Reklama

Chciał zbyt szybko załatać dziury

Kontrola Regionalnej Izby Obrachunkowej w Łabiszynie
     Chciał zbyt szybko załatać dziury
     W kwietniu 2009 roku gmina Łabiszyn zawarła umowę z firmą Autotransport ze Smerzyna na naprawę dróg gruntowych. Zamówienia udzielono z wolnej ręki, a nie w wyniku przetargu.

     Nieprawidłowość wykryła Regionalna Izba Obrachunkowa, która kontrolowała gminę jesienią ubiegłego roku. Zwróciła uwagę, że burmistrz Łabiszyna zawarł umowę z Pawłem Konopą, właścicielem Przedsiębiorstwa Produkcyjno-Handlowo-Usługowo-Transportowego Autotransport z siedzibą w Smerzynie, zlecając tej firmie zamówienie publiczne o wartości 140.000 zł netto na naprawę około 100 km dróg gruntowych usytuowanych na terenie miasta i gminy Łabiszyn, polegające na wyrównaniu i utwardzeniu ich nawierzchni oraz nadaniu im odpowiedniego profilu. Kontrolerzy stwierdzili, że zamówienie to zostało udzielone z naruszeniem przepisów prawa zamówień publicznych, ponieważ na zadanie to powinien zostać ogłoszony przetarg.
     Burmistrz Jacek Idzi Kaczmarek tłumaczy, że przetarg był, firma została wyłoniona, ale po tygodniu od rozpoczęcia prac jej właściciel stwierdził, że nie podoła zadaniu i odstąpił od realizacji zamówienia ze względu na nawał prac i awarię sprzętu. W związku z tym umowa zawarta została z firmą, która znalazła się na drugiej (i ostatniej) pozycji tego przetargu, czyli z firmą Pawła Konopy. Umowa ta zawarta została na podstawie art. 67 ust. 1 pkt 3 prawa zamówień publicznych, to jest ze względu na wyjątkową sytuację nie wynikającą z przyczyn leżących po stronie zamawiającego, której nie mógł on przewidzieć, wymagane jest natychmiastowe wykonanie zamówienia, a nie można zachować terminów określonych dla innych trybów zamówienia. Natomiast Regionalna Izba Obrachunkowa ustaliła, że nie zostały spełnione przesłanki, o których mówi ta ustawa, gdyż sytuacja, na którą burmistrz się powoływał, nie stanowiła sytuacji wyjątkowej, której nie można było przewidzieć.
     Strony przewidziały możliwość powstania sytuacji odstąpienia przez wykonawcę od umowy w samej treści zawartego kontraktu - czytamy w protokole pokontrolnym. Zamawiający w uzasadnieniu wyboru wykonawcy nie wykazał powstania przesłanek możliwości zachowania terminów przewidzianych dla innych trybów udzielenia zamówienia. Zamawiający nie określił czasokresu nowego postępowania przetargowego. Wskazanie tylko na konieczność prowadzenia prac w okresie wiosennym jest niewystarczającym argumentem.
     Burmistrz Jacek Idzi Kaczmarek wspomina, że były dwa stanowiska Regionalnej Izby Obrachunkowej co do postępowania wobec rezygnacji firmy wyłonionej w przetargu. Pierwsze było takie, że gmina powinna od tej firmy, która odstąpiła, naliczyć kary umowne, procesować się z nią i je egzekwować, a drugie, że gmina powinna ogłosić drugi przetarg.
     - W rzeczywistości konserwacja tych dróg byłaby co najmniej o miesiąc opóźniona - mówi burmistrz Łabiszyna. - Ustawa mówi bardzo wyraźnie, że można zlecić wykonanie takich prac w sytuacji, której nie przewidywało się, a kto przewidział, że firma za tydzień odstąpi od realizacji? My stoimy na stanowisku, że zrobiliśmy wszystko zgodnie z ustawą, a RIO twierdzi, że powinniśmy wywołać kolejny przetarg. Tak nieludzkie są przepisy i później interpretacje kontrolujących te przepisy. Gdyby społeczeństwo o tym wiedziało, to by dopiero oczy otworzyło.
     Burmistrz stwierdził także, że gdyby postąpić, jak zalecała Regionalna Izba Obrachunkowa, to straty dla gminy byłyby większe niż korzyści. Wspomniał też o procesie gminy z firmą, która budowała oczyszczalnię. Proces trwał dziesięć lat. W wyniku tych procesów gmina odzyskała 50.000 zł, a straty miała rzędu 75.000 zł, bo w procesie oprócz gminy stroną był także wykonawca i podwykonawca.
     - Tutaj była debata na ten temat - mówił burmistrz Jacek Idzi Kaczmarek o sprawie z zamówieniem z wolnej ręki. - Kiedy kontrola bierze dokument i zaznacza, że złamano przepis, to jest już koniec. A czymś innym jest, jak kontrola RIO ma swoje stanowisko, a my swoje stanowisko w tej materii. Jak coś jest jasne i czytelne, to RIO się w ogóle nie pyta. Ale jeżeli jest tego typu wątpliwość przetargowa, to są wyjaśnienia i na ten temat się dyskutuje. To wszystko zależy od interpretacji, a ja to zinterpretowałem tak, żeby było z korzyścią dla społeczeństwa. Ludzie do domów muszą dojechać, dzieci do szkoły muszą dojść i to jest dla mnie najważniejsze.
     W protokole pokontrolnym RIO ujęte zostały zalecenia, które zobowiązują burmistrza między innymi do przestrzegania obowiązku informowania oferentów o wyborze najkorzystniejszej oferty, sporządzania ogłoszenia o wyborze oferty zgodnie z wymogami, a także informowania uczestników postępowania, w przypadku złożenia odwołania; o zawieszeniu biegu terminu związania z ofertą, zgodnie z dyspozycją.

Magdalena Kruszka
Pałuki nr 993 (8/2011)

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości