Reklama

Janusz Biegański wiceburmistrzem

Janusz Biegański

     fot. Arkadiusz Majszak

Kontynuacja działań
     Janusz Biegański wiceburmistrzem
    W bieżącym tygodniu burmistrz Jarosław Jaworski powołał na stanowisko zastępcy Janusza Biegańskiego. - "Wydaje mi się, że jest tą osobą, która powinna być wiceburmistrzem oraz osobą, która powinna mieć pieczę nad rozpoczętymi zadaniami" - uzasadnia wybór burmistrz. Wybór burmistrza krytykują radni zarówno z prawej jak i lewej strony lokalnej sceny politycznej.

     Burmistrz Jarosław Jaworski uzasadniając powołanie na swojego zastępcę Janusza Biegańskiego powiedział nam, że za czasów sprawowania rządów przez Andrzeja Rosiaka Janusz Biegański, podobnie jak on był wiceburmistrzem.
     - "Jeżeli coś ma być kontynuowane, to co już wcześniej zaczęliśmy, to najlepiej w tym samym zespole. Janusz w naszej gminie pracuje kupę lat. Wydaje mi się, że jest tą osobą, która powinna być wiceburmistrzem i osobą, która powinna mieć pieczę nad tymi rozpoczętymi pracami" - dodał Jarosław Jaworski.
     Janusz Biegański w rozmowie z "Pałukami" przyznał, że będzie kontynuował to, co zaczął.
     - "Czeka nas wieloletni plan inwestycyjny, plan gospodarki odpadowej dla gminy, dokończenie kanalizacji na ulicy Sportowej oraz droga na ulicy Aliantów, na którą już ogłosiliśmy przetarg. Ani się nie obejrzymy, a będzie trzeba zacząć tworzyć budżet. Będę w dalszym ciągu osobą odpowiedzialną za przeprowadzanie inwestycji. Ponadto przy jednym zastępcy dojdą mi te same zadania co zadania burmistrza. Zastanawiam się tylko na ile Rada Miejska będzie chciała wspierać nasze wysiłki dla dobra gminy?" - powiedział Janusz Biegański.
     Przewodniczący Rady Miejskiej w Żninie Dariusz Kaźmierczak skomentował, iż myślał, że Jarosław Jaworski pójdzie w innym kierunku rozwoju gminy Żnin.
     - "Wybór odbywa się na wniosek burmistrza i decyzja pana Jaworskiego musi mieć uzasadnienie. Będzie to, co było dotychczas. Nie będzie zwrotu w kierunku. Będzie kontynuacja tego, co było, a nie jest to moim zdaniem do końca dobre. Przykładem jest budynek socjalny "Pałuczanki". Jak można za ponad 9 mln zł budować budynek socjalny? Kto się pod takim kosztorysem podpisał? Na razie tego nie wiem, ale się dowiem" - twierdzi Dariusz Kaźmierczak.

Arkadiusz Majszak
Pałuki nr 653 (34/2004)

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości