Od 1 września
Pięciolatki i sześciolatki tylko w szkole
W żnińskich przedszkolach publicznych będą miejsca tylko dla dzieci trzy- i czteroletnich. Pięcio- i sześciolatki będą uczęszczały do Szkoły Podstawowej nr 2 w Żninie, a w przypadku Góry - do filii Przedszkola Miejskiego nr 2 w budynku po zlikwidowanym Gimnazjum nr 2. Zmiany budzą obawy rodziców.
Rodzice czterolatków i pięciolatków (w kolejnym roku szkolnym pięcio- i sześciolatków) z Przedszkola Miejskiego nr 1 w Żninie otrzymali zawiadomienie od dyrektora Szkoły Podstawowej nr 2 w Żninie Jacka Otto o spotkaniach, które odbędą się pod koniec tego tygodnia. Celem spotkań ma być przedstawienie sposobu funkcjonowania Szkoły Podstawowej nr 2 w przyszłym roku szkolnym. Jak nas informują rodzice, z góry założono, że dzieci z Przedszkola nr 1 przejdą w przyszłym roku szkolnym do SP nr 2.
- Nikt nas nie poinformował oficjalnie, że dziecko pójdzie w przyszłym roku szkolnym do „dwójki”. Chodzi chyba o to, żeby te dzieci posłać do pierwszej klasy. A ja wiem, że część rodziców z grupy mojego dziecka chce posłać dziecko do „jedynki” - mówi matka pięciolatka, które w przyszłym roku pójdzie do grupy sześciolatków.
Przypomnijmy, że obowiązek nauki sześciolatków w I klasie szkoły podstawowej rozpocznie się z nastaniem roku szkolnego 2012/2013. W roku szkolnym 2011/2012 ostatni raz będą obowiązywać dotychczasowe zasady kształcenia, według których sześciolatek idzie do zerówki, a siedmiolatek do pierwszej klasy (chyba, że rodzice wyrażą inną wolę).
Według założeń reformy, która wejdzie w życie we wrześniu przyszłego roku, obowiązkowym etapem dla pięciolatków przed rozpoczęciem edukacji w szkole podstawowej będzie zerówka, a sześciolatki będą zaczynać kształcenie w klasie pierwszej. W tej sytuacji nasza rozmówczyni zastanawia się, czy nie posłać dziecka do pierwszej klasy już we wrześniu tego roku. Dlaczego?
- Mogłabym od września posłać jeszcze dziecko do sześciolatków, czyli do „zerówki”. Ale jaką mam gwarancję, że po roku nie zmieni się wychowawczyni? Obawiam się, że dziecko idąc do pierwszej klasy znów będzie miało nową wychowawczynię - wyjaśnia matka. Podobne obawy mają inni rodzice, szczególnie ci, którzy chcą posłać w przyszłości dziecko do Szkoły Podstawowej nr 1. Część rodziców deklaruje, że bezpieczniej będzie posłać sześciolatka w następnym roku szkolnym do pierwszej klasy zamiast do zerówki.
Inny z rodziców zwraca uwagę, że utworzenie oddziałów dla dzieci pięcio- i sześcioletnich w SP nr 2 może doprowadzić do sytuacji, że zajęcia będą odbywać się do późnych godzin popołudniowych.
- Mam obawy, że dzieci dojeżdżające będą rozpoczynać naukę od 8:00 rano, a dzieci miejskie od wpół do dwunastej lub później. Pamiętam czasy, kiedy zajęcia w „dwójce” przed laty kończyły się nawet o 19:10, a do szkoły szło się na 13:30 - tłumaczy jedna z matek.
Wiele wątpliwości budzi również kwestia zapewnienia sześciolatkom odpowiedniej opieki w przypadku rodzin, w których oboje rodzice pracują. Dotychczas pracujący rodzice decydowali się na pozostawienie sześciolatka w przedszkolu na 9 godzin.
Pięciogodzinna podstawa w zerówce jest darmowa, a za dodatkowe godziny pobytu dziecka trzeba było zapłacić. Jeśli jeden z rodziców nie pracował lub dzieckiem mogli się zająć dziadkowie, to jego pobyt w placówce wynosił 5 godzin. Jak będzie od przyszłego roku szkolnego, tego rodzice nie wiedzą.
- Jak dyrektor ten problem rozwiąże? A przecież teraz w szkole będą pięcio- i sześciolatki. Czy pracujący rodzice będą mogli posyłać dzieci na 9 godzin i czy szkoła będzie w stanie taką opiekę zapewnić? - zastanawiają się rodzice.
Rodzice są przeciwni tworzeniu molochów. Mają obawy, jak może w przyszłości funkcjonować szkoła. - To straszne, co się tam dzieje. Taki moloch się zrobi - mówią rodzice.
Jacek Otto, dyrektor Szkoły Podstawowej nr 2 w Żninie zapewnia, że rodzice nie muszą się obawiać zmian. Warunki w szkole się nie zmienią. Szczegółów nie zdradza, ponieważ nie chce, by rodzice poznali je za pośrednictwem prasy. A kiedy je poznają?
- W czwartek (dziś - am) o 16:30 odbędzie się spotkanie dla rodziców dzieci sześcioletnich (od przyszłego roku szkolnego - am), a w piątek (jutro - am) o tej samej godzinie dla rodziców dzieci pięcioletnich - wyjaśnia dyrektor.
Wiceburmistrz Aleksandra Nowakowska wyjaśnia, że dotychczas pięcio- i sześciolatki podlegały pod Przedszkole Miejskie nr 1, a od przyszłego roku szkolnego będą podlegać pod Szkołę Podstawową nr 2. Zapewnia, że zmiany zostaną przeprowadzone bezboleśnie. I dodaje: - W tym tygodniu będziemy z panem dyrektorem rozmawiać, jak to zorganizować. Przekazałam panu dyrektorowi, że rodzice się niepokoją, dlatego odbędą się zebrania, które wyjaśnią wszystkie niejasności.
W opinii pani wiceburmistrz, zasady posyłania dzieci na 5 i 9 godzin się nie zmienią. Opiekę dzieciom zapewni szkoła. - Dyrektor powiedział, że ma możliwości lokalowe - podkreśla Aleksandra Nowakowska. Wiceburmistrz poinformowała nas poza tym, że w SP nr 2 planuje się w przyszłym roku utworzyć jedną pierwszą klasę składającą się z dzieci sześcioletnich.
W przypadku Przedszkola Miejskiego nr 2 w Żninie planuje się utworzenie filii przedszkolnej w budynku po zlikwidowanym Gimnazjum nr 2. Do filii miałyby uczęszczać dzieci pięcio- i sześcioletnie.
Grażyna Biskupska, dyrektor Przedszkola Miejskiego nr 2 w Żninie wyjaśnia, że na następny rok szkolny pozytywnie zostały rozpatrzone wszystkie wnioski rodziców o przyjęcie do przedszkola.
W budynku po zlikwidowanym Gimnazjum nr 2 na Jasnej zostanie uruchomiona filia przedszkola. Dzieci pięcio- i sześcioletnie są objęte obowiązkowym uczęszczaniem do przedszkola uchwalonym przez ministerstwo. Pani dyrektor zakłada, że prawdopodobnie dla starszych dzieci zajęcia będą odbywać się w filii, a dla dzieci młodszych w przedszkolu.
- Wszystkie dzieci zostały przyjęte, a budynek na Jasnej będzie przygotowany pod potrzeby przedszkola - tłumaczy Grażyna Biskupska. I ucina w ten sposób spekulacje, że część dzieci pięcio- i sześcioletnich z Przedszkola Miejskiego nr 2 będzie dowożona do Szkoły Podstawowej nr 2.
Arkadiusz Majszak
Pałuki nr 1000 (15/2011)
- Jedna z mieszkanek Żnina, która w przyszłym roku szkolnym będzie posyłać swoje dziecko do oddziału przedszkolnego w budynku Szkoły Podstawowej nr 2, zgłosiła nam jeszcze jeden problem: - Ciekawi mnie to, jak będzie wyglądała sprawa wyżywienia tych dzieci, które przechodzą pod opiekę szkoły. Dotychczas było tak, że te dzieci, które były w oddziałach przedszkolnych przy SP nr 2, miały obiady z kuchni, która jest w przedszkolu przy ul. Browarowej. Jak będzie uregulowana sprawa wyżywienia dzieci cierpiących na alergię? Jaka będzie jakość tych posiłków skoro stawka za wyżywienie w kuchni szkolnej wynosi 2,50 zł, a w kuchni przedszkolnej 4,50 zł .Teraz jedzenie jest donoszone z Przedszkola nr 1 do SP nr 2. Z nowym rokiem szkolnym dzieci będą korzystały ze stołówki szkolnej. Wiceburmistrz Żnina Aleksandra Nowakowska powiedziała, że rozmawiała z dyrektorami obu jednostek. - Dyrektor Otto zapewniał, że w kuchni i stołówce szkolnej będzie dokładnie tak samo, jak w przedszkolu. Wiceburmistrz dodała, że personel szkolnej kuchni jest doświadczony i przygotowuje bardzo dobre posiłki. Także takie, które przeznaczone będą dla dzieci zmagających się z alergią. (rk)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze