Kabaretowy Przegląd Młodych Talentów w Kcyni miał rozwijać uzdolnienia osób niepełnosprawnych. Zdaniem Zbigniewa Sabacińskiego z Zespołu Szkół Specjalnych w Szubinie, cele przeglądu zostały zdeptane przez nieodpowiednie podejście organizatorów. Dzieci i młodzież z Szubina swoje przedstawienie pokazały do pustych krzeseł. - Przykro nam, iż zaproszona przez nas placówka z Szubina w tak łatwy, nieuzasadniony i niepodparty merytorycznie sposób rozpowszechnia swoją subiektywną, negatywną opinię na temat naszej imprezy - mówi dyrektor Zespołu Szkół Specjalnych w Kcyni.
W Dzień Kobiet 8 marca w Zespole Szkół Specjalnych w Kcyni odbył się Kabaretowy Przegląd Młodych Talentów Być kobietą, być kobietą. Przegląd odbył się w ramach szóstego spotkania integracyjnego uczniów z niepełnosprawnością intelektualną. Organizatorem spotkania był Kujawsko-Pomorski Kurator Oświaty i Zespół Szkół Specjalnych w Kcyni. W regulaminie można przeczytać m.in., że spotkanie to jest organizowane w ramach działań wzmacniających rozwój uzdolnień i pasji artystycznych dzieci i młodzieży ze specjalnymi potrzebami edukacyjnymi. Celem przeglądu było rozwijanie pasji aktorskich dzieci i młodzieży z niepełnosprawnością intelektualną, prezentacja ich talentów, integracja, tolerancja, kształtowanie dojrzałej postawy, promowanie osiągnięć uczniów i podniesienie ich samooceny. Na przegląd zakwalifikowało się siedem zespołów, m.in. z Bydgoszczy, Żnina, Kcyni i Szubina.
MIAŁO BYĆ FAJNIE
Według opiekuna grupy z Zespołu Szkół Specjalnych w Szubinie i jednocześnie radnego Rady Powiatu oraz szefa Komisji Edukacji, Promocji i Sportu Zbigniewa Sabacińskiego w trakcie przeglądu zawarte w regulaminie cele zostały zdeptane. Co się zatem wydarzyło?
Zbigniew Sabaciński powiedział, że przygotowania do występu uczniów z ZSS w Szubinie nie były łatwe. - To nie jest tak, że sobie można ściągnąć gotowy scenariusz z Internetu. Trzeba było tworzyć od podstaw. Sam napisałem scenariusz tego przedstawienia. Później przydzieliliśmy uczniom określone role. Potem trwały próby. Musieliśmy całość zgrać, następnie nagrać film, bo takie były wymogi organizatora. Zorganizowaliśmy kamerę, a po wszystkim osobiście zawiozłem zgłoszenie do Kcyni - mówi Zbigniew Sabaciński.
Nasz rozmówca podkreślił, że na wieść o zakwalifikowaniu się do przeglądu ucieszyli się uczniowie i opiekunowie. Do Kcyni 8 marca pojechało 15 uczniów i 4 opiekunów. - Pojechaliśmy z nastawieniem, że będzie fajnie, bo jeździliśmy na różne imprezy i tak zawsze było. W życiu bym się nie podziewał czegoś takiego - dodał Zbigniew Sabaciński.
Nasz rozmówca dodał, że program spotkania przewidywał otwarcie, wystąpienie organizatorów, powitanie uczestników i występ chóru, a po nim pierwszą część przeglądu kabaretów. W tej części miały zaprezentować się trzy kabarety, w tym szubiński. Zbigniew Sabaciński wyjaśnił, że jako pierwsi wystąpili gospodarze przy pełnej widowni i burzy oklasków, po czym dyrektor ZSS w Kcyni Barbara Rogalska ogłosiła przerwę, zaprosiła wszystkich na kawę i widownia opustoszała. Kabaret się zaprezentował, ale mało kto to widział.
KTO OCENIAŁ
- Dzieci były w szoku. Chciały wystąpić przed publicznością, a na sali nie było niemal nikogo. Koleżanka zapytała panią dyrektor „Co wy robicie?“ - kontynuuje radny powiatowy. - Jak my, nauczyciele mamy wytłumaczyć dzieciom, które są niepełnosprawne, ale jak każdy człowiek mają duszę. Sponiewierane zostały dzieci i nasza praca. Nikt nie mówi tego złośliwie. Ujawniamy to, żeby w przyszłości więcej do czegoś takiego nie doszło. Jak jadę na taką imprezę, to chciałbym, żeby dzieci nie dały plamy. I to jest dla mnie nagrodą. Chciałbym, żeby one były zadowolone. Nic więcej. Zastanawiam się na jakiej podstawie nas wyróżniono, skoro nikogo nie było na widowni. Dzieci zachęcamy do przełamania się, do pracy, a ci którzy mają dawać przykład pokazują coś zupełnie innego.
Barbara Rogalska powiedziała nam, iż zwycięzcy konkursu zostali wyłonieni w drodze oceny dokonywanej przez komisję konkursową, powołaną przez organizatorów zgodnie z postanowieniami określonymi w regulaminie. Liczebność komisji w żadnym momencie nie uległa zmianie. Dyrektor twierdzi, że nie jest prawdą, iż występu grupy z Zespołu Szkół Specjalnych w Szubinie nie oglądało jury, ponieważ w chwili opuszczenia jej jednego z członków na jego miejsce został niezwłocznie delegowany inny przedstawiciel organizatorów, który notabene przyznał zespołowi z Szubina maksymalną liczbę punktów zgodnie z przyjętymi kryteriami oceniania. Otrzymanie przez ZSS w Szubinie wyróżnienia wynikało z sumy ocen poszczególnych członków jury.
- Ponadto fałszywym oskarżeniem jest fakt, iż przedstawienia odbywały się przed pustą widownią - oglądali je pozostali przedstawiciele szkół, nauczyciele oraz rodzice. Sama grupa teatralna pana Sabacińskiego natychmiast po swoim występie opuściła przegląd, a tym samym nie obejrzała pozostałych zespołów prezentujących wysoki poziom artystyczny. Podążając sposobem myślenia pana Sabacińskiego przedstawiciele tych szkół mogliby czuć się urażeni tak lekceważącą postawą bardzo roszczeniowego pedagoga, a jednak takowej opinii nie wyrazili - poinformowała dyrektor ZSS w Kcyni.
NIE PRZERWA, A PROŚBA
Barbara Rogalska wyjaśniła, że zgłoszenie do przeglądu danej placówki oświatowej wiązało się z akceptacją postanowień regulaminu ogłoszonego na stronach internetowych organizatorów. Regulamin ten nie określał udziału dygnitarzy w części konkursowej przewidzianej dla dzieci i młodzieży oraz oceniającego jury. Pretensje Zbigniewa Sabacińskiego co do braku integracji przedstawicieli władz z dziećmi uważa za bezzasadne. Ponadto idea tego rodzaju spotkań, zapoczątkowanych w ubiegłym roku szkolnym, które miały już miejsce w Bydgoszczy, Inowrocławiu, Świeciu, Karnowie podzielona jest na dwie, niezależne od siebie części. Jedna z nich dotyczy integracji dzieci, rozwijania i promowania ich uzdolnień, a druga to forum dyrektorów z przedstawicielami organów nadzorujących, którego nadrzędnym celem jest wymiana doświadczeń zawodowych w zakresie dydaktyki i wychowania dzieci z niepełnosprawnością intelektualną.
- W związku z powyższym nieprawdą jest, że po pierwszym występie została ogłoszona przerwa, była to prośba o przejście do innego pomieszczenia, w którym odbyć miało się wspomniane forum dyrektorów. Po występie trzeciego kabaretu zgodnie z przewidzianym harmonogramem nastąpiła przerwa, w trakcie której wszyscy uczestnicy przeglądu wraz z opiekunami zostali zaproszeni na poczęstunek. Dlatego też, słowa pana Sabacińskiego mijają się z prawdą - twierdzi pani dyrektor. - Jako organizatorzy i gospodarze szóstego spotkania integracyjnego byliśmy zobowiązani do otwarcia przeglądu, w związku z tym zarzut występu naszej placówki jako pierwszej jest bezzasadny i krzywdzący.
PRZYKRO IM
Współorganizator podkreśla, że dołożył wszelkich starań, aby ten dzień na długo zapisał się w pamięci dzieci i młodzieży zakwalifikowanych do przeglądu. Twierdzi, iż zadbano o wyjątkową scenografię, miejsce występu zespołów, niezawodny sprzęt nagłaśniający z profesjonalną obsługą, poczęstunek dla wszystkich uczestników. Oprócz nagród ufundowanych przez kuratora oświaty w postaci aparatu fotograficznego, przenośnego głośnika czy wieży hi-fi, od sponsorów pozyskano wartościowe nagrody dodatkowe, którymi zostali obdarowani wszyscy uczestnicy konkursu.
- Jedną z naszych intencji było zapewnienie pełnego komfortu wszystkim zakwalifikowanym do finału szkołom: użyczanie sprzętu multimedialnego, rekwizytów. Sam pan Sabaciński kilkakrotnie dzwonił do jednej z koordynatorek przeglądu z prośbą o udostępnienie potrzebnych do jego przedstawienia przedmiotów, co zostało uczynione, ale jak widać niedocenione, a wręcz bardzo mocno skrytykowane. Ponadto zespół pana Sabacińskiego prosił o występ w pierwszej części spotkania, co również spotkało się z aprobatą organizatorów. Przykro nam, iż zaproszona przez nas placówka z Szubina - jako jedyna zresztą - w tak łatwy, nieuzasadniony i niepodparty merytorycznie sposób rozpowszechnia swoją subiektywną, negatywną opinię na temat naszej imprezy, która wśród pozostałych szkół oceniona została bardzo wysoko - twierdzi Barbara Rogalska.
- Nikogo nie chcemy obrażać. My stwierdzamy fakty. Takich rzeczy na przyszłość nie można powielać - mówi Zbigniew Sabaciński.
Remigiusz Konieczka
Pałuki nr 1309 (11/2017)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze