Szubin, kontrola, PIP, wynagrodzenie, szpital, higiena
Matematyczny błąd przy naliczaniu wynagrodzeń
Przez dwa tygodnie szubiński szpital jako pierwszy w kraju poddawany był szczegółowej kontroli na polecenie Ministerstwa Zdrowia.
Raport z kontroli trafi do ministra i będzie brany pod uwagę przy ustalaniu nowej sieci szpitali państwowych.
Kontrolę przeprowadzała Państwowa Inspekcja Pracy, Sanepid powiatowy i Sanepid wojewódzki. Kontrolowano także bezpieczeństwo i higienę pracy. 24 kwietnia podsumowano wyniki kontroli. - Jeśli chodzi o bezpieczeństwo i higienę pracy, to uważam, że wypadliśmy dobrze. Gorzej nam poszło z kontrolą przestrzegania prawa pracy - powiedział po kontroli dyrektor szubińskiego szpitala Marek Domżała.
Słabą stroną szubińskiego szpitala wskazaną przez kontrolę jest sterylizatornia, oczyszczalnia ścieków oraz pralnia. Szpital w Szubinie ma problemy z przestrzeganiem prawa pracy. Kontrola zarzuciła między innymi, że nie przestrzegany jest czas pracy, personel zbyt często pełni dyżury i ma ich za dużo, zwrócono uwagę także na za dużą ilość nadgodzin niektórych pracowników, nie wykorzystywanie dni wolnych za pracę w soboty w odpowiednim czasie. - Mamy taką ilość personelu, że nie możemy inaczej tego robić. Wyjściem byłoby zatrudnienie nowych osób, ale na to nie mamy środków i koło się zamyka - wyjaśnia dyrektor, który zapytany, czy kontrola zwróciła uwagę na dobre strony placówki dodał: - Bardzo dobre wrażenie zrobiła szpitalna kuchnia, oddziały, izba przyjęć. Plusem było wprowadzenie przez nasz szpital podwyżki, wypłacanie jubileuszówek - wylicza dyrektor.
Marek Domżała zapytany o atmosferę, w jakiej przebiegała kontrola dodał, że początkowo kontrolujący zachowywali się bardzo restrykcyjnie i ostro względem pracowników. Zdarzały się trudne dla personelu sytuacje, w których wyrywane do odpowiedzi pielęgniarki stawiane na baczność pod wpływem stresu nie umiały odpowiedzieć na podstawowe pytania. - W połowie kontroli komisja zmieniała taktykę i nastawienie - mówi dyrektor.
O wynik kontroli w szubińskim szpitalu zapytaliśmy Okręgowego Inspektora Pracy z PIP Krzysztofa Adamskiego. - Kontrola na terenie szpitala w Szubinie już się zakończyła, ale przygotowywane są wnioski i decyzje pokontrolne. W stanie techniczny pomieszczeń, stanowisk pracy kontrola nie stwierdziła rażących uchybień. Wręcz można powiedzieć, że stan niektórych pomieszczeń był bardzo dobry. W stronie prawnej stwierdziliśmy uchybienia polegające na zaniżeniu różnym grupom pracowników wynagrodzenia. Przyczyną w tym wypadku nie była złośliwość a błąd matematyczny, a dokładniej wadliwie naliczona stawka godzinowa. Nie ma jeszcze dokładnych wyliczeń, ale szacuje, że szpital będzie musiał wypłacić swoim pracownikom z tego tytułu najprawdopodobniej kilkanaście tysięcy złotych - powiedział Krzysztof Adamski.
Kamila Czechowska
Pałuki nr 532 (18/2002)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze