O Bhutanie i jego zadziwiającej kulturze w żnińskiej bibliotece opowiadali Beata i Leszek Turkowie.
Beata Turek opowiadała ciekawostki o życiu mieszkańców Bhutanu fot. Marta Złotnicka Bhutan położony jest we wschodnich Himalajach i z trzech stron odcięty jest od świata górami. Jeszcze dwadzieścia lat temu do tego kraju właściwie nie docierali turyści, dopiero w ostatnich latach Bhutan otworzył się na Zachód.
Beata i Leszek Turkowie odwiedzili ten kraj w zeszłym roku. Oprócz piękna przyrody w Bhutanie turysta podziwiać może świątynie i klasztory buddyjskie, pochodzące z XVII wieku. Równie, jak nie bardziej, ciekawe i egzotyczne dla Europejczyka jest zetknięcie się z tradycyjną kulturą wyrosłą na buddyzmie tybetańskim, która i dzisiaj, tak jak przed wiekami, wyznacza rytm życia mieszkańców Bhutanu.
- Naród jest bardzo religijny, rozmodlony, przy czym ludzie są sympatyczni - powiedział Leszek Turek. Zwrócił on również uwagę, że w domach Bhutańczyków, które są na ogół bardzo skromne, w najlepszym pokoju mieści się ołtarz, przy którym mieszkańcy się modlą. Mitologia buddyjska jest wszechobecna, w kraju jest też ogromna liczba mnichów. Szokujący dla człowieka wychowanego w zachodniej kulturze może być widok fallusów zdobiących np. ściany budynków; w Bhutanie panuje bowiem przekonanie, że malowidła takie przynoszą szczęście. Mieszkańcy nie mają nazwisk, do pracy chodzą w strojach narodowych, jeszcze niedawno w kraju nie było w ogóle czegoś takiego, jak instytucja małżeństwa, małżeństw nie zawierano - uznawano, że jeśli para mieszka razem, to jest małżeństwem; obecnie w związku z otwarciem na Zachód zaczęło się to powoli zmieniać.
Takich ciekawostek w opowieści państwa Turków o Bhutanie było więcej, kraj ten prawdziwie zadziwił uczestników spotkania Klubu Podróżnika.
Kolejne spotkanie klubu zaplanowano na 9 kwietnia.
Marta Złotnicka, 14 III 2018
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze