Reklama

Gdzie Kasztelanka rzuciła się w fosę

Poznajemy Pałuki
    Gdzie Kasztelanka rzuciła się w fosę
    W poprzednim numerze opisaliśmy Margonin - miasto położone w wągrowieckiej części Pałuk - mniej nam znanej. Dziś Gołańcz. Planujemy przez całą wiosnę i lato publikować kolejne odcinki cyklu "Poznajemy Pałuki", na podstawie których każdy będzie mógł sobie opracować trasę wycieczki (polecamy rowerowe) i zobaczyć to, na co mu przyjdzie ochota.

    Gołańcz to miasto położone przy trasie kolejowej Bydgoszcz - Poznań, nad Strugą Gołaniecką i jeziorem Smolary. Lokalne szosy prowadzą do Wągrowca, Margonina, Wyrzyska i Wapna.  Miasto zamieszkuje ponad 3 tys. mieszkańców. Gołańcz stanowi ośrodek handlowy i usługowy dla rolniczej okolicy. Znajduje się tu m.in. tartak, Gminna Spółdzielnia, elewator zbożowy, Bank Spółdzielczy o 120-letniej historii, sieć placówek usługowo-handlowych, Szkoła Podstawowa i Zespół Szkół Rolniczych z Technikum Rolniczym i Mechanizacji Rolnictwa. Bardzo prężnie działa Gołaniecki Ośrodek Kultury.
    Pierwsza wzmianka o Gołańczy pochodzi z 1222 r., kiedy to mieszkańcy ówczesnej wsi płacili dziesięcinę klasztorowi cystersów w Łeknie. Prawa miejskie posiadała już w 1399 r.
    W Gołańczy przy ul. Klasztornej znajduje się kościół pobernardyński, wzniesiony w stylu gotyckim na przełomie XV i XVI wieku, a w latach 1695-1700 gruntownie przebudowany w stylu barokowym. Zbudowany został na planie krzyża, którego ramiona tworzą kaplice. Wewnątrz ołtarz główny i ambona, barokowe z początku XVIII wieku. W kaplicy północnej na ścianie wmurowano nagrobną płytę wojskiego wschowskiego Piotra Raczyńskiego z napisem i datą 1752.
    Wjeżdżając do Gołańczy od strony Wapna widać wśród drzew sylwetkę gotyckiego zamku Pałuków wzniesionego w II połowie XIV wieku. W czasie najazdu szwedzkiego w 1656 r. chłopska załoga zamku wstrzymała na kilka dni pochód wojsk szwedzkich. Zamek został jednak zdobyty przez Szwedów, wymordowano około 200 obrońców i zamek spalono. W drugiej połowie XVII w. Smoguleccy, ówcześni właściciele zamku, przeprowadzili odbudowę dodając barokowe elementy i bramę wjazdową w miejsce zburzonej baszty.
    Wewnątrz zachowały się ślady sklepień, stropów oraz fragmenty kominka wczesnobarokowego. Od północy widoczny jest portal profilowany oraz wysoka wnęka. Mury obronne zachowały się do wysokości 4 m z okrągłą basztą i barokową bramą wjazdową. W 1990 r. aktualni właściciele (Amerykanin ożeniony z Polką) przystąpili do odrestaurowania zamku.
    Z zamkiem związane są legendy nawiązujące do jego historii z okresu najazdu szwedzkiego. Podobno co roku 23 czerwca, w noc świętojańską, z wód jeziora Smolary u stóp gołanieckiego zamku wynurza się postać dziewicy w bieli. We włosy ma wplecione lilie wodne, a w ręku trzyma bukiet wspaniałych kwiatów. Przez czas jakiś smętnie patrzy na ruiny murów zamku, by z wybiciem północy znów zapaść się w toń jeziora.
    Dziewica owa (jedni powiadają, że miała na imię Barbara, a inni, że Hanka) żyła w Gołańczy w drugiej połowie XVII stulecia. Nie godząc się na ślub ze szwedzkim oficerem, rzuciła się z murów zamku w otchłań jeziora. Rozwścieczeni Szwedzi mszcząc się, zburzyli zamek i wymordowali wszystkich jego mieszkańców.
Co roku w noc św. Jana przy zamku odbywa się widowisko - O kasztelance z gołanieckiego zamku. W tym roku również. Gołańcz zaprasza.

Adam Kusz
Pałuki nr 106 (8/1994)
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama