Według ustaleń policji uczniowie mdleli, ponieważ nie zjedli śniadania. Straż pożarna informuje natomiast, że przyczyną ich niedomagania był upał, emocje i panika. Wyjaśnienia te nie uspakajają poruszonych rodziców, którzy do tej pory nie wiedzą, co było przyczyną oficjalnie kilkunastu, a nieoficjalnie kilkudziesięciu omdleń i przetransportowaniu kilkorga uczniów do szpitali.
Przypomnijmy, że 27 września w Zespole Szkół im. prof. E. Chroboczka w Szubinie interweniowała straż pożarna, policja, zespoły ratownictwa medycznego oraz Lotnicze Pogotowie Ratunkowe. - O 12.45 otrzymaliśmy zgłoszenie o zasłabnięciu jednej z uczennic. Czuła ból w klatce piersiowej - przekazał tego dnia Pałukom st. kpt. Bartosz Walkowiak, rzecznik prasowy Komendanta Powiatowego Państwowej Straży Pożarnej w Nakle nad Notecią.
Jak relacjonował rzecznik, 15 uczniów przebywało na zewnątrz szkoły przy ul. Kochanowskiego. Jedna z osób źle się poczuła i zasłabła. - Pozostałym udzieliły się emocje, pogoda i podejmowane przez nas działania. Kolejne osoby zaczęły źle się czuć - usłyszeliśmy. Cztery miały zostać przetransportowane do szpitali.
Strażacy wykluczyli obecność substancji niebezpiecznej. Za pomocą urządzeń pomiarowych wykluczyli także zatrucie gazami. Na miejscu pojawiła się również Policja. - Funkcjonariusze ustalili, że uczniowie przed budynkiem szkoły ćwiczyli musztrę. Kilkoro z nich źle się poczuło, co było związane z tym, iż nic nie jedli od rana. Przyjęto, że jest to zdarzenie losowe. Postępowanie w sprawie nie będzie prowadzone ze względu na brak zagrożenia dla życia i zdrowia - poinformowała mł. asp. Zofia Wrzeszcz z KPP w Nakle nad Notecią.
Dyrekcja Zespołu Szkół w Szubinie wydała komunikat o treści:
W dniu 27.09.2023r w Zespole Szkół im. prof. E. Chroboczka podczas próby do uroczystości zaprzysiężenia pierwszych klas doszło do zasłabnięcia kilkorga uczniów. Na miejsce zostały wezwane stosowne służby, które udzielały odpowiednio pomocy medycznej i zabezpieczenia. Do szpitala zostały przetransportowane trzy osoby, które miały choroby współistniejące. Służby wykluczyły obecność gazu i substancji niebezpiecznych. Dzięki współpracy i zaangażowaniu wszystkich, sytuacja została opanowana. Uczniowie otrzymali wsparcie psychologiczne. Zaniepokojonym rodzicom udzielano na bieżąco informacji o sytuacji w szkole.
Według opinii świadków i rodziców poszkodowanych mogło być znacznie więcej. Nieoficjalnie mówi się o 33 omdleniach i 8 osobach, które wskutek zdarzenia zalazły się w szpitalach.
Do tematu powrócimy w papierowym wydaniu Tygodnika Pałuki.
Justyna Kulpińska
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze