Reklama

Niebo pełne znaczeń

Późnogotyckie sklepienia na Pałukach i Ziemi Mogileńskiej
     Niebo pełne znaczeń
     Nie po raz pierwszy poproszę czytelników o zerknięcie ku niebu - ale po raz pierwszy ku niebu rozumianemu symbolicznie. Tylko na pozór rzecz wydaje się niezwykła. Wszak niemal od zawsze chrześcijańskie świątynie uważano za obraz Niebiańskiego Kościoła Zbawionych, a same ich sklepienia za obraz nieba. Ale niebo niebu nierówne. Różne części nieba (na przykład: „siódme niebo”) bywają położone bliżej albo dalej od Boga; wszystko zależy od miejsca, jakie się w tym niebie zobaczy, wygrodzi, zajmie. Wpierw jednak -

...pośrodku transeptu i nad głównym ołtarzem rozpina się sklepienie najwspanialsze, jakby architektoniczna monstrancja... Bazylika w Strzelnie.
           fot. Mikołaj Potocki ...boczne nawy i kaplicę nakryło ostentacyjnie proste, przestarzałe już krzyżowo-żebrowe sklepienie... Bazylika w Strzelnie
            fot. Jacek Kowalski

     Świątynia i Ciało
     - przejdźmy do Pisma Świętego i do świętego Pawła. W pierwszych dziesięcioleciach po śmierci Pana Jezusa św. Paweł napisał wiele natchnionych tekstów o wielce istotnych konsekwencjach dla późniejszej architektury chrześcijańskiej. Oto w jego Liście do Rzymian czytamy: Jak bowiem w jednym ciele mamy wiele członków, a nie wszystkie członki spełniają tę samą czynność - podobnie wszyscy razem tworzymy jedno ciało w Chrystusie (Rz 12, 4-5). Albo w Liście do Koryntian: Wy przeto jesteście Ciałem Chrystusa i poszczególnymi członkami (1 Kor 12, 27). I wreszcie, w tym samym liście brzmi zdanie: wy jesteście świątynią Bożą (Kor 3, 16).
     Otóż święty Paweł spodziewać się nie mógł, że kiedy chrześcijanie będą już mogli i chcieli budować własne świątynie, jego słowa zaczną się odnosić także do budowli, a nie tylko do Wspólnoty Kościoła. Bo właśnie w kilka stuleci potem o każdym kościelnym budynku poczęto pisać i myśleć jak o Ciele Chrystusa, któremu odpowiadają poszczególne części-członki Kościoła-Wspólnoty i kościoła-budynku.
     Średniowieczna symbolika kościoła i Kościoła
     A zatem filary świątyń, według św. Pawła (konkretnie za jego Listem do Galatów, 1, 9) miano za Apostołów, witraże w oknach - za świętych doktorów Kościoła, dzięki którym Światłość Boża może być dla wiernych czytelna (wszak ludzie sami nie potrafią interpretować Biblii, tak jak nie mogą spojrzeć w słońce bez pośrednictwa przyciemnionych szkieł). Z kolei prezbiterium nazywano „głową” kościoła - co po łacinie brzmiało „caput”. Nawy zaś jawiły się jakby cała reszta ciała, po łacinie „corpus”.
     Średniowieczni uczeni potrafili to rozumieć bardzo dosłownie na podstawie Pism Świętych. Ale i dziś każdy wierny uczestniczący w jakimkolwiek nabożeństwie po prostu czuje, że „głową” Kościoła są ci, którzy stoją w „głowie” kościoła jako budynku - kapłani. I że w tej „głowie” dzieje się najważniejsza Tajemnica Wiary.

. ..ostatnim progiem przed wejściem do Świętego Świętych, czyli prezbiterium, był Łuk tęczowy... Fara w Wągrowcu. fot. Mikołaj Potocki ...tuż przed poprzeczną nawą gwiazdom zaczynają rosnąć małe, dodatkowe ramionka... Bazylika w Strzelnie. fot. Jacek Kowalski

      „Święta droga”
     Poza tym wnętrzu każdej świątyni nadawał sens kierunek spojrzeń i ruch wiernych i kapłanów. I tak, „głowa” kościoła zwrócona była ku wschodowi, bo spodziewano się, że stamtąd w czasach ostatecznych zstąpi ponownie na ziemię Chrystus, który przychodzi jako Wschodzące Słońce; ex Oriente lux. Wiadomo też było i jest, że główna, środkowa nawa jest ważniejsza od bocznych - bo znajduje się wprost głównego ołtarza; to przez nią prowadzi ku wschodowi „święta droga” - „via sacra” każdej liturgii. W tej drodze zawsze napięcie wzrasta w miarę zbliżania się do głównego ołtarza, a ostatnim progiem przed wejściem do Świętego Świętych, czyli prezbiterium, był Łuk tęczowy - w średniowieczu  określany jako arcus triumphalis, czyli: łuk triumfalny.
     Ograniczona inwencja architektów wielkopolskiego gotyku
     Tym samym otwierał się przed średniowiecznymi architektami wachlarz rozmaitych możliwości. Bo skoro różnym częściom świątyni różne przysługują funkcje i różne prawa, to można i należy nadawać im formy rozmaite. O tym wszystkim musiał myśleć (albo już nie musiał, bo „czuł” sprawę bez zbędnych słów) architekt każdej średniowiecznej świątyni na Pałukach. Tyle że - dodać niestety należy - w średniowiecznej Wielkopolsce środki artystyczne, jakie stosowali architekci, były stosunkowo... no, ubogie. Co do ścian i przypór, ich dekoracje (nawet takie najprostsze, na przykład wzory ułożone z cegieł-zendrówek) zdarzały się wyjątkowo. Prędzej już zamawiano malowidła, które pokrywały ściany od wewnątrz. I na tym koniec.
     I dlatego właśnie dla wielkopolskich architektów najważniejszym środkiem ekspresji pozostawały

Reklama
    Plan kościoła norbertanek w Strzelnie wg Juliusa Kohtego Plan fary w Gębicach wg Juliusa Kohtego

sklepienia. O tak! To głównie one stanowiły i stanowią do dziś o piękności niejednej pałuckiej świątyni. Zresztą już przy okazji gawędzenia o Mistrzu JS można było się przekonać, jak rozmaite i skomplikowane wzory sklepień na Pałukach się pojawiły. Ale nie ujrzeliśmy jeszcze ich wszystkich.
       Sklepienna monstrancja w Strzelnie
     Strzelno. Kościół norbertanek. Wchodzimy jak Poszukiwacze Świętego Graala, idąc tropem świętych znaków ku Nadprzyrodzonemu. One nas zaprowadzą; a widnieją oczywiście - na niebie, czyli na sklepieniu.
     Na niebo więc tylko zwracamy uwagę. Zaraz za wejściem mówią do nas proste krzyże: bo niskie, boczne nawy i kaplicę nakryło ostentacyjnie proste, przestarzałe już w swojej epoce krzyżowo-żebrowe sklepienie. To chyba tak specjalnie - żeby szybko spod tych prostych sklepień wyjść. Bo jak tylko wkroczymy w główną nawę, zaraz rozepną się nad nami dość skromne, czteroramienne gwiazdy. Dopiero tuż przed poprzeczną nawą, zwaną transeptem - i w bocznych ramionach tegoż transeptu - skromnym gwiazdom zaczynają rosnąć małe, dodatkowe ramionka, trójkątne szczyciki. I wreszcie dalej, pośrodku transeptu i nad głównym ołtarzem  rozpina się sklepienie najwspanialsze, obfite, nigdzie indziej w Wielkopolsce nie zastosowane.
     Ono objawia nam Świętego Graala, a raczej: Boga Żywego. Bo tu wszystkie motywy połączyły się, przeplecione zakreślonym przez żebra monumentalnym ośmiobokiem. Tak, że ponad głównym miejscem sprawowania Eucharystii rozwija się jakby potężna, architektoniczna monstrancja, znak tego, że On tu jest sam, pod postacią Chleba i Wina, w Ciele i Krwi.

Fara w Gębicach. Sklepienia wszystkich naw łączą się płynnie, a filary stoją jakby swobodnie w przestrzeni... fot. Mikołaj Potocki ...w Łeknie gwiazdy nad nawą główną stały się „maltańskimi” krzyżami na wzór fary śś. Janów w Toruniu... fot. Mikołaj Potocki

     Taką opowieścią Znaków Niebieskich - Krzyży, Gwiazd, Monstrancji - prowadzi nas to sklepienie. Ale pamiętajmy, że dopiero pod koniec średniowiecza zawisło ponad romańskimi murami i kolumnami, zamiast starszych drewnianych stropów, strawionych przez potężny pożar gdzieś tak na przełomie XV i XVI wieku.
     Świeca Wielkopolsce, dla Gdańska ogarek
     W onym końcu średniowiecza niejeden architekt tak właśnie projektował swoje sklepienia: żeby prowadziły ku Najświętszemu. Daleko nie sięgając - niby tak samo jest w Gębicach, gdzie działał znany nam już skądinąd Mistrz JS, który zasklepił gębicką farę pomiędzy rokiem 1510 a 1516. I tutaj w rysunku żeber skromne są nawy boczne, bogatsza jest nawa główna, a najbogaciej sklepione jest prezbiterium, które wiedzie wzrok ku głównemu ołtarzowi, tam, gdzie przede wszystkim dokonywa się Wielka Tajemnica Wiary.
     Jednak nie tylko o tym stopniowaniu wzniosłości mówi nam gębickie sklepienie. Uderza w  nim jeszcze jedna rzecz niezwyczajna - ta mianowicie, że sklepienia wszystkich trzech naw łączą się płynnie, niepodzielone międzynawowymi arkadami. Tak, iż falujący płaszcz sklepiennych czasz tworzy jedną całość, a wspierające je filary stoją jakby swobodnie w szerokiej przestrzeni.
     Wiedział dobrze Mistrz JS, co o tym sklepieniu pomyślą tutejsi wierni. Wszak każdy ze średniowiecznych Wielkopolan bez trudu zgadywał, skąd ów pomysł wzięty. Bo pomysł ten tylko w Wielkopolsce się pojawił, tylko w Wielkopolsce był znany - w farach, wystawianych w miastach niewielkich, ale ściśle z wielkimi rodami związanych: w Bninie, Nowym Mieście, Opalenicy, Pniewach, Osiecznej, Dolsku, Krobi. Bardzo to ciekawe, że prawie wszystkie te miasteczka były w wieku XV niemal dokładnie tej samej wielkości, co Gębice i wszystkimi zawiadywały pierwszorzędne, rycerskie, a w zasadzie magnackie rody!

Reklama
...dostojne sklepienia nawy głównej w typie, który znacznie wcześniej przyjął się w Wielkopolsce... Mogilno, kościół benedyktynów. fot. Mikołaj Potocki ...i nawa, i prezbiterium stąpają ku ołtarzowi jednolitymi, rozłożystymi sklepieniami... Fara w Wągrowcu. fot. Mikołaj Potocki

     Ale w Gębicach - Mistrz JS zaprojektował w taki sposób tylko nawy. Prezbiterium zrobił już „po pomorsku”, a konkretnie „po gdańsku”. Bo tak już działał. Bo w każdym ze swoich dość licznych dzieł (dwa kościoły Mogilna, fara gębicka, kościół w Dusznikach, wcześniej pewno i fara bydgoska) starał się stosować jednocześnie pomysły znane z rodzinnego swego Pomorza - i formy związane z tradycją wielkopolską. Tak, tak! Najwyraźniej kazano mu: „zrób po naszemu”, czyli dostosuj się do miejscowych zwyczajów, ale zarazem „najlepiej jak potrafisz” - czyli wprowadź trochę elementów modnych, nowych.
       Dostojność
     Sklepienia strzeleńskie dozują dostojność: każde przęsło ma tej dostojności coraz więcej i więcej. Sklepienia fary gębickiej są za to fantazyjne i lekkie, a w prezbiterium zamiast dostojności mamy tu wprost koronkową ozdobność.
     Tymczasem farom większych miast i zacnym kościołom klasztornym, czy też w ogóle kościołom dostojniejszego typu - czyli bazylikom - przysługiwała przede wszystkim dostojność, dostojność i dostojność sama i wyłączna...
     Emanują tą dostojnością główne nawy far w Łeknie i Wągrowcu, emanuje główna nawa benedyktyńskiej bazyliki w Mogilnie. Bo i nawa, i prezbiterium stąpają ku ołtarzowi jednolitymi, rozłożystymi sklepieniami. I są to tym razem sklepienia w typie, który akurat już od jakichś kilkudziesięciu lat przyjął się w Wielkopolsce i rozpowszechnił właśnie pośród świątyń najzacniejszych. Są to „zwykłe”, gwiaździste sklepienia ośmioramienne, czasem tylko sześcioramienne, różniące się w prezbiterium i w nawie raczej tylko drugorzędnymi szczegółami. Takimi, że trzeba się nieco wysilić, iżby tę różnicę dostrzec. Tak więc w tych dostojnych świątyniach rządzi jedność, jedność, jedność i jeszcze raz jedność dostojnej nawy głównej i dostojnego prezbiterium. Raz tylko, w Łeknie, gwiazdy nad nawą główną stały się wyraźnie „maltańskimi” krzyżami o rozszerzających się ramionach - i stąd blisko im do sklepień fary w Toruniu. Tam też pewno je podpatrzono.

...Bóg jest światłością: strefa ponad ołtarzem rozbłyska mnogością świateł... Prezbiterium fary w Łeknie.
    fot. Mikołaj Potocki ...w Łeknie sklepienia bocznych naw mają rysunek żeber bardzo oryginalny, w kształcie rombów i rozwidlonych na końcach krzyży... fot. Mikołaj Potocki

     Bóg jest światłością
     Tym niemniej także w tych dostojnych, równomiernie rozmierzonych i jednolicie zasklepionych świątyniach. Ale i tu, mimo jednolitości sklepień, coś nas często i mocno pcha ku głównemu ołtarzowi. Tym czymś jest światło. W Wągrowcu i Łeknie główne nawy, choć nakryte takim samym sklepieniem jak prezbiteria, są ciemne, bo pozbawione okien; dopiero strefa ponad ołtarzem rozbłyska mnogością naturalnych świateł. „Bóg jest światłością”, napisał święty Jan Ewangelista. Tak pewnie odczytywali znaczenie ciemnej nawy i jasnego prezbiterium dawni wągrowieccy kapłani. Z pobożnych lektur wiedzieli, że Bóg to lux mundi - Światło świata, lux vera - Światłość prawdziwa, lux luminum, lumen luminis - Światłość światłości; lux serenissima
     - Światłość najświetniejsza - i to lumen verum - Światłość Prawdziwa - a rajskie siedziby, które On nam przygotował w niebie, to istne pałace, palacia nobis post hanc vitam preparata, może podobnie świetliste, jak rozświetlone prezbiteria kościołów...
     Eksperymenty
     Dostojnym, głównym nawom podporządkowują się mniej ważne nawy boczne, z reguły mniej uroczyste. Niekiedy właśnie drobiazgowo bogate, jakby troszkę filigranowe. Nie wahałbym się powiedzieć - nieco eksperymentalne. Tak jakby właśnie w nawach bocznych mistrz architekt chciał pokazać, na jakie sztuczki go stać - na takie mniej poważne, których nie wypadało mu (albo ich nie potrafił) zastosować w nawie głównej. Mianowicie w Mogilnie - mamy w nawach bocznych sklepienia kryształowe, jedyne w Wielkopolsce. Mistrz JS - bo on tu działał - nie ośmielił się zastosować takich samych sklepień w nawie głównej, ale po prawdzie, dla ludzi uważnych, dał sygnał, że byłby do tego zdolny. Kto się przypatrzy, dostrzeże, że dostojne sklepienia nawy głównej mają wysklepki wklęsłe tak dziwnie, iż żebra znajdują się tu jakby na krawędzi wypukłego „kryształu”... podczas gdy zazwyczaj „chowają” się w wewnętrznych załamaniach wysklepków.
     Z kolei w Łeknie - sklepienia bocznych naw mają rysunek żeber niezwykle oryginalny, rzadko spotykany, w kształcie rombów i rozwidlonych na końcach krzyży... Tylko w Wągrowcu sklepienia bocznych naw są „po prostu proste”, jak w Strzelnie. Zresztą te sklepienia wągrowieckie wykonano dopiero pod sam koniec XVI wieku, nad znacznie wcześniej ukończonymi murami. Należałoby więc powiedzieć, że są już one w zasadzie „neogotyckie”.

Reklama
...w Mogilnie mamy w nawach bocznych kościoła benedyktynów sklepienia kryształowe, jedyne w Wielkopolsce...  fot. Mikołaj Potocki Łekno - plan fary wg Juliusa Kohtego, z korektą rysunku żeber dokonaną przez JK

    Outsiderowe kaplice
     Poza nawami - pozostają kaplice. Tych mamy na Pałukach stosunkowo mało, a ich sklepienia zachowały się jeszcze rzadziej. Policzmy na palcach: dwie kaplice w Strzelnie (piętrowe - jedna, św. Barbary, u dołu, druga - nie wiadomo, czy kaplica, czy empora, czy skarbczyk - nad nią), trzecia w Łeknie (obecna zakrystia), czwarta w Wągrowcu.
     Otóż każda kaplica to zawsze świat sam dla siebie. Bo niby od naw bocznych mniej ważna, ale z drugiej strony - to przecie zawsze taki mały kościół w kościele. I dlatego też mają często sklepienia wybitne, a w każdym razie opracowane bardzo indywidualnie.
     A zatem - w dolnej kaplicy w Strzelnie, choć są tylko krzyżowo-żebrowe, wyglądają ekstra, bo wsparto je na romańskiej kolumnie, specjalnie wymontowanej z któregoś z portali. A na piętrze mają skomplikowany rysunek, taki, jakiego w tym samym kościele nie odnajdziemy. Podobnie jest w kaplicy łekińskiej. A najciekawiej robi się w Wągrowcu. Wągrowiecką Kaplicę Różańcową nakrywa niezwykle rzadkie w Wielkopolsce sklepienie sieciowe, w takim typie, jaki zafundowały sobie jeszcze tylko dwa poznańskie kościoły - św. Wojciecha i św. Marcina.
     Na koniec: stawiamy wszystko na głowie
     Ale na koniec jedna jeszcze uwaga. Otóż przecie można było dwojako zróżnicować prezbiterium i nawy. Czyli albo prezbiterium ozdobić szczególnie obficie, bardziej niż nawy, albo - właśnie na odwrót. Czyli: prezbiterium jako miejsce najbardziej „uduchowione” można było wykonać „ascetycznie”, a „świeckie” nawy okrasić w sposób „rozbuchany”, właśnie „świecki” jakby.
     Ale to się na Pałukach nie zdarzyło - przynajmniej w tych świątyniach, które do dziś stoją. Natomiast zdarzyło się i trwa... w katedrze gnieźnieńskiej, jakże Pałuk bliskiej. Niewykluczone więc, że w którymś z niezachowanych kościołów również i taki symboliczny układ miał miejsce... ale raczej się już tego nie dowiemy.

  ...tylko w Wągrowcu sklepienia bocznych naw są „po prostu proste”...
   fot. Mikołaj Potocki  ...każda kaplica to zawsze świat sam dla siebie... Sklepienie kaplicy (obecnie zakrystii) przy farze łekińskiej.
 fot. Jacek Kowalski   ...w dolnej kaplicy w Strzelnie, sklepienia wsparto na romańskiej kolumnie...
   fot. Jacek Kowalski  ...Wągrowiecką Kaplicę Różańcową nakrywa niezwykle rzadkie w Wielkopolsce sklepienie sieciowe...
    fot. Mikołaj Potocki

Jacek Kowalski
Pałuki nr 1001 (16/2011)

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości