Reklama

Kto pracował dla bezpieki

Ryszard Szczęsny: - Nie byłem ubolem
     Kto pracował dla bezpieki
     Ryszard Szczęsny i Ryszard Królikowski, radni kończącej się kadencji Rady Gminy w Gąsawie, którzy ubiegają się o reelekcję w nadchodzących wyborach samorządowych, mają za sobą służbę w organach bezpieczeństwa państwa.

Korpus Bezpieczeństwa Wewnętrznego był specjalną formacją wojskową podporządkowaną ministrowi spraw wewnętrznych do walki z podziemiem niepodległościowym oraz zbrojnymi organizacjami ukraińskimi i niemieckimi.

    5 listopada ukazało się obwieszczenie Gminnej Komisji Wyborczej w Gąsawie o zarejestrowanych listach kandydatów na radnych w wyborach do Rady Gminy w Gąsawie zarządzonych na 21 listopada br.
    Spośród 35 kandydatów zgłoszonych przez pięć komitetów wyborczych przy dwóch nazwiskach znalazła się adnotacja dotycząca stosunku do organów bezpieczeństwa państwa. W okręgu wyborczym nr 2 z listy Gąsawskiego Bloku Samorządowo-Ludowego o mandat radnego ubiega się 70-letni Ryszard Szczęsny, który złożył oświadczenie, że pełnił służbę w organach bezpieczeństwa państwa. Podobna adnotacja znajduje się również pod nazwiskiem innego kandydata z ramienia ludowców Ryszarda Królikowskiego, który o mandat będzie walczyć w okręgu nr 3. Złożył on oświadczenie, że pracował, pełnił służbę i był współpracownikiem organów bezpieczeństwa państwa.
    Obaj kandydaci są radnymi kończącej się za dwa dni kadencji. Ryszard Szczęsny zdobył w tym roku tytuł Zasłużony dla Gminy Gąsawa.
    Ryszard Szczęsny wyjaśnił nam, że w 2008 roku złożył oświadczenie lustracyjne do wojewody kujawsko-pomorskiego. Od 27 października 1960 roku do 15 października 1962 roku odbywał zasadniczą służbę wojskową w oficerskiej szkole Korpusu Bezpieczeństwa Wewnętrznego. - Do tej szkoły trafiali przeważnie leśniczy. To było 50 lat temu i tylko to mnie łączyło ze służbą. Jest mi przykro, że w tej sytuacji ktoś może sobie pomyśleć, że byłem ubolem. Ja musiałem się do wojska zameldować, bo inaczej czekałoby mnie więzienie - mówi Ryszard Szczęsny.
    Ryszard Królikowski powiedział nam, że składał w IPN oświadczenie, ale przez pomyłkę podpisał część o tym, iż był współpracownikiem służb. - To jest czeski błąd, bo nie podpisałem tej części co trzeba, bo nie doczytałem do końca. Byłem w partii, byłem w „Solidarności”, ale ze służbami nie mam nic wspólnego - mówi Ryszard Królikowski

Arkadiusz Majszak
Pałuki nr 978 (45/2010)

Reklama

 

 

Więcej na ten temat:

Sam się pogrążył w IPN

Ryszard Szczęsny nie był tajnym współpracownikiem

 

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości