Zatrzymać młodzież u siebie
Chcą LO w Barcinie
Radni Barcina zgodzili się, żeby samorząd gminny stworzył i prowadził dzienne Liceum Ogólnokształcące w tym mieście z siedzibą w Gimnazjum nr 1. Prawdopodobnie mogą być trudności z porozumieniem się z powiatem w tej sprawie. To bowiem starostwo przewidziane jest normalnie do prowadzenia oświaty ponadgimnazjalnej.
Uczennice drugiej klasy Gimnazjum w Piechcinie decyzje o wyborze szkoły ponadgimnazjalnej mają jeszcze przed sobą. Niemniej każda z dziewcząt już teraz wstępnie planuje, gdzie będzie kontynuować naukę i żadna z nich, na razie, nie wiąże swej ponadgimnazjalnej przyszłości z LO, które ma powstać w Barcinie. Od lewej Agnieszka Węclewska, Daria Wiśniewska, Dominika Maciejewska i Honorata Haręcka. Od dłuższego czasu samorządowcy Barcina, na czele z burmistrzem Michałem Pęziakiem, mówili o potrzebie stworzenia w tym mieście szkoły ponadgimnazjalnej. Konkretnie ma to być liceum ogólnokształcące.
ZATRZYMAĆ MŁODZIEŻ U SIEBIE
Zwykle publiczne szkoły ponadgimnazjalne prowadzone są przez samorząd na szczeblu powiatu. W gminie Barcin taką placówką jest Zespół Szkół Ponadgimnazjalnych. To zresztą jedyna szkoła działająca w gminie Barcin, w której można zdać maturę. Kilka lat temu działała w Barcinie filia prywatnego Liceum Przyszłość w Bydgoszczy, ale obecnie działa takowa najbliżej tylko w Łabiszynie. Jest to zresztą placówka dla dorosłych uczniów.
Tymczasem wielu uczniów z Barcina po ukończeniu gimnazjum wcale nie decyduje się na kontynuowanie edukacji w ZSP w Piechcinie. Najpopularniejsze kierunki to Inowrocław, Bydgoszcz i Żnin. Uczniowie muszą zatem dojeżdżać do szkół kilkanaście, bądź kilkadziesiąt km w jedną stronę. Niektórzy z nich w czasie nauki mieszkają w internatach.
Barcin, powołując liceum ogólnokształcące, chce zatrzymać młodzież u siebie. Szkolnictwo ponadgimnazjalne finansowane jest z subwencji oświatowej, która trafia na konto starostw powiatowych. To one są instytucjami zarządzającymi placówkami. Jeśli jednak gmina Barcin zawrze stosowne porozumienie ze Starostwem Powiatowym w Żninie to ona, a nie samorząd powiatu, będzie organem zarządzającym nowym liceum.
Podczas ostatniej sesji Rady Miejskiej radni Barcina podjęli uchwałę w sprawie przyjęcia zadania z zakresu właściwości powiatu, a dotyczącego stworzenia i prowadzenia LO w Barcinie od 1 września 2011 r.
LICEUM A DEMOGRAFIA
Spośród 85 tegorocznych trzecioklasistów uczęszczających do Gimnazjum w Barcinie 67 w ankiecie odpowiedziało, że chce kontynuować edukację w liceach. Duża część z nich zainteresowana jest kontynuowaniem nauki w Barcinie. Miejscowe gimnazjum, jak podkreśla jego dyrektor Lidia Kowal, ma dobrą bazę dydaktyczną do prowadzenia zajęć na poziomie liceum. Potrzebna byłaby tylko pracownia nauk przyrodniczych. Gimnazjum ma dwie sale gimnastyczne, jest kompleks Orlik 2010, a w pobliżu basen.
Dotychczas co roku w Gimnazjum w Barcinie tworzone było 7 nowych oddziałów klasowych (pierwszoklasistów) Jednak liczba urodzeń na terenie Barcina oraz miejscowości, których młodych mieszkańców kształcą szkoły podstawowe w Barcinie i Mamliczu, a którzy później trafiają do Gimnazjum w Barcinie, jest coraz mniejsza. Obecnie gimnazjum kończy rocznik młodzieży 1995, w którym urodziło się na terenie obszaru edukacji gimnazjalnej Barcina 180 mieszkańców. W 1996 r. (obecnie II klasa) urodziło się 187 dzieci, w 1997 r. - 198, w 1998 r. - 178, w 1999 r. - 186, w 2000 r. - 158, w 2001 r. - 131, w 2002 r. - 138, w 2003 r. - 136, w 2004 r. - 144, w 2005 r. - 159, w 2006 r. - 153, w 2007 r. - 164, w 2008 r. - 168, w 2009 r. - 164 i w ub.r. - 165.
Jednocześnie audyt oświaty zarządzanej przez gminę Barcin wskazuje, że aby uzyskać oszczędności w utrzymaniu szkół, potrzeba m.in. ustanowienia oddziałów klasowych liczących 24 osoby. Wtedy wskaźnik, w oparciu o który naliczana jest subwencja, będzie najkorzystniejszy. Dyrektor gimnazjum Lidia Kowal, podobnie, jak inni dyrektorzy szkół, zamierza się zastosować do zaleceń audytora. Tak chce burmistrz Barcina. W efekcie w Gimnazjum w Barcinie od września br. powstanie 5 klas pierwszych 24-osobowych i jedna mniejsza - integracyjna, a nie 7 oddziałów o mniejszej liczbie uczniów, jak w ostatnich latach. Dodajmy zresztą, że wspomniany audyt oświaty, szukając finansowych oszczędności dla budżetu Barcina, wskazywał też, że stworzenie LO jest korzystne.
To stwarza również możliwość lokalową prowadzenia liceum w budynku gimnazjum. Gdyby powstała jedna klasa pierwsza liceum, to w tym samym budynku uczyłoby się tyle samo oddziałów klasowych, co obecnie. Dyrektor Lidia Kowal dodaje, że wystarczająca jest też kadra pedagogiczna dla prowadzenia gimnazjum i liceum. Potrzebny jest tylko nauczyciel, który ma uprawnienia do prowadzenia zajęć z przedsiębiorczości i kulturoznawstwa. Wystarczy nauczyciel z przygotowaniem podyplomowym, a takich można znaleźć w aktualnej kadrze gimnazjum. Według Lidii Kowal, dobre i dla uczniów i dla nauczycieli, jest to, że przez 6 lat (3 w gimnazjum + 3 w liceum) młodzież pracowałaby z tymi samymi nauczycielami, ci zaś mogliby wdrażać długotrwałe programy edukacyjne.
NAJWAŻNIEJSZE: JAKOŚĆ NAUCZANIA
Uzasadniając radnym Barcina projekt uchwały w sprawie zajęcia się założeniem i prowadzeniem liceum zastępca burmistrza Sławomir Różański wskazywał też, że atutem jest to, że gimnazjum ma bogaty księgozbiór szkolny, a w pobliżu jest też biblioteka publiczna oraz Miejski Dom Kultury, czyli instytucje z którymi we współpracy można realizować program dydaktyczny. Zastępca burmistrza podkreślał, że stworzenie liceum nie jest konkurencją dla istniejących szkół ponadgimnazjalnych, a raczej alternatywą dla młodzieży z Barcina. Ponadto może też zainteresować młodzież choćby z gminy Dąbrowa, a zwłaszcza z miejscowości położonych bliżej Barcina, jak Szczepanowo, czy Szczepankowo, bo niektóre dzieci z tych miejscowości uczęszczają do Gimnazjum w Barcinie. Atutem umiejscowienia liceum przy gimnazjum jest też istniejąca sieć dojazdów autobusami szkolnymi, którą młodzież licealna z okolicznych wsi Barcina też może wykorzystać.
Z ankiety przeprowadzonej wśród trzecioklasistów z gimnazjum barcińskiego wynika, że są oni zainteresowani nauką w liceum o profilu sportowo-obronnym. Nasze rozmówczyni, uczennice ostatniej klasy Gimnazjum w Barcinie, Daria Nowak ze Szczepanowa i Sylwia Nowak ze Szczepankowa bardzo chętnie kontynuowałyby naukę w barcińskim liceum w klasie o takim profilu. Można później myśleć dzięki takiej edukacji o karierze w policji, czy w wojsku. Dziewczyny mówią, że jeśli nie będzie liceum w Barcinie, to pójdą do szkół albo w Mogilnie, albo w Bydgoszczy.
Lidia Kowal uważa, że przy tworzeniu liceum warto pójść na jakość, a nie na liczbę uczniów. Tak, ażeby później procent zdawanych maturę był wysoki. Jednocześnie dyrektor uważa, że o profilowaniu klasy w liceum można pomyśleć dopiero wtedy, gdy będzie ono już faktem, i gdy wiadomo będzie, czego oczekuje większość składających tu papiery młodych ludzi.
STAROSTA NIE WIEDZIAŁ
Starosta żniński Zbigniew Jaszczuk powiedział, że pierwsze słyszy o takiej uchwale radnych Barcina. Uważa, że to powinno być skonsultowane wcześniej z samorządem powiatu. Od lat w szkołach prowadzonych przez starostwo w Żninie zmniejsza się liczba uczniów i demografia wskazuje, że stworzenie liceum w Barcinie może spowodować zamknięcie liceum w Piechcinie, więc nie jest powiedziane, że powiat zgodzi się na porozumienie z gminą Barcin w sprawie założenia i prowadzenia szkoły ponadgimnazjalnej w Barcinie. - Idea jest na papierze bardzo ładna i można się domyślać, kto za tym stoi - nauczyciele, którym po redukcjach klas brakuje godzin do wypełnienia pensum 18-godzinnego. W tej chwili, w obliczu niżu demograficznego, jest walka o ucznia. Jest to teraz ze strony władz Barcina taka gra pod publiczkę. Należało się najpierw nas spytać o zdanie - powiedział starosta.
PRZEPISY MOGĄ SIĘ ZMIENIĆ
Krzysztof Bylicki, wizytator z Kuratorium Oświaty w Bydgoszczy powiedział, że rzeczywiście tendencja jest teraz inna, niż jeszcze 10 lat temu, a mianowicie taka, że jeśli tworzyć zespoły szkół, to lepiej gimnazja z ponadgimnazjalnymi, niż podstawówki z gimnazjami. Krzysztof Bylicki powiedział, że jest już za późno na tworzenie nowego liceum od 1 września, gdyż wcześniej, a mianowicie przynajmniej do końca lutego, obowiązkiem było poinformowanie o takim projekcie listownie wszystkich rodziców uczniów gimnazjum, przy którym miałoby powstać liceum. Ponadto szkoły ponadgimnazjalne publiczne prowadzi samorząd na szczeblu powiatu i musi być zgoda powiatu, by nowe liceum utworzyć. Niemniej prawo w tym zakresie może ulec zmianie wobec wspomnianej tendencji do łączenia gimnazjów ze szkołami ponadgimnazjalnymi. Ministerstwo Edukacji liczy, że perspektywa 6-letniej edukacji w tym samym zespole szkół i z tymi samymi nauczycielami może poprawić dyscyplinę wśród uczniów gimnazjów.
Karol Gapiński
Pałuki nr 998 (13/2011)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze