Reklama

Nieprecyzyjna uchwała kosztuje

Radny powiatowy Antoni Przedborski wygrał w Sądzie Okręgowym w Bydgoszczy sprawę o zapłatę zaległych diet z odsetkami. Starosta Zbigniew Jaszczuk zwrócił się do Antoniego Przedborskiego, by zrezygnował z odsetek. Antoni Przedborski czeka na wypłatę pieniędzy.

     ETATOWI - BEZ DIETY

     W styczniu 1999 r. na wniosek ówczesnego Zarządu Powiatu ustalono, że radni będący na etatach w Zarządzie nie będą pobierać diet radnego. Nieetatowi członkowie Zarządu diety odbierali. W 1999 r. i w pierwszej połowie 2000 r. w skład Zarządu Powiatu wchodził jako etatowy członek m.in. Antoni Przedborski.

     Antoni Przedborski jako etatowy członek Zarządu zarabiał miesięcznie prawie 5.200 zł brutto. W sierpniu 2000 r. zmienił się starosta i koalicja rządząca w powiecie. Stanowisko etatowego członka Zarządu zostało przez starostę Zbigniewa Jaszczuka zlikwidowane.

Reklama

     12 marca 1999 r. radni powiatowi podjęli uchwałę w sprawie ustalenia diet dla radnych.

     Radny Henryk Tokarz wyjaśnił, że przed podjęciem tej uchwały wnosił o zapis, by diety nie dotyczyły radnych, którzy są etatowymi członkami Zarządu. Wniosek ten głosami ówczesnej koalicji nie przeszedł. 

     PIERWSZE POZWY

     Antoni Przedborski pod koniec 2000 r. zaczął domagać się wypłaty diet za okres od 1 stycznia 1999 r. do 30 czerwca 2000 r. Starosta Zbigniew Jaszczuk stwierdził, że Antoni Przedborski będąc etatowym członkiem Zarządu ustalał wraz z pozostałymi członkami, że radni będący na etatach w Zarządzie nie będą pobierać diet. Antoni Przedborski nie zadowolony z takiego obrotu sprawy wniósł pozew do Sądu Pracy w Szubinie. Szubiński sąd nie zajął stanowiska w sprawie i poinformował, że radny może złożyć pozew w wydziale cywilnym w Sądzie Rejonowym w Żninie. Radny tak uczynił. We wrześniu ub.r. złożył pozew do żnińskiego sądu w celu odzyskania nie wypłacanych diet. Finał sprawy miał miejsce 7 listopada ub.r. Sąd Rejonowy w Żninie odrzucił pozew Antoniego Przedborskiego przeciwko starostwu w sprawie wypłaty diet. Ponadto sąd obciążył radnego kosztami postępowania sądowego w wysokości około 3.500 zł.

Reklama

     ODWOŁANIE

     Radnego nie zadowolił wyrok żnińskiego sądu i postanowił się od niego odwołać. Sąd Okręgowy w Bydgoszczy wydział II cywilno-odwoławczy sprawę rozpoznał 20 lutego, a 13 marca b.r. wydał wyrok. Sąd Okręgowy zmienił zaskarżony przez Antoniego Przedborskiego wyrok Sądu Rejonowego w Żninie. Zasądził od starostwa na rzecz Antoniego Przedborskiego łączną kwotę 9.736 zł z ustawowymi odsetkami, nakazał pobrać od starostwa na rzecz kasy Sądu Rejonowego w Żninie 1.063,60 zł tytułem nieuiszczonych kosztów sądowych oraz zasądził od starostwa na rzecz Antoniego Przedborskiego 3.794 zł tytułem zwrotu kosztów postępowania odwoławczego.

Reklama

     KONTO CZEKA

     Pełnomocnik Antoniego Przedborskiego Andrzej Dyks przesłał do starostwa pismo z datą 6 maja.

     - (...) Działając na podstawie udzielonego mi pełnomocnictwa wnoszę o dobrowolną zapłatę zasądzonej powyższym wyrokiem kwoty (...) wraz z należnymi odsetkami do dnia zapłaty. Brak zapłaty w terminie 7 dni od dnia zwrotnego potwierdzenia odbioru pisma spowoduje podjęcie dalszych działań mających na celu wszczęcie postępowania egzekucyjnego co narazić może starostwo na dalsze zbędne koszty windykacyjne oraz zastępstwa egzekucyjnego dla kancelarii. Jednocześnie informuję, że wyrok powyższy jest prawomocny. Drogę dalszego postępowania pozostawiam zatem dłużnikowi. Wszelkie należności proszę przekazać bezpośrednio na konto Antoniego Przedborskiego, na które przekazywana jest dieta - czytamy w piśmie byłego radcy prawnego starostwa.

Reklama

     POTRZEBNA ZMIANA BUDŻETU

     Antoni Przedborski otrzymał ze starostwa odpowiedź. W piśmie z 15 maja czytamy: W odpowiedzi na pismo z 6 maja 2002 r. Starostwo Powiatowe w Żninie informuje, iż w celu realizacji wyroku (...) z 13 marca 2002 roku niezbędne jest dokonanie uchwałą Rady Powiatu w Żninie zmian w budżecie powiatu żnińskiego. Wydatek ten nie był zaplanowany w uchwale budżetowej na 2002 r. i w związku z tym wprowadzenie do budżetu będzie dokonane na najbliższej sesji Rady Powiatu. Faktem jest, że był pan członkiem Zarządu Powiatu mającym bezpośredni wpływ na przygotowanie projektów uchwał Rady Powiatu. Pana pełnomocnik Andrzej Dyks jako radca prawny opiniował uchwałę (...) z 12 marca 1999 r. w sprawie ustalenia diet dla radnych. Uchwała ta była skonstruowana wadliwie na co zwracali uwagę niektórzy radni przed jej przyjęciem. Aktualnie uchwała ta jest podstawą uchylenia wyroku Sądu Rejonowego w Żninie przez Sąd Okręgowy w Bydgoszczy. W zaistniałej sytuacji proponuję, aby odstąpił pan od wypłaty odsetek za zwłokę, ze względu na fakt, że nawet sądy miały wątpliwości co do zasadności roszczenia wydając całkowicie rozbieżne wyroki. Wypłatę kwoty zasadniczej proponuję po najbliższej sesji Rady Powiatu, tj. po dokonaniu zmian w budżecie.

Reklama

     A MOŻE INNE PROPOZYCJE? 

     Z notatki służbowej sporządzonej ze spotkania 16 maja Antoniego Przedborskiego z sekretarzem Andrzejem Hłondem oraz skarbnikiem Elżbietą Nowak wynika, że radny nie przyjął przedłożonych przez starostwo warunków. Ponadto określił, iż do 24 maja b.r. wstrzyma się z oddaniem sprawy do komornika oczekując na inne propozycje. W rozmowie zadeklarował, iż może wyrazić zgodę na zapłatę należności wraz z odsetkami po najbliższej sesji (III dekada czerwca). Natomiast w sprawie zapłaty kosztów postępowania odwoławczego w wysokości 4.857,60 zł  musi się skonsultować z pełnomocnikiem Andrzejem Dyksem.

Reklama

     ZNÓW UCIERPIĄ DROGI

     Starosta Zbigniew Jaszczuk powiedział nam, że razem z odsetkami, kosztami sądowymi oraz zastępstwami procesowymi starostwo wypłaci Antoniemu Przedborskiemu 20.797 zł.

     - W budżecie powiatu nie ma zaplanowanych pieniędzy na wypłatę zaległych diet za 1999 i 2000 rok. W tej sytuacji jak zawsze pozostaje zdjęcie środków z subwencji drogowej. Będziemy o tym dyskutować na najbliższej sesji Rady Powiatu. Zwróciłem się do pana Przedborskiego, aby zrezygnował z odsetek, gdyż to on był w Zarządzie Powiatu, kiedy to Zarząd przedłożył nieprecyzyjną uchwałę Radzie. Pan Przedborski odmówił rezygnacji z odsetek. Niektórzy radni ostrzegali na początku 1999 r. przed konsekwencjami przyjęcia uchwały w takiej formie. Pan Andrzej Dyks podpisał projekt uchwały - wyjaśnia starosta.

Reklama

     NIECH WERYFIKUJĄ WYBORCY

     Starosta bez komentarza pozostawia postępowanie Antoniego Przedborskiego. Sądzi, że winni to skomentować wyborcy w najbliższych wyborach samorządowych.

     - Powstaje pytanie: czym faktycznie zajmują się niektórzy radni? Działalnością samorządową, czy też zbieraniem "kasiory" bez faktycznego i moralnego uzasadnienia - zastanawia się Zbigniew Jaszczuk.

     MOGĄ ŻĄDAĆ

     Jerzy Karadymus i Bolesław Cieniawa byli na takich samych co Antoni Przedborski prawach. Jeżeli wystąpią o diety za 1999 i 2000 r. trzeba im będzie w świetle wyroku Sądu Okręgowego pieniądze wypłacić.

Reklama

     - Liczę jednak na to, że tego nie uczynią, chociaż wszystko może się zdarzyć. Byłoby to kolejne uszczuplenie tegorocznego budżetu - głowi się starosta.

     Były starosta Bolesław Cieniawa zapytany przez nas czy będzie domagać się od starostwa wypłaty zaległych diet z odsetkami powiedział: Nie zastanawiałem się jeszcze nad tym. Trudno mi teraz odpowiedzieć tak czy nie.

     Zapytaliśmy też obecnego starostę czy nie zamierza domagać się wypłaty diet. Zbigniew Jaszczuk powiedział, że nie pobiera diet, lecz płacę za wykonywaną pracę. Dodał, że diety mu się nie należą.

Reklama

     WBREW ETYCE?

     Z poprzednim radcą prawnym starostwa Andrzejem Dyksem umowę o świadczenie usług prawnych rozwiązano 31 marca 2001 r.

     - Pan Andrzej Dyks podpisał się pod projektem uchwały z 12 marca 1999 r. w sprawie ustalenia diet dla radnych. Dopuścił zatem jako radca prawny do nieścisłości w uchwale. Teraz nie powinien być zatem pełnomocnikiem pana Przedborskiego. Regulują to zasady etyki radcy prawnego (art. 12 pkt. a) - uważa Zbigniew Jaszczuk.

     Dzwoniliśmy do kancelarii prawnej Andrzeja Dyksa, lecz nikt nie podnosił słuchawki. Odzywała się jedynie automatyczna sekretarka.

Reklama

     Starosta wyjaśnia, że nie ma jeszcze uzasadnienia wyroku, o który starostwo wystąpiło.

     - Sąd Okręgowy najprawdopodobniej oparł się na nieprecyzyjnej uchwale Rady Powiatu z 12 marca 1999 r. w sprawie ustalenia diet dla radnych - uważa Zbigniew Jaszczuk.

     Radny Antoni Przedborski powiedział nam, że już rok temu wystąpił do starosty Zbigniewa Jaszczuka z prośbą o wypłatę diet.

     ­- Starosta w ogóle mi nie odpowiedział, a o tym, że „nic nie dostanę” dowiedziałem się z pańskiego artykułu. Zostałem zlekceważony i potraktowany żeby nie powiedzieć jak półgłówek. Byłem wówczas gotów do pertraktacji. Nie było dla mnie żadną przyjemnością chodzić po sądach – wyjaśnia radny.

     Antoni Przedborski dodał, że Zarząd Powiatu, którego był członkiem nie postanowił, by etatowym członkom Zarządu diety się nie należały.

­     - Należało w uchwale zapisać – o co wnioskował radny Henryk Tokarz – że etatowym członkom Zarządu diety się nie należą – dodaje Antoni Przedborski.

     Radny zapytany co było powodem tego, że etatowi członkowie Zarządu nie dobierali diet skoro nie było takiego zapisu w uchwale powiedział, że Jerzy Karadymus stwierdził iż jeśli będziemy pobierać te diety to zaszkodzimy sobie w oczach radnych.

     Zdaniem Antoniego Przedborskiego skoro przepisy na podstawie których działał sąd pozwalały na wydanie takiego wyroku znaczy to, że te pieniądze mu się należą.

     Z wicestarostą Jerzym Karadymusem nie udało nam się skontaktować.

Arkadiusz Majszak

Pałuki nr 535 (21/2002)

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości