Reklama

Decyzja z nieprawidłowościami

Schronisko w Biskupinie
     Decyzja z nieprawidłowościami
     Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Bydgoszczy uchyliło zaskarżoną przez Henrykę Sz. i Zbigniewa Gaczkowskiego decyzję wójta Gąsawy o warunkach zabudowy dotyczącą budowy schroniska w Biskupinie i przekazało sprawę do ponownego rozpatrzenia przez gminę.

     Przypomnijmy, że 10 września wójt Zdzisław Kuczma uchylił w całości decyzję z 11 stycznia br., ustalającą warunki zabudowy dla budynku usługowo-mieszkalnego oraz miejsca do zabaw i rekreacji z elementami małej architektury w Biskupinie. Na tę decyzję odwołania do Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Bydgoszczy wnieśli właściciele działek, które sąsiadują ze schroniskiem Henryka Sz. i Zbigniew Gaczkowski. Dlaczego Henryka Sz. chciała unieważnić uchyloną przez wójta decyzję? Jak mówiła, samo uchylenie decyzji nie wniosłoby nic nowego do sprawy i chciała, by SKO zbadało sprawę od początku.
     29 września do SKO wpłynął wniosek Henryki Sz. o stwierdzenie nieważności decyzji z 10 września.  Henryka Sz. w uzasadnieniu zwróciła uwagę na: naruszenie przepisów w sprawie sposobu ustalania wymagań dotyczących nowej zabudowy i zagospodarowaniu terenu (w przypadku braku miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego) poprzez brak wyliczenia wskaźnika powierzchni zabudowy w stosunku do działki oraz szerokości elewacji frontowej, brak określenia linii zabudowy dla wschodniej części działki, brak uzgodnienia decyzji z Regionalnym Dyrektorem Ochrony Środowiska w sytuacji, gdy działka objęta zamierzeniem inwestycyjnym znajduje się w Obszarze Chronionego Krajobrazu Jezior Żnińskich, niepowiadomienie stron o zebranym materiale dowodowym i prawie wypowiedzenia się na jego temat, nieuwzględnienie w decyzji tego, że poprzednia decyzja z 11 stycznia nie została doręczona Henryce Sz. Poza tym mieszkanka Wenecji w piśmie uzupełniającym z 13 października ponowiła prośbę o stwierdzenie nieważności decyzji i wskazała na to, że zmieniono fasady powstającego budynku, pomimo że przeznaczona do zabudowy działka jest krótsza o 10 metrów i mniejsza o 3 ary. Podniosła również, że nie będzie możliwe zaprojektowanie parkingów dla samochodów przy powstającym schronisku.
     5 października wniosek o stwierdzenie nieważności decyzji o warunkach zabudowy z 10 września złożył Zbigniew Gaczkowski. Ponowił on zarzuty zawarte we wniosku Henryki Sz.
     SKO po rozpatrzeniu odwołań postanowiło uchylić zaskarżoną decyzję w całości i przekazać sprawę do ponownego rozpatrzenia przez organ pierwszej instancji. Z ustaleń SKO wynika, że wniosek inwestora nie zawiera szkicu planowanej zabudowy. Nie przedstawiono również wpływu inwestycji na środowisko. Wniosek wymaga zatem uzupełnienia, co dopiero może pozwolić na przeprowadzenie postępowania w sprawie ustalenia warunków zabudowy, zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa.      SKO zwróciło też uwagę, że załączniki do zaskarżonej decyzji, określone jako załącznik do decyzji organu I instancji, nie zostały opatrzone pieczęcią ani podpisem osoby uprawnionej do wydawania decyzji.
     Skład orzekający SKO wskazał ponadto, że obowiązkiem gminy było zbadanie zgodności nowej zabudowy z zabudową istniejącą, w zakresie: linii zabudowy, wielkości powierzchni zabudowy w stosunku do powierzchni działki albo terenu, szerokości elewacji frontowej, wysokości górnej krawędzi elewacji frontowej, jej gzymsu lub attyki i geometrii dachu (kąta nachylenia, wysokości kalenicy i układu połaci dachowych). Przeprowadzona analiza, w ocenie składu orzekającego, była niespójna, zawiera sprzeczne ustalenia, a niektóre parametry wyznaczono w sposób niezgodny z przepisami rozporządzenia ministra infrastruktury z 26 sierpnia 2003 roku w sprawie sposobu ustalania wymagań dotyczących nowej zabudowy i zagospodarowania terenu w przypadku braku miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego. Skład orzekający SKO ustalił, że średnia szerokość elewacji frontowej budynków w analizowanym obszarze wynosi od 8 do 28 metrów i nie wiadomo, na jakiej podstawie wyznaczono szerokość elewacji frontowej planowanej zabudowy do 40 metrów.
     Przedmiotem przeprowadzonej analizy nie była także wielkość powierzchni zabudowy w stosunku do powierzchni działki albo terenu. Parametr ten ustalono wyłącznie na podstawie planu miejscowego obowiązującego w pobliżu terenu inwestycji, co, jak już wskazano, jest niedopuszczalne. (...) Należy też zauważyć, że organ I instancji nie ustalił w pełni stanu prawnego terenu objętego zamierzeniem inwestycyjnym, w szczególności nie ustalił, czy znajduje się on na Obszarze Chronionego Krajobrazu Jezior Żnińskich, na co wskazuje skarżąca. W świetle powyższych rozważań materiał zgromadzony w sprawie nie uzasadnia stanowiska zajętego przez organ I instancji. Upoważnia to do stwierdzenia, że w toku prowadzonego postępowania nie podjęto wszelkich kroków niezbędnych do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego sprawy, a tym samym dopuszczono się naruszenia przepisów procesowych, a zwłaszcza art. 7, art. 77 par. 1 oraz art. 80 K.p.a. w stopniu mogącym mieć wpływ na wynik sprawy, a to zaś obliguje Kolegium do uchylenia podjętego rozstrzygnięcia przez organ I instancji - czytamy w uzasadnieniu do orzeczonej decyzji składu orzekającego SKO.
     Pracownicy Kolegium zauważyli również, że organy administracji publicznej obowiązane są zapewnić stronom czynny udział w każdym stadium postępowania, a przed wydaniem decyzji umożliwić im wypowiedzenie się co do zebranych dowodów i materiałów oraz zgłoszonych żądań.

     W rozpatrywanym przez SKO przypadku 9 sierpnia przed wydaniem decyzji o warunkach zabudowy poinformowano strony o możliwości wypowiedzenia się, jednak po tym terminie nadal prowadzono postępowanie dowodowe. SKO powołuje się tutaj na wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Łodzi z 13 sierpnia 2009 roku, w którym tenże sąd zauważył, że: zgodnie z art. 10 par. 1 K.p.a. organy administracji publicznej obowiązane są zapewnić stronom czynny udział w każdym stadium postępowania, a przed wydaniem decyzji umożliwić im wypowiedzenie się co do zebranych dowodów i materiałów oraz zgłoszonych żądań. Zawarte w treści tego przepisu sformułowanie „przed wydaniem decyzji” jednoznacznie wskazuje, iż chodzi o moment postępowania, w którym organ administracji publicznej, po zakończeniu postępowania dowodowego, przechodzi do fazy podjęcia rozstrzygnięcia. Jeżeli zatem organ administracji załącza nowe dokumenty, powinien powiadomić o tym strony i ponownie umożliwić im wypowiedzenie się co do ostatecznie zebranego (kompletnego) materiału sprawy.
     Pracownicy SKO wskazali również, że w toku wznowionego przez wójta postępowania okazało się, że zmieniło się oznaczenie terenu, na którym budowane jest schronisko. Konkretnie dokonano wcześniej scalenia działek.
     Nie jest prawdą, jak twierdzi organ I instancji, że działka o numerze ewidencyjnym 250 powstała jedynie ze scalenia działek o nr 141/2 i 142/1, gdyż z materiału dowodowego wynika jednoznacznie, że z w/w działkami scalono także działkę o numerze 143/1 nieobjętą uprzednio wnioskiem inwestora. W konsekwencji należy przyjąć, że został zwiększony obszar inwestycji i organ I instancji był w takiej sytuacji zobowiązany do wezwania strony w celu modyfikacji wniosku, ponownego opracowania projektu decyzji o warunkach zabudowy i przeprowadzenia procedury uzgodnieniowej, czego nie dokonano naruszając w szczególności art. 106 par. 1 K.p.a. w związku z art. 53 ust. 5 ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym - czytamy w uzasadnieniu do orzeczenia SKO.
     Starosta Zbigniew Jaszczuk powiedział nam, że po uchyleniu decyzji o warunkach zabudowy przez SKO, wójt musi wydać nową decyzję. Nie ma to jednak wpływu na wstrzymanie prac przy budowie schroniska. Stanie się natomiast tak w przypadku uchylenia decyzji o pozwoleniu na budowę. Przypomnijmy, że Wiesław Zajączkowski i Zbigniew Gaczkowski wystąpili do wojewody kujawsko-pomorskiego o stwierdzenie nieważności decyzji o pozwoleniu na budowę schroniska, gdyż - ich zdaniem - zachodzi prawdopodobieństwo, że została ona wydana z rażącym naruszeniem prawa. Wojewoda sprawy jeszcze nie rozpatrzył.
     - Jeśli uchylą decyzję o pozwoleniu na budowę, to zaczynamy od początku. Wtedy będzie podstawa do wstrzymania budowy - wyjaśnia starosta.

Reklama

Arkadiusz Majszak
Pałuki nr 979 (46/2010)

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości