kandydata na kilka lat.
    - Mamy już kilku kandydatów. Życzymy sobie jak najlepszych kandydatów. Prezes potrzebny jest na kilka lat. Nowego prezesa chcemy przedstawić jak najszybciej, ale z drugiej strony nie chcemy pominąć kogoś, kto mógłby być dla nas bardzo cenny. Myślę, że nowego prezesa poznamy jeszcze w styczniu - powiedział szef rady nadzorczej.

 Remigiusz Konieczka 28 XII 2006
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości