Zdjęcie zrobione w sobotę, w dzień targowy, przed południem. Piesi wchodzą na jezdnię podczas wzmożonego ruchu pojazdów. Przez kilka minut przepisy łamali młodsi, starsi, a nawet rodzice z dziećmi.
fot. Piotr Bembenek
Szubin, piesi, jezdnia, policja, kierowcy, chodnik
Piesi na jezdni, auta na chodnikach
Hanna Adamczewska, radna z Szubina, chce, by policjanci mniej karali pieszych za to, że przechodzą przez jezdnię w niedozwolonych miejscach, a bardziej zajęli się kierowcami, którzy parkują na chodnikach i wychodząc z samochodów stwarzają zagrożenie dla rowerzystów.
Radna Hanna Adamczewska na sesji Rady Miejskiej 25 czerwca powiedziała, że mieszkańcy płacą dużo mandatów za przechodzenie przez ul. Kcyńską nie na pasach, tylko między wyznaczonymi miejscami dla pieszych. Dotyczy to też ul. 3 Maja. - Nie oszczędza pieszych policja. Kryje się, wychodzi. Dobra. W okolicach świąt. Szczególnie przed Wszystkimi Świętymi czas nas goni. Są takie dni, w których policja mogłaby nam odpuścić. Nie każę łamać prawa. Boże broń. Natomiast mam prośbę. Jeżeli już ta policja jest na ul. Kcyńskiej, na ul. 3 Maja, to ja bym prosiła, żeby zwrócić uwagę na kierowców, którzy jadąc w kierunku Kcyni parkują po prawej stronie, stają przy krawężniku chodnika i wysiadają na jezdnię. Takich zdarzeń, gdzie rowerzyści jadący poboczem po prawej stronie nagle znajdują się przed ścianą otwartego samochodu, jest dużo. Sama kiedyś trafiłam przez to do szpitala, a ostatnio byłam świadkiem, kiedy jeden z panów, a nawet ojciec policjanta, znalazł się w identycznej jak ja sytuacji. Policjanci owszem chodzą, ale nam pieszym za przechodzenie mandat, a pan kierowca wysiada z samochodu, drzwi szeroko otwiera i wysiada na jezdnię. To stwarza większe niebezpieczeństwo niż to, że mi czasem za daleko jest do przejścia. Chodzi o to, by zwrócić im uwagę. Są niegrzeczni, wulgarni i uważają, że nic nie zrobili, a rowerzyści mają jeździć środkiem jezdni.
Komendant Komisariatu Policji w Szubinie Dariusz Liss powiedział, że temat ul. 3 Maja i Kcyńskiej jest analizowany z władzami Szubina od kilku lat. - Zmieniamy organizację ruchu. Próbujemy upłynnić przejazdy, także umożliwić rowerzystom bezpieczny przejazd. Bardzo nam zależy na tym, by było jak najmniej zdarzeń z rowerzystami, kierowcami, by było jak najmniej kolizji i wypadków.
Komendant dodał, że w gminie Szubin jest bardzo dużo kolizji i wypadków w porównaniu do gminy Nakło. Dochodzi w nich coraz częściej do utraty życia. Funkcjonariusze nie chcą, by mieszkańcom i innym uczestnikom ruchu stała się krzywda. Stąd działania, które mają na celu zapobiec kolizjom i wypadkom z udziałem pieszych. Komendant dodał, że lepsza taka prewencja, zwrócenie uwagi pieszym, by nie przechodzili w niedozwolonym miejscu, niż dopuszczenie do wypadku.
- Co do karania pieszych. Jesteśmy w czołówce krajów, gdzie jest dużo wypadków i zdarzeń drogowych z udziałem pieszych i pojazdów - mówił komendant Dariusz Liss. - Ze względu na dużą ilość wypadków w naszym kraju i to wypadków śmiertelnych, ministerstwo z komendą główną stworzyło program „Bezpieczny uczestnik ruchu drogowego”. Ten program ma na celu zminimalizować ilość wypadków z udziałem pieszych, zmianę organizacji ruchu, przejść dla pieszych i wiaduktów, świateł oraz restrykcyjność, która nakładana jest na policję, by tego przestrzegała. My nie możemy nie reagować, jeżeli coś takiego jest. Są wyznaczone miejsca dla pieszych. Jedno i drugie. Jest przejście oświetlone. Ja wiem, że każdemu się spieszy. Mi też się nie raz spieszy, ale niestety tak to jest zorganizowane, że muszę przejść całą ul. 3 Maja, by dotrzeć albo do jednego przejścia, albo do drugiego. Niektórym się nie chce, ale to jest bardzo duże zagrożenie, bo jadący kierowca czuje się bezpiecznie na swojej drodze i jak pieszy mu wtargnie, to wtedy jest problem. I to też trzeba brać pod uwagę. Naprawdę trzeba brać pod uwagę wszystkie strony. Są patrole ruchu drogowego, które mają zadanie patrzeć, reagować i restrykcyjnie działać. Niestety tak jest i trzeba dostosować się do przepisów. Przejście w niedozwolonym miejscu karane jest mandatem karnym. Dwa, trzy pouczenia, a jak nie dają efektu, jest mandat. A co do ul. 3 Maja. Jest tak zorganizowany parking, że nie ma możliwości wyjścia z zaparkowanego samochodu na chodnik. Aby nie wyjść na ulicę, kierowca musiałby stanąć na całym chodniku, co jest też niedozwolone.
- Kierowca powinien przejść na miejsce pasażera i wyjść drugą stroną auta - skwitowała Hanna Adamczewska, co wywołało poruszenie na sali.
- Pani radna, jeśli pani pozwoli, to do tej propozycji się nie ustosunkuję, bo ten pomysł nie dotyczy policji, a ja jako policjant nie mogę nakazać, by kierowcy przesiadali się na miejsce pasażera i wychodzili z drugiej strony - odparł komendant.
Dariusz Liss powiedział też, że na temat szerszego parkingu i zakazu parkowania rozmawiał z burmistrzem i nie ma możliwości zakazu, bo na tej ulicy kierowcy muszą mieć miejsce.
- Jest bardzo mało miejsc parkingowych w miejscowości Szubin - przyznał komendant. - Jeżeli zakażemy parkowania na ul. 3 Maja po prawej stronie, jadąc w kierunku Kcyni, gdzie już i tak mamy zakaz po lewej stronie, gdzie jest restrykcyjnie przestrzegany ten zakaz, by piesi mogli tam bezpiecznie i spokojnie z wózkami i dziećmi spacerować. Restrykcyjność tego jest taka, by ludzie nauczyli się przestrzegać przepisów i zasad. Po to, to jest.
Dodał, że pouczenia do pewnego momentu skutkują, ale jeżeli dwa czy trzy razy tę samą osobę się poucza i czwarty raz staje na tym samym miejscu, to pouczenie nie ma skutku i kończy się to mandatem.
- Nie znam rozwiązania tego problemu na tę chwilę, bo trzeba by było całkowicie zakazać postoju na chodnikach na ul. 3 Maja i Kcyńskiej, wyznaczyć miejsca parkingowe na określonych parkingach i wtedy piesi, rowerzyści i pozostali uczestnicy ruchu byliby bezpieczni - mówił Dariusz Liss.
Remigiusz Konieczka
Pałuki nr 1222 (28/2015)
Przejdź do forum.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze