Szubin, Kcynia, kolej, PKP, pociąg, pasażer, dotacja
Koniec jazdy
Od 1 września zostaną zawieszone osobowe przewozy kolejowe na linii Bydgoszcz - Szubin - Kcynia. Wiadomość tę potwierdził 20 sierpnia w Szubinie, podczas spotkania z radnymi, naczelnik Marek Ostrowski - przedstawiciel Zakładu Przewozów Regionalnych w Bydgoszczy.
Na posiedzeniu radnych komisji budżetowej pod przewodnictwem Ireny Szulc rozważano możliwość utrzymania tej pasażerskiej linii kolejowej. Dyskusja z udziałem przedstawiciela kolei, przewodniczącego Rady Miejskiej i burmistrza nie przyniosła oczekiwanych rezultatów, ponieważ w grę wchodzą pieniądze, którymi nie dysponuje ani gmina, ani też kolej. Obowiązująca ustawa o transporcie kolejowym nie tylko ustala obowiązek finansowania przewozów regionalnych ze szczebla wojewódzkiego samorządu, ale dopuszcza również finansowanie przez powiat i gminę. - Gmina szubińska nie posiada środków finansowych, z których mogłaby utrzymywać kolej na swoim odcinku - powiedział przewodniczący Rady Józef Sarnowski. Jak dotąd w Polsce tylko dwie gminy podjęły się partycypowania w kosztach utrzymania swoich lokalnych linii kolejowych. Pieniędzmi przeznaczanymi z budżetu państwa na dofinansowywanie przewozów kolejowych w regionie dysponuje Urząd Marszałkowski w Toruniu.
- W tym roku z Urzędu Marszałkowskiego nie otrzymaliśmy nawet złotówki dotacji. Nie doszliśmy do porozumienia i nie podpisaliśmy żadnej umowy na dofinansowywanie przewozów regionalnych. Urząd Marszałkowski uważa, iż dotacje należy kierować na przewozy regionalne z potokiem podróżnych 300 osób na dobę. Natomiast linie z potokiem 200 osób na dobę zdaniem Urzędu można likwidować. My, jako przewoźnicy, chcemy otrzymywać dotacje na wszystkie ciągi kolejowe, również na te, gdzie potoki podróżnych sięgają nawet ponad 10.000 osób na dobę i same się finansują - mówił naczelnik Marek Ostrowski. Jeśli ten warunek nie zostanie spełniony, to od września PKP zawiesi kursy regionalne na 6 nierentownych odcinkach w naszym województwie, w tym także Bydgoszcz - Kcynia. - Na trasie Bydgoszcz - Szubin - Kcynia na dobę z przewozu korzysta od 120 do 200 osób. Natomiast koszt przejazdów na tym odcinku w skali miesiąca wynosi średnio 27.273 zł. W maju i czerwcu zwróciło się około 20% kosztów. W innych miesiącach zwrot kosztów wynosi od 7 do 9%. Gdyby nawet ilość podróżnych na tym odcinku wzrosła trzykrotnie, to i tak zaledwie zwracałoby się 30% - wyjaśniał naczelnik.
Uczestnicy spotkania nie mogli pogodzić się z tym, że ludzie dojeżdżający bezpiecznie pociągiem do pracy i młodzież do szkół w Bydgoszczy z dniem 1 września zostaną tej możliwości pozbawieni.
- Na całym świecie państwa dopłacają do swoich kolei i mają wpływ na decyzje przewoźników. U nas brak jakiejkolwiek koordynacji działań w ruchu przewozowym. TIRY przejeżdżające z Zachodu na Wschód zamiast podróżować na platformach kolejowych i przynosić zyski kolei, jak np. w Czechach, niszczą polskie drogi, powodując wiele tragicznych w skutkach wypadków - podkreślała radna Irena Szulc.
W ostatnich dniach miały jeszcze odbywać się rozmowy między Zakładem Przewozów a Urzędem Marszałkowskim w sprawie dotacji. Czy z pozytywnym skutkiem dla osób korzystających z usług PKP na linii Bydgoszcz - Szubin - Kcynia, to się okaże 1 września.
Aurelia Kaszewska
Tygodnik Szubiński Pałuki nr 61 (35/2002)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze