Reklama

Dyrektorzy nie cofnęli wypowiedzeń

Dylematy wicestarosty
     Dyrektorzy nie cofnęli wypowiedzeń
     Zdzisława Wójcik i Michał Janiszewski podtrzymali wypowiedzenie umów o pracę. Przełomu, jak na razie, w sprawie rodzinnych domów dziecka nie widać.

     27 kwietnia wicestarosta Robert Luchowski, dyrektor Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie Maria Zwolenkiewicz i kierownik wydziału zdrowia, spraw obywatelskich i zarządzania kryzysowego Izabela Gronet mieli spotkać się w Urzędzie Wojewódzkim w Bydgoszczy z Dorotą Hass, dyrektor wydziału polityki społecznej.
     Jak powiedział Robert Luchowski, najważniejsza w tej chwili jest odpowiedź na pytanie, czy w okresie likwidacji placówek opiekuńczo-wychowawczych dzieci mogą w nich mieszkać, czy powiat będzie musiał zapewnić im miejsce poza domami. Dylemat zrodził się po wielkopiątkowym spotkaniu wicestarosty z Michałem Janiszewskim, dyrektorem Rodzinnego Domu Dziecka nr 2 w Gąsawie i Zdzisławą Wójcik, dyrektor Rodzinnego Domu Dziecka w Żninie. Dyrektorzy podtrzymali wypowiedzenia złożone 1 kwietnia. W związku z tym 30 czerwca, czyli w dniu zakończenia trzymiesięcznego wypowiedzenia, domy dziecka przestaną funkcjonować w dotychczasowej formie.      Czy będą funkcjonować w innej? Tego na razie nie wiadomo.
     - Szkoda, że dyrektorzy nie odstąpili od wypowiedzeń. Poprawiłoby to relacje, to po pierwsze, a po drugie dałoby to nam więcej czasu - mówi wicestarosta.
     Czas jest potrzebny, bo w tej chwili dla organu prowadzącego domy dziecka, a jest nim powiat żniński, wypowiedzenia oznaczają rozpoczęcie procesu likwidacji placówek. I dlatego ważne jest, aby uzyskać odpowiedź na pytanie, czy na czas likwidacji obu placówek mogą w nich mieszkać dzieci. Przypomnijmy, że w Gąsawie mieszka 7, a w Żninie 8 dzieci. Z tym, że w Gąsawie jest dwójka z terenu powiatu żnińskiego, a w Żninie piątka. Niemniej, jak podkreślił Robert Luchowski, nikt nie wyobraża sobie tego, że dzieci będą zabrane ze swoich domów.
     Dylemat pierwszy jest właśnie taki, czy dzieci mogą mieszkać tam gdzie dotychczas do 30 czerwca. Dylemat drugi, to taki, że nie wiadomo co dalej, po 30 czerwca. Czy dzieci będą mogły mieszkać w domu, który będzie niepublicznym (dyrektorzy RDD chcą, aby organem prowadzącym RDD było Stowarzyszenie Domowe ognisko z Bydgoszczy, a nie powiat żniński)? Jeśli będą musiały się wyprowadzić teraz, to czy w tym samym składzie powrócą do swoich domów? Czy w ogóle uda się przekształcić placówki? Czy stowarzyszenie zdąży do końca czerwca przedstawić taką ofertę, która pozwoli na szybkie i bezbolesne przekształcenie placówek?
     - Prezes stowarzyszenia Maciej Lis powiedział, że do 30 czerwca stowarzyszenie może nie zdążyć z  ofertą dotyczącą przejęcia zadania prowadzenia placówek opiekuńczo-wychowawczych. Na razie jest tak, że stowarzyszenie przedstawiło nam niepełną dokumentację i ta oferta jest dla nas nie do przyjęcia. Z chwilą kiedy ją uzupełnią staną się partnerem, z którym będziemy mogli przystąpić do rozmów - dodał Robert Luchowski. Zapytany czy do przyjęcia jest stawka utrzymania jednego dziecka w placówce (stowarzyszenie zaproponowało stawkę miesięczną 2.700 zł na dziecko - teraz jest to ok. 2.070 zł) odpowiedział krótko: - Nie. Nas najzwyczajniej na to nie stać.
     Wicestarosta przyznał, że temat jest trudny, a zegar działa na niekorzyść obu stron. - Bez względu na to, jaki będzie finał tej sprawy, chciałbym powiedzieć później, że my jako starostwo zrobiliśmy wszystko.

Remigiusz Konieczka
Pałuki nr 1002 (17/2011)

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości