Reklama

Nadleśniczy nie tolerował nieprawidłowości

Pod siedzibą nadleśnictwa co chwilę wybuchały petardy i brzmiały trąbki. W ten sposób związkowcy wyrazili swoje niezadowolenie wobec nadleśniczego Marka Malaka. Na zdjęciu pikietujący związkowcy.
      fot. Arkadiusz Majszak

Konflikt: nadleśniczy - komendant straży leśnej
     Nadleśniczy nie tolerował nieprawidłowości
     25 lutego w godzinach od 11.00 do 13.00 pod siedzibą Nadleśnictwa Gołąbki pikietowali związkowcy z Solidarności. Żądają oni zaprzestania przez pracodawcę dyskryminacji działaczy i członków związków w nadleśnictwie oraz przywrócenia szefa Solidarności w nadleśnictwie na stanowisko komendanta posterunku straży leśnej.

   Na pikietę przyjechało blisko 70 członków Solidarności z Bydgoszczy, Żnina, Inowrocławia, Świecia, Tucholi i Koronowa. Wyposażeni w gwizdki i petardy domagali się odejścia nadleśniczego Marka Malaka. Pod siedzibą nadleśnictwa podstawili taczkę. Złożyli też postulaty, w których domagają się m.in. przywrócenia szefa Solidarności w nadleśnictwie na stanowisko komendanta posterunku straży leśnej.
   Nadleśniczy Marek Malak tłumaczy, że nie mógł dalej tolerować nieprawidłowości ze strony komendanta straży leśnej, które naraziły nadleśnictwo na stratę w kwocie 10.000 zł. Kontrola przeprowadzona przez komisję powołaną przez głównego dyrektora lasów państwowych w Warszawie te nieprawidłowości potwierdziła. Sprawę bada główny inspektor straży leśnej w Warszawie.
   O sprawie szerzej poinformujemy w papierowym wydaniu naszego tygodnika 4 marca.

Arkadiusz Majszak, 25 II 2010

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości