U boku muzycznych sław
Krok do kariery międzynarodowej
Żninianin Bartosz Kossowicz gościnnie wziął udział w nagraniu płyty kanadyjskiego zespołu D Project. Zaśpiewał w piosence tytułowej Big Face. Jego nazwisko znalazło się obok muzycznych sław m.in. basisty legendarnego zespołu King Crimson.
Macierzystą formacją Bartka Kossowicza jest rzecz jasna Quidam. To właśnie dzięki temu głos Bartka dotarł do Stephana Desbiensa, lidera formacji D Project. Stephan zwrócił uwagę na emocjonalność i barwę głosu Bartka Kossowicza. W skontaktowaniu się z wokalistą Quidam pomógł Artur Chachlowski, dziennikarz Radia Kraków, sympatyk Quidamu i przyjaciel Bartka Kossowicza.
- Do niego zwrócił się Stephane, w poszukiwaniu mojego prywatnego namiaru. Kompletnie nie znałem jego poprzedniej twórczości, natomiast już wiem, że to bardzo utalentowany gitarzysta, z charakterystycznym „floydowym” sznytem - przyznaje Bartek Kossowicz.
Współpraca między muzykami układała się bardzo dobrze. Co ciekawe, aby nagrać partie wokalu, Bartek wcale nie musiał wyjeżdżać z Polski.
Bartosz Kossowicz - Dzięki dobrodziejstwom sieci, czyli komunikatorom i kamerom internetowym pracowaliśmy nad materiałem korespondencyjnie. Wszystko sprawnie i niebywale konkretnie. W zasadzie Andy Jackson ustalił tzw. deadline i to miałem na uwadze, wywiązując się sumiennie. Nagrałem jakieś pomysły na linię melodyczną wokalu u siebie w domu - próbnie. Przesłałem Stephanowi do aprobaty. Był zachwycony, zdał się na mnie w kwestii wyboru najlepszego śladu. Ostateczną wersję nagrałem w studio w Toruniu u Bartka Kurkowskiego, akustyka „Quidamu”.
Warto dodać, że na płycie D Project obok Bartka Kossowicza zagrały sławy światowego rocka. Wśród zaproszonych przez Stephana Desbiensa gości znaleźli się m.in. Tony Levin, basista legendarnej grupy King Crimson, który grał również dla Johna Lennona i Petera Gabriela. Nad masteringiem całości czuwała kolejna gwiazda Andy Jackson, który w swym dorobku ma współpracę m.in. z Pink Floyd. Płytę D Project można kupić w Polsce. Dystrybuuje ją firma Agencja Handlowo-Artystyczna Oskar z Poznania. W sprzedaży internetowej kosztuje 55 zł.
Artur Chachlowski w recenzji płyty napisał, że Bartek Kossowicz zaśpiewał w najdłuższej kompozycji i chyba najlepszej. Sam utwór Big Face określił jako jeden z najwspanialszych fragmentów płyty D Project.
Chwilami wydaje się, że „The D Project” usiłuje brzmieć na swoim nowym albumie jak „Pink Floyd”, czasami jak „King Crimson”, chwilami jak „Dire Straits”, a czasem jak „Quidam” lub „SBB”. I niewątpliwie wpływa to na nieco niższą, niż w przypadku na przykład poprzedniego krążka, ocenę. Ale żeby sprawa była jasna: „Big Face” nie jest płytą złą. Ma swoje świetne (i to liczne!) momenty - pisze Artur Chachlowski. Za wykonanie wystawiam tej płycie szkolną piątkę, za pomysły - czwórkę, a za ich wcielenie w życie - trójeczkę. Co w sumie i tak daje mocną czwórkę z wyraźną rekomendacją, że są na tym albumie takie utwory, które powodują prawdziwy pozytywny opad szczeny i wywołują ciarki rozkoszy na plecach.
Współpraca między Bartkiem Kossowiczem a Stephanem Desbiensem układała się na tyle dobrze, że muzycy spotkają się chyba jeszcze raz i jeszcze raz coś wspólnie nagrają. Co to będzie i kiedy - trudno na razie powiedzieć. Wiadomo natomiast, że Bartek przymierza się do wydania swojej pierwszej solowej płyty. W marcu powołał własny projekt muzyczny Kossovo, z którym zacznie wkrótce prace nad solowym, anglojęzycznym albumem.
Projekt ten zapowiada się bardzo ciekawie. Wokalista mówi, że stylistyka muzyczna będzie oscylowała wokół ciemnego rocka w stylu Mars Volty, Anathemy czy Tool, a to powoduje, że miłośnikom muzyki już zaczyna się robić gorąco. Będzie to wydawnictwo wyjątkowe, bo zagrają na nim muzycy specjalnie przez Bartka zaproszeni. Tacy, z którymi grał oraz tacy, z którymi zagrać pragnął. Już dziś można powiedzieć, że pojawi się Mariusz Ziółkowski, basista Quidam oraz Colin Bass, basista brytyjskiego zespołu Camel. W tym roku mają powstać cztery utwory. Reszta w przyszłym roku. Na 2012 rok Bartek zapowiada premierę swojego debiutu.
Jeszcze w tym roku ukaże się kolejna płyta zespołu Quidam, który obchodzi swoje dwudziestolecie. - Znajdą się na niej niespodzianki w postaci między innymi polskich tekstów. W maju 2011 jesteśmy gwiazdą ostatniego dnia amerykańskiego największego w tej chwili festiwalu muzyki artrockowej „RoSfest” w Pensylwanii. 2011 to przede wszystkim nowa płyta i 20 lat istnienia zespołu - to jest główny cel - zdradza Bartosz Kossowicz.
Remigiusz Konieczka
Pałuki nr 1000 (15/2011)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze