Tym razem wyjazd służbowy
Kolejna absencja pani wiceburmistrz
Wczoraj zeznania złożył pracownik Urzędu Miejskiego w Żninie Ryszard U., dawny przełożony Michała Szymczaka. Wiceburmistrz Aleksandry N. zabrakło w gronie świadków.
W żnińskim sądzie toczy się postępowanie przeciwko Michałowi Szymczakowi, dawnemu pracownikowi Urzędu Miejskiego w Żninie. Zarzuca mu się podrobienie dokumentów urzędowych, w tym listów referencyjnych z podpisami pracownika Urzędu Miejskiego Ryszarda U. i wiceburmistrz Aleksandry N.
Wczoraj w sądzie zeznawał Ryszard U., były przełożony Michała Szymczaka. Po okazaniu przez sędziego Roberta Tuchcińskiego pisma, którym posługiwał się Michał Szymczak, wyjaśnił, że nie może jednoznacznie stwierdzić, że nie jest to jego podpis, ponieważ podpis, którego używa, składa się z dość prostych znaków.
- W roku 2008 podpisywałem się w inny sposób - parafką, która składała się z pierwszych liter imienia i nazwiska. To podpis, którego używam jako naczelnik wydziału. Podpis zmieniłem w roku 2009 po otrzymaniu informacji z sekretariatu Urzędu Miejskiego, że mój podpis jest bardzo podobny do podpisu pani naczelnik Krystyny Gołaszewskiej - zeznał Ryszard U. Dodał, że w dokumentacji znajdującej się w Urzędzie z lat 2007-2008 oraz z początku 2009 roku nie ma żadnego jego podpisu podobnego jak na referencji. A referencja pochodzi z grudnia 2008, kiedy Ryszard U. podpisywał się inaczej niż obecnie.
Obrońca Michała Szymczaka Justyna Mazur zwróciła sędziemu uwagę, że oskarżony czyta swoje zeznania, czego czynić nie wolno. Przygotowana wypowiedź, z której korzystał Ryszard U., została przekazana sędziemu i dołączona do akt.
- Nie mogła być na referencji postawiona pieczęć „Naczelnik wydziału Ryszard U.”, ponieważ w tym terminie pełniłem obowiązki p.o. naczelnika wydziału używając pieczęci „p.o. naczelnik wydziału Ryszard U.”. Te obowiązki zostały mi powierzone w styczniu 2008 roku i ta pieczęć znajduje się w Urzędzie - kontynuował Ryszard U. Dodał, że nie mógł podpisać się pod referencją w dniu, na który jest ona datowana, ponieważ przebywał wówczas w delegacji służbowej. Poza tym nie mógł się podpisać na referencji, ponieważ Urząd Miejski nie współpracował z firmą Eurosto. Zeznał również, że jego pieczątka znajdowała się w szufladzie i była dostępna dla pracowników wydziału. Poza tym Michał Szymczak, którego praca miała charakter zadaniowy, mógł przebywać w Urzędzie Miejskim nawet poza godzinami pracy. I przebywał.
Na pytanie obrońcy świadek zeznał: - Oskarżony zwracał się do mnie o podpisanie referencji z Lokalnej Grupy Działania. Dotyczyło to współpracy firmy „Eurosto” na rzecz LGD - oświadczył świadek. Dalszych pytań, rozwijających ten wątek nie było.
Obrońca Michała Szymczaka pytała również świadka, dlaczego o zmianie podpisu nie zeznał na etapie postępowania przygotowawczego. Ryszard U. wyjaśnił, iż dopiero po informacji w prasie, że wg opinii grafologa podpisy są autentyczne, zaczął analizować dokumenty w Urzędzie.
Zeznawać miała wczoraj też wiceburmistrz Aleksandra N. Do przesłuchania nie doszło, ponieważ przesłała do sądu pismo, w którym prosiła o usprawiedliwienie nieobecności z powodu ważnego spotkania służbowego. W tej sytuacji zdaniem pani wiceburmistrz doszło do kolizji terminów.
Rozprawa została odroczona do 16 lutego.
Arkadiusz Majszak
Pałuki nr 988 (3/2011)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze