Reklama

Na kłopoty Bożena Banachowicz

Bożena Banachowicz znana ze zdecydowanych działań udzieliła wsparcia i wskazówek pielęgniarkom i położnym ze żnińskiego szpitala. Będzie pilotować sprawę.

        fot. Arkadiusz Majszak

Pielęgniarki radzą
     Na kłopoty Bożena Banachowicz
    Zarząd Krajowy Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych oraz region kujawsko-pomorski tegoż związku wystosowały pismo do wojewody Romualda Kosieniaka z prośbą o wstrzymanie wydania decyzji w sprawie powołania NZOZ Pałuckie Centrum Zdrowia i likwidacji lecznicy.

     Przedwczoraj po południu szefowa krajowego związku zawodowego pielęgniarek i położnych Bożena Banachowicz oraz szefowa struktury wojewódzkiej tego związku Halina Peplińska gościły w żnińskim szpitalu, gdzie spotkały się z pielęgniarkami i położnymi.
     30 lipca przewodnicząca Zarządu Krajowego OZZPiP Bożena Banachowicz przesłała pismo, w którym prosi wojewodę Romualda Kosieniaka o wstrzymanie wydania decyzji likwidacji żnińskiego szpitala oraz niewydanie decyzji w sprawie powołania NZOZ Pałuckie Centrum Zdrowia. Pismo przewodniczącej jest podyktowane brakiem unormowania spraw pracowniczych. Ponadto Zarząd Krajowy związku prosi wojewodę o przeprowadzenie w żnińskim szpitalu kontroli finansowej dotyczącej niegospodarności środkami finansowymi oraz wykazanie, że szpital stać na odprawy dla zwalnianych pracowników z uwagi na jego likwidację.
     2 sierpnia pismo do wojewody wystosowała przewodnicząca regionu kujawsko-pomorskiego OZZPiP Halina Peplińska. Jej zdaniem żnińscy radni powiatowi podjęli uchwałę bez przeprowadzenia konsultacji z reprezentatywną centralą związkową, czyli Forum Związków Zawodowych, co jest niezgodne z prawem. Uchwała - zdaniem Haliny Peplińskiej - powinna zostać unieważniona, gdyż godzi w interesy pielęgniarek i położnych.

Pielęgniarki i położne ze żnińskiego szpitala oraz pracownicy pogotowia wierzą, że nie są osamotnieni. O swoich prawach pracowniczych dowiedzieli się przedwczoraj.

Reklama

      fot. Arkadiusz  Majszak

     - "Aktualna sytuacja w żnińskim szpitalu to nie sprawa aktualnej chwili i trudnej sytuacji w ochronie zdrowia, ale przede wszystkim narastające od lat skutki braku gospodarności i błędów w zarządzaniu placówką. Wnosimy więc o przeprowadzenie kontroli finansowej w żnińskim szpitalu dotyczącej wskazania rzeczywistych przyczyn tak znacznego zadłużenia oraz wskazania osób winnych niegospodarności" - dodaje Halina Peplińska.
     Halina Peplińska podkreśla, że uchwała Rady Powiatu niewiele zmieni, gdyż długi pozostaną i ktoś będzie musiał je spłacić.
     Celem wtorkowego spotkania w żnińskim szpitalu było udzielenie wskazówek, jak się zachować w zakresie obrony praw pracowniczych w związku z uchwałą Rady Powiatu o likwidacji szpitala.
     Bożena Banachowicz przestrzegała, że w przypadku likwidacji szpitala wszystkim zwolnionym pracownikom należą się odprawy. Jeśli pracodawca nie zgodzi się na ich wypłatę, wtedy pracownicy mają prawo w ciągu 7 dni oddać sprawę do sądu.
     - "Organizacje związkowe powinny przystąpić do negocjacji w zakresie gwarancji, że nowy pracodawca przez okres kilku lat nie zwolni pracowników. Trzeba podjąć negocjacje, że zarobki będą na dotychczasowym poziomie i będą sukcesywnie wzrastać" - powiedziała przewodnicząca zarządu krajowego związku.
     Halina Peplińska ostrzegała przed podejmowaniem zbyt pochopnych decyzji. Podała przykład nieprawnego przekształcenia szpitala w Golubiu-Dobrzyniu, gdzie część załogi dała się przekonać pracodawcy, że w zamian za rezygnację z odpraw, wszelkich zaległych kwot i rezygnację z pracy w związkach otrzymają dobre warunki płacowe. - "One były o tym święcie przekonane, że jak się wyłamią, to będą miały dobre warunki. Tak im obiecano. Tymczasem wypowiedziano im warunki i teraz żałują swojej decyzji. Teraz zajmują się tam wszystkim. Nawet muszą jeździć samochodem, jeśli otrzymają takie polecenie. Bądźcie więc jednostką i siłą. Walczcie razem. Jeśli nie będą chcieli wypłacić odpraw wystąpcie niezwłocznie do sądu i najlepiej wszystkie" - apelowała Halina Peplińska.
     Bożena Banachowicz jest przekonana, że przekształcenie szpitala w spółkę prowadzi do tego, by pobierać od pacjenta pieniądze za leczenie. Każda niepubliczna instytucja zdrowia ma do tego prawo. Jeśli spółka nie będzie posiadać pieniędzy, jej działalność zostanie zawieszona.
     - "Taka sytuacja doprowadzi do tego, że ktoś kupi szpital za przysłowiową złotówkę i się na tym wzbogaci" - uważa Bożena Banachowicz.
     Bożena Wachowiak, przewodnicząca związku zawodowego pielęgniarek i położnych żnińskiego szpitala, która zaprosiła obie panie do Żnina, zwróciła uwagę na to, że na terenie gminy Żnin nie ma żadnego zakładu publicznego świadczącego usługi medyczne.
     Po zakończeniu blisko dwugodzinnego spotkania Bożena Banachowicz chciała porozmawiać z dyrektorem Leszkiem Wójtowiczem. Była bardzo zaskoczona, gdy dowiedziała się, że dyrektor rozpoczyna pracę o 7:00, a o 14:30 kończy. Mimo że Bożena Wachowiak poinformowała dyrektora o zebraniu, ten nie przybył na nie.

Reklama

Arkadiusz Majszak
Pałuki nr 651 (32/2004)

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości