Reklama

Muzyka i gwiazdy

    Muzyka i gwiazdy
    Lucjan Broniewicz urodził się w 1961 roku w Bielawach, dzieciństwo i młodość spędził w Piechcinie. Dziś jest dyrektorem Planetarium im. Władysława Dziewulskiego w Toruniu. Niedawno minęła pierwsza rocznica otwarcia planetarium, co było okazją do specjalnego koncertu "Muzyka i gwiazdy".

    Ireneusz Nowicki: Jak oceniasz pierwszy rok waszej działalności?
    Lucjan Broniewicz: Ten rok uważam za bardzo udany, a dowodem na to niech będzie fakt, że nasi koledzy z planetarium w Krakowie, gdy dowiedzieli się o powstaniu planetarium w Toruniu, zaczęli robić zakłady, ile tygodni przetrwamy. Następne zakłady zaczęły obejmować miesiąc, a gdy byli u nas w tym roku konserwować projektor nic już o zakładach nie wspominali.
    - Ile osób w ciągu roku przewinęło się przez wasze planetarium?
    - Licząc do końca stycznia 1995 roku przyjęliśmy około 120 tysięcy osób.
    - Ile tematycznych seansów zrobiliście w ciągu tego czasu i jak długo trwa przygotowanie jednego seansu?
    - Przez rok zrobiliśmy dwa seanse popularne, cztery seanse dydaktyczne dla szkół, jeden seans dla przedszkoli, jeden pod nazwą "Muzyka pod gwiazdami" i jeden z okazji Bożego Narodzenia. Średnio praca nad jednym seansem trwa u nas trzy i pół miesiąca. W innych planetariach trwa to około roku, a więc można powiedzieć, że czasami opracowujemy kilka seansów naraz.
    - Jesteście najlepiej wyposażonym planetarium w Polsce i jednym z najlepiej wyposażonych w Europie. Co oferujecie w związku z tym odwiedzającym?
    - To prawda. Mamy najlepsze wyposażenie; jedynie co do wielkości ustępujemy w Polsce planetarium chorzowskiemu. Mamy najnowszy projektor "Zeisa", w kopule zainstalowane są głośniki, które już niedługo zostaną uruchomione (po dokładnym zapoznaniu się z konsolą sterującą), co będzie dawało efekt "dźwięku kroczącego" tzn. wraz z poruszającym się po kopule ciałem niebieskim poruszał się będzie dźwięk. Zainstalowaliśmy również rzutniki, które będą wyświetlały panoramę 360-stopniową, czyli np. z jednej strony będzie morze, a z drugiej wydmy, co w połączeniu z dźwiękiem będzie dawało efekt szumu morza i drzew na wydmach. Mamy także zainstalowany rzutnik wideo dzięki któremu możemy wyświetlać filmy na kopule, oczywiście związane z ciałami niebieskimi.
    - Jaką atrakcję przygotowaliście z okazji waszej rocznicy?
    - Specjalnie na tę okazję zaprosiliśmy Józefa Skrzeka, twórcę muzyki elektronicznej i filmowej, który grał do naszego gwiezdnego nieba. Była to w pełni improwizacja i jedyny koncert tego rodzaju. Józef Skrzek co prawda współpracuje z planetarium chorzowskim i tam takie seanse odbywają się częściej, ale w naszym "planetarium" jest to pierwszy raz.
    - Widowisko jest naprawdę niesamowite i tak wciągające, że będąc na próbie, nie zauważyłem, jak minęła trzecia rano. Jak odebrali to inni?
    - Wszyscy byli zachwyceni pokazem i muzyką improwizowaną przez Skrzeka. Sam Skrzek był zachwycony możliwościami dźwiękowymi naszego planetarium i mamy nadzieję, że da się namówić na dalszą współpracę, aby takie seanse odbywały się częściej.
    Wszystkich czytelników "Pałuk" chciałbym zachęcić do zwiedzania naszego miasta oraz planetarium - głównie zapraszam szkoły na seanse dydaktyczne będące ciekawą lekcją. Chciałbym także za Waszym pośrednictwem przesłać wszystkim mieszkańcom Pałuk bardzo gorące pozdrowienia, ponieważ bardzo mocno jestem związany z tym regionem, w którym spędziłem dzieciństwo i lata młodości.

z dyrektorem planetarium toruńskiego
Lucjanem Broniewiczem
rozmawiał Ireneusz Nowacki
 Pałuki nr 162 (13/1995)
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama