Reklama

Koordynator projektu nie powinien być urzędnikiem

Z punktu widzenia przejrzystości i zaufania do urzędu
     Koordynator projektu nie powinien być urzędnikiem
     Burmistrz Leszek Jakubowski uważa, że pracownicy Urzędu Miejskiego nie powinni składać swoich ofert w przetargu organizowanym przez ten Urząd.

    W ubiegłą środę podczas sesji Rady Miejskiej w Żninie Michał Szymczak, były pracownik Urzędu Miejskiego w Żninie, poinformował, że pięcioro pracowników ratusza złożyło swoje oferty w przetargu organizowanym przez Urząd Miejski w Żninie. W opinii Michała Szymczaka jest to złamanie obyczajów i narusza przepisy.
    Pracownicy Urzędu przyznają, że złożyli swoje oferty w przetargu nieograniczonym na wybór koordynatorów projektu dotyczącego zajęć pozalekcyjnych. Projekt został przygotowany przez pracowników magistratu. Urzędnicy nie zgadzają się z opinią Michała Szymczaka, że było to działanie niezgodne z prawem i naruszyło dobre obyczaje. Zwracają uwagę, że Michał Szymczak sam złożył ofertę przetargową i był bezpośrednio zainteresowany wynikiem przetargu (list od urzędników zamieszczamy poniżej).
    Michał Szymczak wyjaśnia, że na sesji występował właśnie jako oferent, ponieważ uważa, że interes prawny jego firmy został naruszony: - To właśnie w zakresie tych zadań, na które składałem swoje oferty, ceny pracowników Urzędu Miejskiego w Żninie były rażąco niskie w porównaniu z pozostałymi cenami na pozostałe zadania w tym przetargu.
    Burmistrz Leszek Jakubowski dodatkowo wyjaśnił nam, że przetarg nie powinien zostać ogłoszony, dopóki nie zostały zagwarantowane pieniądze na jego realizację. Zdaniem burmistrza, dopiero po podpisaniu umowy z Urzędem Marszałkowskim powinno się ogłaszać ten przetarg. A żniński Urząd takiej umowy jeszcze nie miał, więc - jak twierdzi burmistrz - przetarg został zorganizowany za wcześnie. Leszek Jakubowski podkreśla, że pracownicy Urzędu nie powinni zgłaszać swych ofert w takim przetargu. - Taka jest zasada - mówi burmistrz.
    Burmistrz zapytany, czy wyciągnie konsekwencje wobec pracowników, odpowiedział: - Ja nawet jeszcze tego nie rozpatrywałem, bo nie mam czasu w tej chwili na mało istotne rzeczy. Zapewnia jednak, że sprawę dokładnie rozpozna i wyciągnie wnioski.
    Zgodnie z ustawą o pracownikach samorządowych, pracownik zatrudniony na stanowisku urzędniczym nie może prowadzić działalności gospodarczej, która stałaby w sprzeczności lub byłaby związana z zajęciami, które wykonuje w ramach obowiązków służbowych, bądź wywoływałaby uzasadnienie podejrzenia o stronniczość. Niezależnie od powyższego niedopuszczalne jest wykonywanie nawet dozwolonej działalności gospodarczej w sposób kolidujący z obowiązkami pracowniczymi.
    Anna Wojciechowska-Nowak, koordynator projektu pomocy prawnej Program Przeciw Korupcji Fundacji im. Stefana Batorego w Warszawie twierdzi, że sprawy dotyczącej pięciorga żnińskich urzędników nie podciągałaby pod powyższy przepis. I dodaje: - Z punktu widzenia przejrzystości i zaufania do urzędu, to jest to dziwaczna sytuacja, że urzędnicy stają do przetargu ogłoszonego przez gminę i na dodatek jest pieprzyk, że projekt ten opracowali merytorycznie pracownicy urzędu. Podważa to zaufanie i bezstronność urzędu. Z drugiej strony dziwaczne jest to, że projektu nie realizują osoby, które go opracowały. Myślę jednak, że urzędnicy nie powinni stawać do tego przetargu.

Arkadiusz Majszak
Pałuki nr 975 (42/2010)

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości