Barcin, burmistrz, Ewa Gołąb, wybory 2002
Feniks z popiołów
Była burmistrz Barcina - Ewa Gołąb - znów będzie ubiegała się o to stanowisko. Zamierza wystartować z własnym komitetem wyborczym w październikowych wyborach samorządowych.
Ewa Gołąb obecnie nie jest związana z żadnym ugrupowaniem politycznym. Przypomnijmy, że przed kilkoma laty (1993) startowała w wyborach parlamentarnych z ramienia Polskiego Stronnictwa Ludowego. Nie powiodło się jej wtedy. Burmistrzem Barcina była do 1997 roku.
KOMITET NIEZALEŻNY
- Zamierzam powołać własny, niezależny komitet wyborczy. Ma on już swoją nazwę - Porozumienie Samorządowe. Na razie nie chcę zdradzać nazwisk osób, które w tym komitecie będą pracowały. Na pewno będziemy desygnować swoich przedstawicieli we wszystkich okręgach w wyborach do Rady Miejskiej w Barcinie. Zamierzamy ubiegać się również o miejsca w Radzie Powiatu i w Sejmiku Województwa Kujawsko-Pomorskiego. Jeśli chodzi o naszego kandydata na starostę powiatu żnińskiego, to zastanawiamy się. Jeszcze nie zdecydowaliśmy, czy będziemy się ubiegać o jego fotel - przybliża plany polityczne Ewa Gołąb.
TAJEMNICE PROGRAMU
Była burmistrz w grodzie Bartników nie chce zdradzić choćby zarysów programu, który przedstawi swoim potencjalnym wyborcom: - Nie będę się jeszcze odkrywała. Konkurencja nie śpi. Mogłaby wykorzystać w swoich programach nasze pomysły. A mój program jest niepowtarzalny. W tym tygodniu dojdzie do spotkania naszego komitetu. Tam powinny być podjęte już jakieś pierwsze nasze oficjalne stanowiska.
POZYTYWNA POLITYKA
Ewa Gołąb podkreśla, że nie chce prowadzić kampanii negatywnej. Ani przeciwko PSL, ani żadnym innym ugrupowaniom i niezależnym kandydatom. - Jeśli trzeba będzie wspólnie pracować, to nie będę odrywała się od reszty polityków. Jeśli jednak ktoś skieruje negatywną kampanię przeciwko mnie, to udzieliłam pełnomocnictw mojemu adwokatowi. W takich przypadkach to on weźmie sprawy w swoje ręce - deklaruje Ewa Gołąb.
JESTEM ZDROWA I GOTOWA
Zapytana o wydarzenia, w czasie których można było mieć wrażenie, że ma kłopoty ze zdrowiem, odpowiedziała: - To nie była w zasadzie choroba, tylko pewnego rodzaju załamanie. Teraz od wielu miesięcy nie mam żadnych kłopotów ze zdrowiem. Jestem gotowa do ciężkiej pracy na odpowiedzialnym stanowisku - oznajmiła była burmistrz.
DACHU NAD GŁOWĄ NIE BRAKUJE
Przez ostatnie lata była burmistrz mieszkała w Inowrocławiu. Teraz przeprowadza się do gminy, nad którą ponownie zapragnęła sprawować pieczę. - Kupiłam mieszkanie w Piechcinie, które teraz remontuję. Chcę również zakupić lokum w Barcinie. Już nawet ogłosiłam w mediach swe zapotrzebowanie na takie lokum. A mam jeszcze dom w Mamliczu. Nie wyobrażam sobie pracować gdzie indziej niż w Barcinie. Dlatego muszę mieszkać na miejscu - mówi.
PIENIĘDZY NA KAMPANIĘ TEŻ NIE ZABRAKNIE
- Moją kampanię wyborczą sfinansuję sama. Mało tego. Wspomogę jeszcze mój komitet wyborczy. Od kilku lat jestem arbitrem Urzędu Zamówień Publicznych w Warszawie. Oczywiście, jeśli wyborcy mi zaufają i zostanę burmistrzem Barcina, to zapewniam, że wykonywanie funkcji arbitra nie będzie kolidowało z moimi zajęciami jako włodarza gminy. - podkreśla swe atuty Ewa Gołąb.
Dowiedzieliśmy się, jak nagradzany jest arbiter w Urzędzie Zamówień Publicznych. Otóż w rozprawie uczestniczy ich trzech. Przewodniczący otrzymuje za rozprawę 150% najniższego miesięcznego wynagrodzenia w kraju. Pozostali dwaj dostają 100% tegoż. To najnowsze stawki. Jeszcze niedawno były wyższe. Ponadto arbiter otrzymuje zwrot kosztów przejazdu i noclegu, jeśli jest on mu potrzebny. Ewa Gołąb podkreśliła nam, że pieniądze dla arbitrów pochodzą nie z budżetu państwa, ale płacą je przegrani w rozpatrywanej sprawie. Miesięcznie arbiter może nie uczestniczyć w żadnej rozprawie, ale też i w kilkunastu czy kilkudziesięciu.
W związku z planowanym spotkaniem komitetu wyborczego Ewy Gołąb, być może już w tym tygodniu poznamy nazwiska jej współpracowników politycznych. Tymczasem była burmistrz aktywnie włączyła się w życie społeczne gminy. W minioną niedzielę gościła na uroczystościach jubileuszowych Kół Gospodyń Wiejskich, które miały miejsce w Mamliczu.
Karol Gapiński
Pałuki nr 549 (35/2002)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze