W Szkole Podstawowej nr 2 w Żninie
Dzieciom nie będzie gorzej niż w przedszkolu
Pięcio- i sześciolatki, które od nowego roku szkolnego będą uczyć się w Szkole Podstawowej nr 2 w Żninie, nie będą miały gorzej niż w Przedszkolu Miejskim nr 1. Takie zapewnienia usłyszeli rodzice od dyrektora szkoły Jacka Otto.
Rodzice mogli przekonać się, w jakich warunkach będą uczyć się ich dzieci Przed tygodniem pisaliśmy o zmianach, które od przyszłego roku szkolnego nastąpią w przedszkolach i Szkole Podstawowej nr 2 w Żninie. Zgodnie z reformą oświaty, od 2012 roku obowiązkiem nauki w szkole podstawowej zostaną objęte dzieci sześcioletnie, a obowiązkiem przygotowania przedszkolnego dzieci pięcioletnie, w nowym roku szkolnym (2011/2012). Gmina Żnin tak planuje dostosować możliwości lokalowe do wymogów reformy, że w przedszkolach będą miejsca tylko dla dzieci trzy- i czteroletnich, pięcio- i sześciolatki będą uczęszczać do Szkoły Podstawowej nr 2, a w przypadku Przedszkola Miejskiego nr 2 w Żninie - do filii przedszkola, która zostanie utworzona w budynku po zlikwidowanym gimnazjum przy ulicy Jasnej. Planowane zmiany wywołały niepokój rodziców.
W ubiegłym tygodniu dyrektor Szkoły Podstawowej nr 2 w Żninie Jacek Otto zorganizował dla rodziców spotkania na temat funkcjonowania szkoły w przyszłym roku szkolnym. Poruszono wszystkie wątpliwe sprawy, o których pisaliśmy przed tygodniem, w tym m.in.: zmiany wychowawczyni, jeśli dziecko sześcioletnie zostanie posłane do zerówki zamiast do pierwszej klasy, zajęć do późnych godzin, dziewięciogodzinnej opieki w przypadku, gdy oboje rodzice pracują, dostosowania odpowiednich warunków, posiłków.
Dyrektor Jacek Otto zapewnił rodziców, że dzieciom nie będzie gorzej niż w przedszkolu. Dołoży też wszelkich starań, by poprawić np. ofertę dydaktyczną dla dzieci przedszkolnych. Dyrektor wyjaśnił, że rodzice, którzy zapisali dzieci do grup pięcio- i dziewięciogodzinnych, nie muszą się niczego obawiać, ponieważ grupy te będą funkcjonować bez zmian. Posiłki, takie jak śniadanie, obiad i podwieczorek, będą przygotowywane w szkolnej stołówce. Czy dzieci będą spożywać posiłki w stołówce, czy w klasach, to kwestia ustaleń z wychowawcami. Nie zmieni się odpłatność. Poza tym dzieci będą mogły uczestniczyć w takich zajęciach, jak język angielski, rytmika czy w audycjach muzycznych. Problemów z wczesnym przychodzeniem dzieci do szkoły nie będzie, bo opieka jest w niej zapewniona od 6:30.
Jacek Otto nie był natomiast w stanie zapewnić rodziców dzieci sześcioletnich, czy w przypadku gdy zdecydują się posłać dziecko do zerówki, będzie ono miało tę samą wychowawczynię do III klasy: - Idealnym rozwiązaniem byłoby, żeby od „zerówki” do III klasy dzieci miały tę samą wychowawczynię. W 100% nie jestem jednak w stanie tego zapewnić - powiedział dyrektor.
Jacek Otto poinformował również o możliwości posłania już w następnym roku szkolnym sześciolatka do pierwszej klasy. Jest grupa rodziców, którzy chcą, ażeby już w przyszłym roku sześciolatki mogły realizować podstawę programową w pierwszej klasie szkoły podstawowej (obowiązek taki zacznie istnieć w roku szkolnym 2012/2013). Warunkiem przyjęcia sześciolatka do klasy pierwszej szkoły podstawowej jest roczne przygotowanie wychowania przedszkolnego (czyli realizacja programu zerówki). Jeśli w tym roku szkolnym dziecko pięcioletnie nie uczęszcza do przedszkola, to w nadchodzącym roku szkolnym do I klasy nie może zostać posłane.
Wychowawczynią klasy pierwszej, którą miałyby tworzyć sześciolatki, ma być Mirella Meller. Nauczycielka wyraziła zgodę, ale jak mówi dyrektor, jest to trudne wyzwanie. Wnioski o przyjęcie sześciolatków do I klasy można składać do końca kwietnia.
Arkadiusz Majszak
Pałuki nr 1001 (16/2011)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze