Reklama

Od gobelinów do kwiatów na szkle malowanych

Elżbieta Kotz: - Robiłam to, co lubię
    Od gobelinów do kwiatów na szkle malowanych
    W Urzędzie Miasta i Gminy Łabiszyn do końca wakacji można podziwiać wystawę prac uczestników koła plastycznego z Łabiszyńskiego Domu Kultury. Był to pomysł instruktorki Elżbiety Kotz, która od wielu lat pracuje z dziećmi, ale sama również ma na swoim koncie wiele sukcesów artystycznych.

    Elżbieta Kotz podkreśla, że sztuki plastyczne interesowały ją od zawsze. Jako nauczycielka w klasach początkowych zwracała szczególną uwagę na rozbudzenie zainteresowań plastycznych wśród dzieci. Uczyła poza tym przez jakiś czas plastyki w klasach starszych. Wtedy, jeszcze jako amatorka, przygotowywała uczniów do wielu konkursów, nawet ogólnopolskich, w których często zdobywali nagrody.

Elżbieta Kotz podczas pracy      fot. Magdalena Kruszka

     Sama zaczęła się realizować dopiero w latach dziewięćdziesiątych, kiedy skończyła kurs tkactwa przy Wyższej Szkole Pedagogicznej w Bydgoszczy. Od tego czasu zaczęła tkać, ale tylko na ramie, gdyż na krosna nie było miejsca w mieszkaniu. Ale tkactwo to nie jedyne jej hobby.
- Malować lubiłam zawsze, zwłaszcza pastelami, ale farbami olejnymi również - wspomina Elżbieta Kotz.
    - Jednak przy pracy zawodowej i prowadzeniu domu realizowanie się było trudne. Ale to właśnie gobeliny swego czasu bardzo mnie wciągnęły. Kiedy miałam ich kilka, pokazałam je Henrykowi Wojtasowi, artyście plastykowi, który namówił mnie, żebym pokazała to szerszej publiczności i tak trafiłam do szubińskiej grupy „Plama’s”.
    Pierwsza wystawa gobelinów, dzięki której Elżbieta Kotz została przyjęta do zrzeszenia plastyków, miała miejsce w 1997 roku. Prace były wystawione również w Kcyni i Pakości. Co roku z okazji Dni Szubina artystka wystawia swoje prace z członkami grupy „Plama’s”. Często wystawy te wędrują po różnych miejscowościach: Inowrocław, Żnin, Kcynia, Bydgoszcz, Lubostroń.
    - Teraz już w ogóle nie tkam z powodu dolegliwości kręgosłupa - tłumaczy Elżbieta Kotz. - Ale znalazłam sobie inne hobby. Kiedy zwiedzałam kościoły, zawsze najbardziej fascynowały mnie witraże. To one zwłaszcza przykuwały moją uwagę. Za każdym razem, kiedy inaczej pada na nie światło, one też nabierają innego wyrazu. Więc odkąd na rynku pojawiły się farby do malowania na szkle, to będzie jakieś pięć lat temu, zajmuję się właśnie tym.
    Na początku były to prace na butelkach. Z czasem obrazy pojawiały się także na szkle użytkowym. Od trzech lat Elżbieta Kotz podczas wystaw prezentuje już nie tylko gobeliny, lecz przede wszystkim obrazy malowane na szkle. Główną ich tematyką są kwiaty, choć Elżbieta Kotz przyznaje, że przez jakiś czas malowała także anioły.
    - Malowanie na szkle stanowi dla mnie pewnego rodzaju niespodziankę - mówi. - Nie wszystkie prace wychodzą tak, jak sobie zaplanuję. W trakcie tworzenia okazuje się, że powstają obrazy inne niż myślałam. Ale niezmiennie inspiracją dla mnie jest mój stary ogród.
    Jej ostatnia wystawa to cykl obrazów na szkle Cztery pory roku, które zostały wystawione w Szubinie.
Oprócz współpracy i wspólnych wystaw z grupą Plama’s Elżbieta Kotz jako instruktorka Łabiszyńskiego Domu Kultury należy do Wojewódzkiego Ośrodka Kultury w Bydgoszczy, który także organizuje wiele wystaw. Podczas ostatniej wystawy Ośrodka, jaka miała miejsce w Lubostroniu, swoje prace zaprezentowała Elżbieta Kotz. Wystawiła wówczas obrazy na szkle, witraże, a także bardzo dużo malowanych kielichów i innego rodzaju szkieł użytkowych.
    - Wojewódzki Ośrodek Kultury skupia bardzo wielu artystów z różnych Domów Kultury - mówi. - Wiadomo, że wszyscy nie mogą się prezentować podczas jednego wernisażu.
    Ale tym razem to właśnie ja zostałam zaproszona do zorganizowania  wystawy. I od tego czasu nasza współpraca bardzo się zacieśniła.
    Elżbieta Kotz bierze również corocznie udział w Jarmarku Sztuki Ludowej w Żninie, a także w Jarmarku Świętojańskim w Bydgoszczy.
    Poza czasem przeznaczonym na samorealizację, artystka poświęcała zawsze wiele uwagi uczniom i członkom koła plastycznego. Z ich sukcesów cieszy się jak z własnych.
    - Tegoroczne wakacje upłyną mi na pracy z dziećmi - mówi instruktorka. - W bibliotece będą organizowane zajęcia plastyczne, które poprowadzę. Przez całe życie robiłam to, co lubię, a teraz przekonałam się, że spotkania z twórczymi dziećmi są równie satysfakcjonujące jak samo tworzenie.

Magdalena Kruszka
Pałuki nr 804 (28/2007)
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama