Po co ośrodek teatralny
Edukacja teatralna dla młodzieży
W listopadzie 1986 roku, kiedy powstawał Teatr im. Alberta Tison, nie przypuszczałem, że w roku 1993 osoby skupione wokół teatru będą zmuszone odpowiedzieć sobie na pytanie: Co dalej? I wcale nie dlatego, że zbyt niski poziom artystyczny lub brak środków finansowych zmuszałyby mnie do rozwiązania teatru. Wręcz przeciwnie!
W ciągu 6 lat istnienia teatr osiągnął pewien pułap możliwości artystycznych teatru amatorskiego i stąd ww. pytanie: Czy nadal "bawić się w teatr?" Czy też w zasadniczy sposób zmienić może myślenie o teatrze. Zaliczać kolejne festiwale, czy raczej znaleźć enklawę, zaszyć się gdzieś i pracować, pracować, pracować. Szukać własnej drogi do teatru, wypracować własne środki wyrazu. Aby nadal się doskonalić, rozwijać własną twórczość, a także wzbogacać działalność o inne formy aktywnego uczestnictwa w ruchu kulturalnym, należy obecnie zdecydować się w kierunku... No właśnie! Przecież nie profesjonalizmu i nie prywatnego teatru. Raczej wzorem innych nieprofesjonalnych grup (w znaczeniu instytucji) stworzyć ośrodek pracy twórczej, który będzie nie tylko miejscem do stwarzania spektakli, ale również, a może przede wszystkim, miejscem spotkań ludzi, którzy pragną się doskonalić, którzy chcą w zalewającej nas zewsząd tandecie, zaproponować widzowi, odbiorcy sztuki teatru coś więcej niż tylko konsumpcję gotowych produktów artystycznych.
Głównym zadaniem Ośrodka byłaby przede wszystkim szeroko rozumiana edukacja teatralna dla dzieci i młodzieży. W porozumieniu z MEN-em Ośrodek Teatralny miałby realizować program, który jest obligatoryjny dla każdej szkoły podstawowej i średniej poprzez organizowanie kursów dla nauczycieli, warsztatów dla uczniów. W grę wchodziłyby również spektakle (raz w miesiącu) adresowane przede wszystkim do młodzieży szkolnej, spotkania z aktorami i reżyserami zawodowymi, których znamy jedynie z ekranów telewizorów i coraz rzadziej - z kin. Zadaniem Ośrodka byłoby również organizowanie publicznej działalności artystycznej - festiwali, konkursów, przeglądów teatrów amatorskich. Prowadzenie działalności wydawniczej upowszechniającej myśl teatralną, doświadczenia pracy artystycznej i edukacyjnej, organizowanie i prowadzenie dokumentacji teatralnej. Kolejne zadania to udział w międzynarodowym ruchu teatralnym poprzez organizowanie międzynarodowych warsztatów teatralnych (z udziałem grup z Francji, Hiszpanii, Portugalii), co zresztą ma już miejsce od dwóch lat w (w przypadku powstania Ośrodka) istnieje realna szansa współfinansowania ww. przedsięwzięć przez stronę francuską.
Ośrodek w założeniach miałby być miejscem spotkań ludzi (przede wszystkim) młodych, dla których Ośrodek byłby niejako drugim domem, gdzie można obejrzeć spektakl (Teatr im. Alberta Tison również prezentowałby raz w miesiącu swoje przedstawienia), gdzie można podyskutować nie tylko o teatrze, gdzie będzie można obejrzeć dobry film (powstałby również klub interesującego filmu) - jako przeciwwaga głupich filmów video, gdzie będzie można posłuchać dobrej muzyki. Byłby niejako "schronieniem" dla tych ludzi, którzy szukają własnej drogi w życiu, którzy oczekują propozycji alternatywnych do tego, co dzieje się w naszej kulturze.
Aby tak się stało potrzebujemy choćby małego skrawka własnej przestrzeni. To nie może być prowizorka, którą dotychczas uprawiamy w małej salce MDK. Paradoksalne są sukcesy Teatru im. Alberta Tison stwarzane w tak prymitywnych warunkach, w jakich pracujemy (zwrócili na to uwagę m. in. Francuzi, którzy przebywali w Żninie). Istnieje naturalna potrzeba podniesienia poprzeczki artystycznej. Czy jednak jest to możliwe w obecnej sytuacji kraju? Czy ktoś cierpliwie wysłucha nas do końca?
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze