Województwo kujawsko-pomorskie
Nie ma klęski żywiołowej, będzie pomoc z województwa
W czwartek 10 marca miało miejsce spotkanie burmistrzów i wójtów gmin nadnoteckich z wojewodą kujawsko-pomorskim Ewą Mes w sprawie ogłoszenia klęski żywiołowej na terenie województwa. Wniosek po rozmowach jest taki, że nie ma żadnych podstaw, żeby taki stan ogłaszać.
Setki hektarów pól pod wodą spędzają rolnikom z gminy Łabiszyn sen z powiek Przypomnijmy, że rolnicy z gminy Łabiszyn rozpoczęli interwencję w sprawie zalanych pól. Okazało się, że od kilku tygodni setki, a może nawet i ponad tysiąc hektarów ich gruntów znajdują się pod wodą. Rolnicy obawiają się, że łąki ulegną zniszczeniu, a oni, nie mając czym wykarmić zwierząt, będą zmuszeni ograniczyć hodowlę. Jeśli nie skoszą łąk do końca lipca choćby jeden raz, to pod znakiem zapytania pozostaną także dopłaty, które przyznaje Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa. Rozpoczęły się rozmowy na temat ogłoszenia klęski żywiołowej.
- Trzeba jasno powiedzieć, że nie ma klęski żywiołowej, nie wystąpił taki stan na terenie naszego województwa - poinformował Bartłomiej Michałek, rzecznik prasowy wojewody. - Przede wszystkim na tym spotkaniu wojewoda wyjaśniła, co to jest klęska żywiołowa, bo spotkaliśmy się z niezrozumieniem tego pojęcia.
Bartłomiej Michałek dodał także, że do wojewody nie wpłynął ani jeden wniosek spełniający wymogi formalne o ogłoszenie klęski powodzi. Wpłynęło natomiast pismo burmistrza Łabiszyna Jacka Idziego Kaczmarka z informacją o tym, że problem z wieloma hektarami zalanych pól w gminie wystąpił i z prośbą, żeby powołać gminną komisję do szacowania strat. Komisja taka została dziś powołana, a w jej skład weszło dwóch pracowników Urzędu Miejskiego w Łabiszynie i dwóch radnych Rady Miejskiej w Łabiszynie.
- Najpierw rolnicy muszą dokonać inwentaryzacji w swoich gospodarstwach, dopiero potem można szacować straty - informuje Bartłomiej Michałek. - Wiemy, że pola są zalane, wiemy, że rolnicy mają problem i my postaramy się im pomóc, ale najpierw musimy mieć odpowiednie wnioski, a potem przyjdzie czas na szacunki i weryfikację. Natomiast trzeba sobie powiedzieć, że klęska powodzi u nas nie wystąpiła.
Rzecznik prasowy wojewody porównał obecną sytuację z rokiem 2002, w którym problemy z nadmiernymi opadami wystąpiły na większa skalę niż obecnie, a mimo to stan klęski powodzi nie został ogłoszony, a jedynie stan nadzwyczajny.
Magdalena Kruszka, 10 III 2011
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze