Reklama

Pięć rodzin straciło cały dobytek

Brak mieszkania, ubrań, mebli - wszystko obróciło się w popiół albo zostało zalane i nie nadaje się do użytku. - W sobotę do 15.00 wszystko toczyło się pięknie, a w ciągu kilku minut zaczynamy życie od nowa - mówi Marek Ryska, właściciel budynku, w którym wybuchł pożar.

Przyczyny pożaru, do jakiego w sobotę doszło w budynku przy ulicy Gnieźnieńskiej w Janowcu, nadal ustala policja fot. Sylwia Wysocka

     W budynku przy ulicy Gnieźnieńskiej w Janowcu Wielkopolskim mieszkało pięć rodzin, dwie na piętrze, trzy na parterze. 5 lat temu wymieniano dachówki od strony ulicy, 2 lata temu od strony podwórza. Ponadto wyremontowano mieszkania.
     9 lipca po 16.00 zaczęło palić się poddasze domu od strony ośrodka zdrowia. W tym czasie w pomieszczeniach znajdowali się ludzie. Właściciel tego budynku Marek Ryska spędzał czas na stadionie w Janowcu Wielkopolskim. Jego żona i córka były w mieszkaniu, które stanęło w płomieniach. Mieszkają na poddaszu.
     Do domu przyjechali sąsiedzi. To oni zauważyli języki ognia unoszące się nad dachem. Krzyczeli do sąsiadów, że jest pożar, zadzwonili pod numer alarmowy 112. Zgłoszenie zostało przyjęte o 16.22.
     Ogień rozprzestrzeniał się bardzo szybko. Towarzyszyły mu kłęby czarnego dymu.
     Na miejsce zdarzenia przybyli strażacy m.in. z Rogowa, Żnina, Świątkowa i Janowca. Pojawił się podnośnik z Państwowej Straży Pożarnej w Żninie, który tego dnia był na jubileuszowej uroczystości strażackiej w Ośnie. Rozpoczęła się walka z żywiołem, ratowanie ludzi oraz najważniejszych dokumentów. Młoda osoba mieszkająca w zajętym ogniem budynku została przetransportowana na badania do szpitala; szpital opuściła wieczorem. Podczas akcji jeden ze strażaków złamał nogę.
     - Wyrwałem się strażakom, wbiegłem do góry po schodach. Widziałem, jak po prawej stronie ogień wydostawał się przez drzwi, które prowadziły na strych. Sąsiadka jeszcze wylewała na mnie wodę, żeby gasić płomienie - opowiada Marek Ryska, właściciel budynku.

Pożar od strony podwórza fot. Sylwia Wysocka Ogień zniszczył poddasze domu fot. Angelika Uścińska

     Na miejsce pożaru przybyli burmistrz Janowca Maciej Sobczak i starosta żniński Zbigniew Jaszczuk.
     - Myślę, że dach budynku został zniszczony w 75%, natomiast 3 mieszkania są kompletnie zniszczone, w tej chwili nasączone wodą - mówi zastępca burmistrza Janowca Jadwiga Chojnowska.
     Wyniesione z mieszkań meble, fotele, sofy nasiąknięte wodą nie nadają się do użytku. Jeśli nawet czegoś nie strawił ogień albo nie zalała woda, to zapach dymu jest tak silny, że rzeczy nie są już przydatne.
     Większość dachówek popękała i spadła, inne strażacy musieli ściągać bosakami, gdyż na popalonych krokwiach stanowiły poważne zagrożenie.
     W najbliższym czasie budynek przejdzie ekspertyzę. Pokaże ona, jak wielkie są straty i czy rodziny będą mogły wrócić do swoich mieszkań. Łukasz Jezierski, powiatowy inspektor nadzoru budowlanego w Żninie ocenił, że obecnie budynek nie nadaje się do użytkowania. Dopiero po odnowieniu dachu oraz remoncie można pomyśleć o wprowadzeniu się.
     - W sobotę do 15.00 wszystko toczyło się pięknie, a w ciągu kilku minut zaczynamy życie od nowa. Wypowiadam się w imieniu wszystkich rodzin - mówi Marek Ryska.
     Rodziny na razie zamieszkały u swoich bliskich. Nie mają ze sobą nic poza tym, co udało się wynieść z płonącego domu.
     Władze starają się pomóc pogorzelcom. W tym celu powołano sztab kryzysowy, a w poniedziałek w Urzędzie Miejskim o 10.00 odbyło się spotkanie z poszkodowanymi. Na tę chwilę jednej z rodzin zaoferowano możliwość zamieszkania w Świątkowie, ale tamtejszy budynek najpierw musi przejść remont. Do wojewody kujawsko-pomorskiego Mikołaja Bogdanowicza wysłano wniosek o wsparcie finansowe dla pogorzelców.
     Uruchomione zostało specjalne konto. Każdy z dobrego serca może wpłacić pieniądze na utworzony rachunek bankowy gminy Janowiec: 18 8959 0001 5500 0198 2000 0530 z dopiskiem Pomoc pogorzelcom z Janowca Wielkopolskiego. Pomoc materialną można przekazać do siedziby Miejsko-Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej w Janowcu przy ul. Strzeleckiej 8, albo osobiście zanieść danej rodzinie.
     Joanna Malak, kierownik M-GOPS w Janowcu, oznajmia: - Na dzień dzisiejszy chcemy przyjąć wnioski i jak najwcześniej wypłacić pieniądze. Będą to zasiłki celowe w wyniku zdarzenia losowego.
     Kwotę będzie się wahała od 3.000 do 5.000 złotych; zależeć będzie od liczby członków w rodzinie i stopnia zniszczenia mieszkania.
     Policja ustala, co było przyczyną pojawienia się ognia. Nadkom. Krzysztof Jaźwiński, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Żninie informuje, że dochodzenie w tej sprawie nadal trwa.

Reklama

Angelika Uścińska

Pałuki nr 1274 (28/2016)

 

Sprostowanie
     W poprzednim numerze w artykule Pięć rodzin straciło cały dobytek, dotyczącym pożaru kamienicy w Janowcu, wystąpił błąd. Marek Ryska nie jest właścicielem tego budynku, a tylko jednego z mieszkań, które się w nim znajdują.
     Za błąd przepraszam.

Angelika Uścińska
Pałuki nr 1275 (29/2016)

 

Inne teksty na ten temat:

Szukają mieszkań na wynajem, na gminę nie liczą

Pogorzelisko pod młotek

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości