Rozbudowa, składowisko, Wawrzynki, pożyczka
Milion pożyczki
Gmina Żnin chce w 2005 roku wziąć pożyczkę na rozbudowę składowiska odpadów komunalnych w Wawrzynkach. Radni w pracach nad budżetem chcieli przeznaczyć pieniądze z pożyczki na kilka mniejszych inwestycji na terenie gminy.
Te mniejsze inwestycje dotyczyły między innymi ulicy Nowej, Wiatrakowej, Sobieskiego, jednej z bocznych ulic od Ogrodowej, budowy ulicy łączącej Aliantów z Żytnią, budowy boiska przy gimnazjum nr 1, czy dokończenia drogi w Cerekwicy. Pieniądze na te cele miały pochodzić z jednego miliona, który pierwotnie był przewidziany do sfinansowania prac w Wawrzynkach. Powyższe poprawki do projektu budżetu chciał wnieść radny Krzysztof Jóźwiak.
Na budowę drugiej komory na Składowisku Odpadów Komunalnych (SOK) w Wawrzynkach gmina chce wziąć pożyczkę 1.100.000 zł. Ogółem na rozbudowę składowiska w budżecie na 2005 rok zostało przeznaczonych 1.864.000 zł. Radni proponowali zdjąć z tego okrągły milion i przeznaczyć na mniejsze inwestycje.
Wiceburmistrz Janusz Biegański przekonywał, aby na rozbudowę składowiska radni przeznaczyli pełną sumę pieniędzy.
- "Już dziś składowisko powinno przestać egzystować, bo jest w punkcie zerowym i nie ma możliwości pójścia w górę" - mówił Janusz Biegański. Pójście w górę to podwyższenie wałów pierwszej komory, ale na to potrzebne jest pozwolenie, którego gmina nie ma. Ma natomiast pozwolenie na budowę drugiej komory.
- "Dla gminy jest to inwestycja strategiczna" - przekonywał Janusz Biegański. - "Powinna być uwzględniona przez radnych, bo ma służyć całej wspólnocie gminnej. Ochrona środowiska jest oczkiem w głowie Unii Europejskiej, a to przekłada się na decyzje ministerstwa. Wiąże się to z nowymi przepisami, które zmierzają do tego, że to do gminy będzie należało zabezpieczenie transportu i składowania śmieci. Ludzie będą tylko wystawiać worki, a my będziemy musieli je zabezpieczyć. To jest ostatni gwizdek na to, aby wziąć pożyczkę i rozpocząć budowę. Drugą dziurę powinniśmy mieć juz dziś".
Janusz Biegański powiedział, że przekazanie pełnej kwoty pozwoli na wybudowanie drugiej komory składowiska z wyprofilowaniem dna, położeniem folii i wykonaniem drenaży włącznie. Tak przygotowana niecka służyłaby mieszkańcom gminy jeszcze przez 10-15 lat. W planach byłaby także możliwość budowy linii segregacyjnej.
- "Po pierwszej lekturze budżetu byłem zdegustowany, wręcz wściekły na rozwiązania, które planowali nasi burmistrzowie" - powiedział Czesław Kośmicki, przewodniczący komisji budżetu. - "Z uwagi jednak na to, że inwestycja ta jest planowana z pieniędzy pozyskanych dzięki pożyczce, a nie z wypracowanych przez gminę, to powinniśmy ją zrealizować. Tym bardziej, że nie jest to pożyczka komercyjna, tylko z funduszu ochrony środowiska i mamy szansę na umorzenie. Ja osobiście mam wątpliwości, ale dałem się przekonać".
Radny Krzysztof Jóźwiak zauważył, że skoro gmina przymierza się do długoletniej inwestycji to burmistrz powinien przedstawić radnym plan prac w Wawrzynkach, a takiego nie ma. Wiceburmistrz odpowiedział, że taki plan jest, ale jest on na tyle szczegółowy, że przedstawienie go wymagałoby dużo czasu.
Na dzisiejszej sesji radni podejmą decyzję o tym, czy gmina będzie mogła wziąć 1.700.000 zł pożyczki z Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska (w tym 600.000 zł miałoby zostać przeznaczone na kontynuację inwestycji ochrony zlewni rzeki Gąsawki) oraz czy 1.100.000 zł zasili budżet przeznaczony na budowę drugiej niecki w Wawrzynkach.
Remigiusz Konieczka
Pałuki nr 672 (53/2004)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze