Reklama

Czarowanie ziołami

Żnin, oferta, praca, ogłoszenie, zarobek, zioła, pakowanie, Afrium

    Czarowanie ziołami

     Łatwa praca w domu, przy niewielkim zaangażowaniu finansowym, obiecujące perspektywy i dogodny zarobek. Te obietnice miały zachęcić naszą czytelniczkę do współpracy z firmą Afrium. Dziś czuje się oszukana i zawiedziona.

     OFERTA PRACY Z GAZETY

     W dwóch numerach naszego tygodnika w dziale ogłoszeń w rubryce Dam pracę ukazało się ogłoszenie o zatrudnieniu przy pakowaniu ziół.

     Ogłoszeniodawca, którym jest Firma Marketingowa Afrium z Siedlec, dał zlecenie na opublikowanie tego ogłoszenia w Telefonicznej Agencji Ogłoszeniowej w Legionowie. Zlecenie dotyczyło publikacji w czterech kolejnych numerach tygodnika Pałuki.

     Do naszej redakcji zgłosiła się studentka, mieszkanka Żnina, która czuje się oszukana przez tę firmę.

Reklama

     Dziewczyna poszukująca pracy zadzwoniła pod wskazany w ogłoszeniu numer telefonu komórkowego. Tam przedstawiciel firmy poinformował ją o zasadach współpracy. Praca miała polegać - zgodnie z ofertą - na pakowaniu ziół. Firma dostarcza zioła, które należy pakować w małe paczki, a ilość pakowanych ziół odmierzać miarką. Za każdą paczuszkę zawierającą gram ziół firma miała płacić 10 groszy i odbierać je od pakującego.

     - Podczas rozmowy z przedstawicielem wszystko wyglądało sielankowo, nie było mowy o kaucji, jedyny wydatek miał być rzędu trzydziestu kilku złotych, czyli nie dużo w porównaniu z innymi ofertami. Wszystko wyglądało bardzo obiecująco, więc postanowiłam spróbować - mówi studentka. - Po kilku dniach odebrałam przesyłkę, za co musiałam zapłacić 39,90 zł - mówi żninianka. 

Reklama

     WIARYGODNA GRAFIKA KOPERTY 

     Koperta stwarza bardzo przyzwoite wrażenie - znaczek z symbolem Solidarności, napis Kwota pobrania zwracana jest wraz z pierwszą wypłatą, wiarygodności dodaje też zamieszczony tam napis Odbiór prac gwarantowany.    

     Przesyłka traciła jednak na wiarygodności zaraz po jej otwarciu. Wewnątrz koperty był m.in. informator o firmie marketingowej, która proponowała jeszcze inne oferty zarobkowe, takie jak adresowanie kopert, montaż długopisów, zszywanie etui do zapalniczek, dystrybucję sztucznej biżuterii, zabawek i długopisów. 

Reklama

     Nie zabrakło również w przesyłce informatora, instrukcji pakowania ziół i umowy współpracy w zakresie pakowania ziół. 

     UMOWA

     Z umowy wynikało, że przed otrzymaniem pierwszej partii ziół trzeba wpłacić 1.000 złotych kaucji.

     Firma informowała, że na początek prześle 1000 woreczków, w każdy z nich należy wsypać 1 gram ziół, po czym woreczek spiąć zszywaczem. Wartość przesłanego kilograma ziół to zdaniem firmy marketingowej 1.000 zł i dlatego - jak pisze - zmuszona jest ona do wprowadzenia kaucji. Zdaniem firmy zgłaszały się osoby, które pobrały zioła i rozprowadziły je we własnym zakresie. Kaucja ma być zwracana wraz z rozwiązaniem umowy. 

Reklama

     W umowie czytamy, że odbiorca zobowiązuje się do przesłania na rachunek dostawcy 1.000 zł za każdy dostarczony towar

W umowie jest również zapis mówiący o tym, że odbiorca zobowiązany jest na własny koszt do odebrania i dostarczenia ziół. Nie wiadomo, gdzie mają być one odstawiane. Telefoniczny przedstawiciel informował, że będą dostarczane za pośrednictwem poczty.

     ODMOWA PUBLIKACJI

     Kiedy dowiedzieliśmy się o całym zajściu, sekretarz redakcji Mirosława Roszak zadzwoniła pod podany w ogłoszeniu numer i poinformowała o odmowie dalszego publikowania ogłoszenia, ponieważ jest ono niekorzystne dla naszych czytelników. Po dwóch godzinach oddzwoniła w imieniu tej firmy Edyta Koć, która nie zgadzała się z decyzją redakcji, nie chciała podać adresu firmy ani numeru konta, na jaki redakcja mogłaby odesłać pieniądze za dwa niewydrukowane ogłoszenia Afrium. Przedstawicielka twierdziła, że nie mamy prawa odmówić jej publikacji ogłoszenia. 

Reklama

     TELEFONICZNA ZGADUJ-ZGADULA 

     Zadzwoniłam pod numer podany w ogłoszeniu, by rozwiać wątpliwości dotyczące sposobu funkcjonowania firmy Afrium. Telefon odebrał mężczyzna i przyznał, że od osób, które chcą pakować zioła pobierane są pieniądze. Pieniądze te wpłacane są na konto i zwracane przy rozwiązaniu umowy. Mój rozmówca nie umiał jednak powiedzieć, w jakim banku jest to konto, kto bierze odsetki od ulokowanej kwoty i na ile jest oprocentowana wpłata. Zapewniał, że są osoby, które otrzymały zwrot pieniędzy po zerwaniu umowy, nie potrafił jednak podać nazwiska żadnej z tych osób. Zakłopotany tego typu pytaniami odesłał mnie do szefowej Edyty Koć. Podał do niej numer bezpośredni. Po wykręceniu tego numeru włączała się automatyczna sekretarka informująca o zmianie numeru i podająca nowy numer. Po wykręceniu podanego przez sekretarkę numeru w słuchawce usłyszałam informację nie ma takiego numeru. Ponownie dzwoniłam pod numer z ogłoszenia, a mężczyzna po drugiej stronie zapewniał, że numer, jaki mi podał jest prawidłowy i nic nie wie o jego zmianie. Po kilkunastu minutach wyłączył i on telefon, którego numer widnieje w ogłoszeniu.  

Reklama

     MBP TEŻ SPRAWDZAŁO

     Agnieszka Szymańska z Młodzieżowego Biura Pracy, poszukująca ofert dla młodzieży, również dzwoniła pod wskazany numer. 

     - Mężczyzna nie chciał się przedstawić, nie odpowiedział na moje pytania, podał tylko ogólne informacje o firmie i zasadach pracy - mówi Agnieszka Szymańska. - W dodatku wprowadzał w błąd - mówił, że przy zawarciu umowy należy zapłacić około 30 zł, a w rezultacie okazało się, że 39,90 zł należy zapłacić za przesłaną umowę, a przy jej podpisaniu trzeba uiścić kwotę 1.000 zł. Obawiam się takich ofert i przestrzegam młodzież przed nimi. Głównie chodzi tu o naciągnięcie, wysokie kaucje, brak adresów, podany jedynie numer na komórkę, który po pewnym czasie okazuje się nieaktualny, bądź uaktywniona jest poczta głosowa informująca, że nastąpiła zmiana numeru i podająca inny - często jest to 070 0.... po rozpisaniu tego numeru widać, że to nic innego jak 0700... tylko umiejętnie podany. Tacy oferenci przyciągają możliwością wysokich zarobków, jak np. "Zarobek 1500 zł miesięcznie" lub "kilkanaście osób zatrudnię od zaraz", "potrzebni agenci", czy różnego typu oferty pracy chałupniczej. Wymagane są tu duże kaucje, w przypadku chałupnictwa 300-400 zł, w przypadku agentów wymagane jest ukończenie kursów, licencja i rozpoczęcie działalności. Wszystkie takie wymogi to ogromny koszt dla młodego, potrzebującego pracy człowieka.

Reklama

     W przypadku pakowania ziół, owa kaucja jest największą, o jakiej do tej pory słyszałam. W ofercie tej firmy jest też składanie długopisów, zabawek itp. to już nie przyciąga, bo dużo ludzi się na tym zraziło, więc firma przyciąga nowym hasłem - pakowanie ziół - mówi Agnieszka Szymańska.

     EPILOG

     Redaktor naczelny naszej gazety zdecydował o odmowie dalszego druku tego ogłoszenia. Wystosował do firmy wyjaśniające pismo, a wpłacone pieniądze zwrócił na podane w broszurze informacyjnej konto.

Reklama

Sylwia Wysocka

Pałuki nr 532 (18/2002)

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości