W Annowie
Cisza i spokój zamiast brykietu
Pod koniec ubiegłego roku w Annowie miała rozpocząć się produkcja brykietu. Na razie o produkcji nic nie słychać.
We wrześniu ubiegłego roku w Annowie odbyło się zebranie z mieszkańcami. Wzięli w nim udział wójt Zdzisław Kuczma oraz przedstawiciele firmy Gramon z Bydgoszczy. Firma miała zatrudnić w zakładzie od 6 do 8 osób, a produkcja brykietu ze słomy miała rozpocząć się jeszcze w ubiegłym roku. Tymczasem brykietu z Annowa nie można nigdzie kupić.
Sołtys Annowa Jan Ertman wyjaśnia, że nic się we wsi nie dzieje. Zwraca uwagę, że jest cisza i spokój.
- Tu nie ma nikogo. Oni dostali pozwolenie na działalność i na tym się skończyło. Nie widać nikogo. Decyzja jest pozytywna, a nic się nie dzieje - dodaje sołtys.
Wójt Zdzisław Kuczma wyjaśnia, że z posiadanych przez niego informacji wie, iż zakład produkcji brykietu powstały w Annowie nie rozpoczął działalności. O szczegóły prosił pytać inwestora. Wójt nie odpowiedział, z jakich przyczyn produkcja brykietu się nie rozpoczęła.
Z szefem firmy Gramon nie udało nam się skontaktować. Udało nam się dodzwonić do poprzedniego właściciela firmy, który sprzedał spółkę. Nie chciał nam podać telefonu do obecnego szefa firmy Gramon, gdyż, jak powiedział, nie jest osobą do tego upoważnioną.
Arkadiusz Majszak
Pałuki nr 1005 (20/2011)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze