Michał Woźniak, dyrektor Muzeum Ziemi Pałuckiej w Żninie od tygodnia nie przychodzi do pracy, a burmistrz nie wie, co jest tego przyczyną. Dyrektor muzeum do tej pory nie przedstawił zwolnienia lekarskiego, nie brał też urlopu wypoczynkowego, ani nie podał innych przyczyn swej nieobecności w zakładzie pracy.
fot. Karol Gapiński
Żnin, dyrektor, Michał Woźniak, Muzeum Ziemi Pałuckiej, burmistrz
Dyrektor muzeum nie chodzi do pracy
Jego absencja każdego kolejnego dnia jest odnotowywana jako nieusprawiedliwiona. Burmistrz czeka na informację o przyczynach nieobecności dyrektora. Michał Woźniak nie odbiera telefonów.
W niedzielę 20 września w Żninie miały miejsce uroczystości 25-lecia samorządu. Był na nich obecny Michał Woźniak, dyrektor Muzeum Ziemi Pałuckiej w Żninie. Wtedy widzieliśmy go po raz ostatni. Następnego dnia prace na moście kolejowym przez Gąsawkę podjęli pracownicy Żnińskiej Kolei Powiatowej oraz wolontariusze z Niemiec. Od Michała Woźniaka chcieliśmy uzyskać informację, jaki jest zakres prowadzonych prac. Dyrektor muzeum, pod które podlega również ŻKP, nie odbierał jednak telefonu. Podobnie było w kolejnych dniach.
BEZ KONTAKTU Z DYREKTOREM
W Muzeum Ziemi Pałuckiej dowiedzieliśmy się, że 21 i 22 września dyrektor był jeszcze w pracy. Wydał dyspozycje wykonawcom remontu mostu w miejskim parku, ale
23 września do roboty nie przyszedł, nie odpowiadał również na telefony z urzędu. Ratusz w połowie zeszłego tygodnia równie intensywnie jak my próbował skontaktować się z dyrektorem muzeum, gdyż na terenie ŻKP planowana była uroczystość przekazania gminie tytułu Honorowego Ambasadora Polskiego Kolejnictwa (patrz artykuł na stronie 12). Tytuł przyznany został za to, że kolejka żnińska ma bardzo dobre kontakty z partnerami - miłośnikami kolejnictwa w Niemczech. Nawiązanie i podtrzymywanie tych kontaktów, fakt zorganizowania w Żninie zlotu parowozów w maju czy wyjazd Leona do Niemiec, to w dużej mierze osobiste osiągnięcia dyrektora Michała Woźniaka. Tymczasem urzędnikom ratusza nie udało się dowiedzieć, co się z szefem muzeum dzieje, i na uroczystości przekazania tytułu w zeszły czwartek Michała Woźniaka zabrakło.
KSIĘGOWA Z PEŁNOMOCNICTWAMI
W związku z nieobecnością w pracy dyrektora Muzeum Ziemi Pałuckiej w Żninie burmistrz Robert Luchowski poinformował, że zarówno muzea żnińskie w Baszcie i budynku dawnego magistratu, oddział muzeum w Wenecji, jak i Żnińska Kolej Powiatowa działają zgodnie z ustalonymi godzinami pracy.
- Zostały podjęte kroki w celu zapewnienia sprawnego funkcjonowania placówek pod nieobecność dyrektora. Ustalono odpowiednie zastępstwa, by zapewnić realizację aktualnych zadań - zapewnił Robert Luchowski.
Upoważnienia do zastępowania dyrektora muzeum w czasie jego nieobecności otrzymała Agnieszka Michalak-Żółtowska, księgowa w Muzeum Ziemi Pałuckiej. Burmistrz przekazał, iż nie ma informacji, kiedy Michał Woźniak wróci do pracy.
- Pani Agnieszka Michalak-Żółtowska została zobowiązana przez burmistrza Żnina do niezwłocznego przekazania oficjalnych informacji o powodach nieobecności dyrektora w pracy. Nie chcemy odnosić się do plotek, tylko do faktów, a te są w tej chwili takie, iż nie mamy informacji o tym, co się dzieje z panem dyrektorem - przekazał Paweł Sikora, doradca burmistrza do spraw lokalnych i rzecznik prasowy.
W MUZEUM I W URZĘDZIE CZEKAJĄ
Agnieszka Michalak-Żółtowska jest księgową nie tylko w żnińskim muzeum, ale też w pozostałych instytucjach kultury będących jednostkami organizacyjnymi gminy Żnin. - Jeszcze w 2012 r. pisemnie dyrektor Michał Woźniak udzielił mi pełnomocnictw do zastępowania go w czasie jego nieobecności, np. wtedy, gdy dyrektor jest na urlopie lub na zwolnieniu chorobowym. Tak jest też w tym przypadku. Oficjalnego potwierdzenia o miejscu pobytu dyrektora i o powodach nieobecności jeszcze nie otrzymałam, ale spodziewam się, że ono wkrótce wpłynie. Na razie, jeśli chodzi o formalną sytuację w kadrach i płacach, to dyrektor od 23 września nie stawia się w pracy i jest to odnotowane jako nieobecność nieusprawiedliwiona. Jeśli wpłynie np. zaświadczenie lekarskie o chorobie czy o pobycie w szpitalu, to wówczas nieobecność będzie usprawiedliwiona - powiedziała Agnieszka Michalak-Żółtowska.
BURMISTRZ MOŻE CZEKAĆ NADAL
Krzysztof Krzemień, inspektor Państwowej Inspekcji Pracy w Bydgoszczy stwierdził, że wbrew częstemu mniemaniu, nie ma automatycznego przepisu decydującego o ostatecznym terminie, w którym pracownik ma obowiązek przekazać pracodawcy informację o przyczynach nieobecności w zakładzie pracy. Pracodawca może taki stan rzeczy utrzymywać przez tyle czasu, ile sam zdecyduje. Pracodawcą dyrektora jednostki organizacyjnej podlegającej pod urząd administracji publicznej jest formalnie konkretny zakład pracy, a nie szef urzędu, pod który taka jednostka organizacyjna podlega, w tym przypadku jednak czynności wynikające z zakresu prawa pracy wobec dyrektora jednostki organizacyjnej może podjąć burmistrz. Tyle, że nie ma żadnego wyznaczonego terminu, w którym ma to uczynić.
Karol Gapiński
Pałuki nr 1233 (39/2015)
Inne teksty na ten temat:
Dyrektor w szpitalu, w muzeum audytor
Dyrektor podał się do dymisji
Za kulisami francuskiej eskapady żnińskich urzędników
Ile za Niemcy, Litwę, Francję i gabinet
Był dyrektorem, jest kustoszem
Przejdź do forum.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze