Reklama

Dyrektor zaręcza, mieszkańcy krytykują

Janowiec, budżet, mieszkańcy, szkoła, ankieta, głosowanie
     Dyrektor zaręcza, mieszkańcy krytykują
     Znamy już wyniki głosowania mieszkańców: wygrał plac zabaw i siłownia zewnętrzna przy ul. Osiedlowej. Nie milkną jednak głosy krytyki wobec poczynań Szkoły Podstawowej podczas rozdawania ankiet w sprawie propozycji do budżetu obywatelskiego.

Marek Ryska nie doczekał się wyjaśnień, dlaczego jego wniosek o uwzględnienie propozycji do budżetu obywatelskiego spotkał się z brakiem akceptacji komisji oceniającej propozycje fot. Sylwia Wysocka

     Głosowanie nad propozycjami do budżetu obywatelskiego zakończyło się 28 października. Głosować można było na dwa sposoby - za pośrednictwem papierowych ankiet oraz elektronicznie na stronie ratusza. Po podsumowaniu głosów okazało się, że 318 wpłynęło na plac zabaw i siłownię zewnętrzną, a 264 na zajezdnię autobusową przy szkole. Kwota budżetu obywatelskiego na 2017 rok to 70.000 zł.
     Sprawę budżetu obywatelskiego na 2017 rok poruszył radny Marek Ryska podczas sesji Rady Miejskiej w Janowcu w ostatni piątek. Przypomniał, że od 15 czerwca do końca września każdy pełnoletni mieszkaniec miasta mógł złożyć propozycję do budżetu obywatelskiego na wykonanie konkretnego zadania. Wpłynęły trzy propozycje: stworzenie placu zabaw oraz siłowni zewnętrznej przy ulicy Osiedlowej, budowa zatoczki autobusowej przy Szkole Podstawowej i przyznanie zasiłków celowych rodzinom poszkodowanym w pożarze kamienicy z 9 lipca tego roku z konkretnym przeznaczeniem na remont tej kamienicy przy Gnieźnieńskiej 6.
     Do oceny złożonych wniosków powołana została komisja składająca się z trzech radnych i trzech pracowników ratusza. - Zadziwiające jest to, że w składzie komisji nie było żadnego radnego z miasta, a mowa tu o budżecie obywatelskim miasta. Gdybyśmy odwrócili tę sytuację, to nie wyobrażam sobie, żeby radni z miasta zasiadali w komisji analizującej zadania, które mają być wykonane z funduszu sołeckiego - wyrażał swoje wątpliwości Marek Ryska.
     W ubiegłym roku wszyscy radni analizowali złożone do budżetu obywatelskiego zadania, a odrzucone zostały tylko te, które nie spełniały kryteriów - przekraczały finansowo oferowane środki w ramach budżetu obywatelskiego lub dotyczyły inwestycji na terenie wiejskim.
     Marek Ryska wyraził niezadowolenie z faktu, że jako autor trzeciego wniosku, o przekazanie środków na remont kamienicy, nie został nawet poinformowany, że jego propozycja została odrzucana, nie otrzymał też żadnego uzasadnienia tej decyzji. O fakcie odrzucenia proponowanego ulokowania środków z budżetu obywatelskiego dowiedział się z Pałuk. - Uważam, że proponowane przeze mnie zadanie mogło zostać poddane pod głosowanie mieszkańców miasta, ponieważ dotyczyło pomocy społecznej, a więc sfery należącej do zadań własnych gminy, o czym stanowi art. 7 Ustawy o Samorządzie Gminnym, natomiast w zakresie pomocy społecznej mieści się pomoc osobom poszkodowanym w wyniku zdarzeń losowych. Zadanie to dotyczyło miasta i nie przekroczyło kwoty przewidzianej dla budżetu obywatelskiego. Podsumowując: zgłoszone przeze mnie zadanie spełniło wszystkie merytoryczne przesłanki, by zostało poddane pod osąd janowiecczan - mówił Marek Ryska. Przypomnijmy, że komisja uznała, iż przekazanie środków na remont spalonej kamienicy nie spełnia merytorycznie zasad budżetu obywatelskiego.
     Radny Marek Ryska przypomniał, że przed rokiem z radnym Andrzejem Witkowskim widzieli konieczność utwardzenia czy nawet budowy parkingu przy cmentarzu za stacją benzynową, jednak to zadanie wykraczało poza możliwości budżetu obywatelskiego, znalazło jednak swoje uzasadnienie w realizacjach budżetowych i bagno zamieniło się w parking.
     Ubiegłoroczne środki w ramach funduszu obywatelskiego przeznaczone zostały na budowę parkingu przy Szkole Podstawowej. - Ta budowa była konieczna. Tylko pytanie, dlaczego tak duże zadanie nie zostało uwzględnione przy projektowaniu budżetu gminy, a zostało zaproponowane do budżetu obywatelskiego. Przypomnę, że w ubiegłym roku można było składać propozycje inwestycyjne do 60.000 zł, a na parking przy szkole poszło już 140.000 zł - wyliczył Marek Ryska.
     Radny w swym wystąpieniu odniósł się też do uwag ze strony lokalnej społeczności w sprawie ankiet na temat wyboru inwestycji do budżetu obywatelskiego, jakie rozprowadzała też szkoła. Przypomnijmy, że sam fakt rozprowadzania ankiet przez szkołę, a jak się okazało Radę Rodziców, wywołał poruszenie w środowisku. Wówczas burmistrz Maciej Sobczak zaznaczył, że ankiety jako forma nauki demokracji mogą być w ten sposób rozprowadzane, jednak wypełnione muszą trafiać bezpośrednio do ratusza, a nie do szkoły. Kolejne uwagi w sprawie ankiet wydawanych przez szkołę dotyczyły rozwiązania, gdzie dzieci otrzymywały ankiety z zaznaczoną już inwestycją przy szkole. O tym wszystkim pisaliśmy na łamach naszego tygodnika.
     Radny Ryska wyraził pogląd, że jeśli chcemy uczyć dzieci zasad demokracji, to dzieciom ankiety powinny być wręczone 15 czerwca z informacją, że rodzice czy rodzina od tego dnia mogą składać propozycje zadań do budżetu obywatelskiego, a nie wręczać dzieciom ankiety z gotowymi zadaniami i co gorsza z zaznaczonym konkretnym zadaniem.
     Przemysław Kotula, dyrektor Szkoły Podstawowej w Janowcu zapewnił, że w szkole rozdane były ankiety z propozycjami do budżetu obywatelskiego na 2017 rok, ale żadna z propozycji nie została zaznaczona. - Nie jest to moja decyzja, jest to wspólna decyzja mieszkańców Janowca, którzy są rodzicami uczniów w naszej szkole, ponieważ kilka tygodni temu spotkałem się z prezydium Rady Rodziców i to oni zapytali, w jaki sposób mogą wesprzeć propozycję, jaką zgłosiłem do budżetu obywatelskiego. To Rada Rodziców zdecydowała, że propozycje będą przypomniane i nikt z pracowników ani nauczycieli szkoły nie wskazywał, ani nie przekazywał informacji, że to jest priorytet budżetu obywatelskiego - mówił Przemysław Kotula. Zapewnił też, że cieszy się, że zgłoszone są dwa projekty, które dotyczą dzieci, a właściwie bezpieczeństwa.
Mieszkanka Janowca, która zaangażowała się w rozprowadzanie ankiet, opowiedziała nam o przypadku osoby, która zgłosiła się do niej po ankiety, bo wnuczka przyniosła już zaznaczone ankiety ze szkoły.
     - Z relacji mieszkańców słyszałam, że to nie nauczyciele rozdawali wypełnione karty, a sam dyrektor Kotula. Uważam, iż w przypadku szkoły, jeśli chce starać się o finansowanie swoich pomysłów, takie karty powinny być rozdawane w wakacje, aby zapobiec próbie manipulacji zarówno uczniami, jak i ich rodzicami. Co więcej, część rodziców, którzy nie są zainteresowani udziałem w głosowaniu na inicjatywy z budżetu obywatelskiego, nie zwraca uwagi na to, pod czym się podpisują. Wypieranie zarzutów przez władze szkoły, co do rozdawania oznaczonych ankiet, jest wysoce niestosowne, gdyż jaki wizerunek zyska owa instytucja w świadomości wszystkich osób, którym dostarczono takie dokumenty? Taka postawa z pewnością wpłynie negatywnie na postrzeganie szkoły przez społeczeństwo zamieszkujące Janowiec Wielkopolski i okolice - uważa nasza rozmówczyni.
     Film w zakładce Filmy.

Sylwia Wysocka
Pałuki nr 1290 (44/2016)

Reklama

 

Przejdź do forum.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości