Porażka jednym trafieniem z włocławską drużyną zadecydowała o wszystkim
Do Kowala, aby zagrać w wojewódzkim finale kujawsko-pomorskiej ligi młodziczek pojechały piłkarki ręczne Orlika Termiko Kcynia. Tam walczyły w gronie czterech najlepszych, ligowych drużyn.
Pierwszy pojedynek podopieczne Bartosza Łyszczarza zagrały z UKS ZSA 1920 Włocławek. Do przerwy przegrywały wyraźnie, ponieważ 11:16.
„Kto zna nasze dziewczyny wiedział, że nie powiedziały one ostatniego słowa. Dalej graliśmy jak my to nazywamy kcyński handball. Minuta po minucie, krok po kroku, bramka za bramkę zmniejszaliśmy straty. Ostatnie minuty to nasza nawałnica. Końcówkę wygrywamy 6:2, jednak zabrakło nam niewiele” pisze na stronie klubu trener kcyńskich dziewcząt. Porażka 26:27 oznaczała brak awansu do strefy ogólnopolskiej.
Pojedynek o trzecie miejsce w tym finale nie przyniósł takich emocji. Z UKS Olimpijczyk Kowalewo Pomorskie orlice zagrały zaraz po walce z Włocławkiem. Na boisko trener Łyszczarz desygnował szeroki skład. Emocje dały o sobie znać i kcynianki uległy rywalkom 28:35. Do strefy centralnej awansowały ekipy z Włocławka i Brodnicy.
Orlik Kcynia: Samanta Baranienko, Maja Olejniczak (bramkarki), Julia Burzyńska, Maja Kosmatka, Adrianna Stypczyńska (obrotowe), Julia Czechowska, Julia Majda, Lena Olędzka, Matylda Smolińska (skrzydłowe), Marcelina Grabarska, Judyta Jackowska, Małgorzata Jarzembowska, Klaudia Marks, Inez Mrówka, Klara Szczepańska, Amelia Witczak, Nadia Witkowska (rozgrywające).
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze